Wyniki wyszukiwania dla zapytania: tematy rozprawek angielski

  No właśnie tak myślałem- to tylko taka mała rozprawka,rozdział poświęcony
zagadnieniu, gdzie można powiedzieć że coś w trawie piszczy.Tylko kto to
przeczyta, dalej nie będzie miał nawet bladego pojęcia o technikach
prognozowania pogody. Przyznaje się że nie miałem w ręce tej książki, ale
zawartość tematyczna mnie o tym przekonuje (z całym szacunkiem dla p. Macieja,
którego uważam za dobrego synoptyka, a książka jest poprostu na nieco bardziej
ogólny temat).


Mysle, ze troche sie mylisz. Nie jest to popularna meteorologia dla
kazdego, znajdziesz tam sporo fachowych i przydatnych w prognozowaniu
informacji. Naprawe polecam.

Było by miło, gdyby ktoś wziął sprawę w swoje ręce i wydał

książkę poświęconą tylko temu jednemu zagadnieniu.



Weather Forecasting Handbook (5th Edition) (Paperback)
by Tim Vasquez, nowa niestety droga (35$), mozna w sieci poszukac
uzywanych. Inna pozycja Weather Map Handbook (Paperback)
by Tim Vasquez.
Nawet po angielsku znalazlem tylko dwie :( .
Znaczy: male zapotrzebowanie. Po Polsku nikt nie napisze ani nie
przetlumaczy.
Mnóstwo swietnych materialow szkoleniowych dla meteorologów znajdziesz pod:
http://meted.ucar.edu/resource_modlist.php
Niestety (stety), trzeba sie wyangielszczac
Pozdrawiam
SM



(...)

| o Charles'u (o Charles'u de Gaulle'u, a moze o Charlsie?)
Tylko Charlesie...


Az tak kategorycznie? Niezapominajmy ze idzie tu o imie francuskie
Charles <szarl, a nie anglosaskie Charles <czarls. Zatem o Charles'u
<szarluAznawurze raczej powiemy niz o Charlesie <czarlsieAznawurze.
Sadze.    

W. Cienkowski w swej ciekawej rozprawce na interesujacy nas temat

zachowujac ich oryginalna postac graficzna i dodajac do niej oddzielona
apostrofem wlasciwa koncowke przypadkowa, np: Charles, Charles's,
Charles'u; Georges, Georges'a, Georges'u itp."

Najbardziej jednak zafrapowala mnie nastepujaca uwaga: "Jest to sprzeczne
z podana w 'Slowniku ortograficznym PWN' zasada odmiany nazwisk francuskich
i angielskich zakonczonych na spolgloske, ale ulatwia prawidlowoa wymowe
w przypadkach zaleznych - Jacques <zak, Jacques'owi <zakowi- wg slownika
zas Jacquesowi (co sugeruje wymowe <zakesowi)."

Watpliwosci zatem sa.

(...)

| Baciarelli - Baciarelli'ego, czy Baciarelliego, a moze Baciarellego.
AFAIK to słownik nakazuje zostawiać -i- w odmianie nazwisk włoskich
zakończonych na tę samogłoskę, a więc Bacciarelliego (bez apostrofu).


Dorosz mi mowi cos innego: "...dopelniacz od 'Baciarelli' brzmi 'Baciarellego'
i te forme latwo uzasadnic." I uzasadnia, na pol niemal strony.

Jak na lato :)


Zatem, aby do wiosny :))

//Robert




| Z liceum

| Nie matura, a chęć szczera zrobi z ciebie programmera...

Hehe, tylko ze ja nei chce byc programerem, a program musze miec... Kto jest
chetny to niech pisze, jakiekolwiek inne posty/komentarze nie zwiazane z
tematem sa po prostu zbedne.



Pisarzem nigdy nie chciałem zostać a trochę opowiadań, bajek, wierszy,
rozprawek, esejów (w rozumieniu angielskim) i Bóg wie co jeszcze w życiu

Szczególnie, że to o co prosisz można uzyskać przerabiając dowolne 'echo'.

Pozdrawiam


Mam problem ze stworzeniem tezy do rozprawki na temat czy szcuplejszy znaczy lepszy,a wyglad ma rzeczywiście aż takie znaczenie?Co do argmentów to już sie nie wypowiadam,bo też mam pustke w głowie..proszę Was o pomoc..może bedziecie mieli coś ciekawego do powiedzenia na ten temat ...pozdrawiam...
z góry Dzięki


Też uważam, że matura to jednak b-z-d-u-r-a!

Zdawałam:
polski P
ang R
matematykę R

Najgorzej pomimo niższego poziomu poszedł mi chyba polski

Z angielskiego nie spodziewałam się tak przyjemnych tematów wypracowań (no może poza rozprawką...). Pisałam opis, bardzo wdzięczny temat. Liczę na więcej niż 80% w zależności od oceny wypracowania...

Matma, według mnie znowu prosta, aż za bardzo! Wydaje mi się, że wszystkim się wyniki podniosą... Jak sobie liczyłam wyszło mi 84%. Wiadomo, nie wiem za co są punkty a za co nie. Ale odejmowałam sobie na najmniejsze błędy więc myślę że wynik będzie oscylował w tych granicach. Jedyne co sprawiło mi trudność to jednokładność, swoją drogą w ogóle nie miałam tego na lekcjach...

A ustne matury...? Nie wiem po co one są w ogóle organizowane...

BTW. wybraliście już kierunek studiów?

Przejrzałem egzamin z poprzedniego roku i trudno mi to właściwie ocenić. Humanistyczny opiera się głównie na pracy z tekstem, niezbyt skomplikowanej, i nie wymaga żadnej wiedzy, jeśli już to tzw. wiedzy ogólnej.
Ta rozprawka pod koniec to czyste lanie wody, wystarczy pisać poprawnie po polsku i na temat - jako, że nie ma punktów za zawarcie konkretnych treści (jak na maturze z polskiego).

Skandaliczne jest to, że nie ma żadnych pytań z historii. Co najmniej jedna sekcja egzaminu powinna być poświęcona historii Polski, czy to w formie pytań zamkniętych czy krótkiej pracy pisemnej. Czyli praktycznie uczeń może skończyć gimnazjum nie wiedząc kiedy było Powstanie Warszawskie, Bitwa pod Wiedniem czy Cud nad Wisłą (whatever, chodzi mi o jakieś podstawy).

Za to druga część egzaminu, jak dla mnie, jest zbyt szczegółowa - biologia, geografia, fizyka, matematyka. Co prawda większość zadań ma podane informacje, ale chyba niektóre trzeba było obliczyć samemu (tych nie byłem w stanie rozwiązać na swoim egzaminie, a teraz tym bardziej :P).

Dobrze też, że wprowadzono angielski, ale na pewno będzie w bardzo podstawowej formie (skoro matura podstawowa już jest na elementarnym poziomie).

Warto też wprowadzić jakieś konsekwencje za nie zdanie egzaminu. W przypadku matury, to obciach, brak studiów i wojo (:P), a tutaj praktycznie nic. Może powtarzanie trzeciej klasy?

To pisałem ja. Roman.

Kosmiczny napisał/-a:

Co sądzicie o próbnej maturze z Operonu?


j. polski rozszerzony - tekst czytania ze zrozumieniem Umberto Eco do najprostszych nie należał, ale dało się napisać. Jako wypracowanie można było wybrać interpretację wiersza Herberta (no tak, rok Herbertowski) lub analizę i interpretację kreacji władców na podstawie fragmentów z Faraona i Szewców. Osobiście pisałam drugi temat chociaż Faraona tylko kojarzyłam z fragmentów z gimnazjum a Szewców jeszcze nie przerabiałam. W każdym razie w poleceniu nie zaznaczyli, że trzeba się odnosić do całości utworów, więc lus :p.
j. angielski rozszerzony - gramatyka przyjemna jak to gramatyka...no cóż XD. słuchanie nie najgorsze, czytanie ze zrozumieniem znośne. Tematy dosyć łatwe, pisałam rozprawkę na temat zawierania i utrzymywania znajomości w internecie >D
ogólnie rzecz biorąc to nie potrafię ocenić na ile mniej więcej napisałam, na polskim zapewne nie trafiłam w klucz, snif.

a jutro biologia mhmmm ;d

a ja wymęczyłam wczoraj rozszerzenie >D tematy na wypracowania były bardzo przyjemne, pisałam rozprawkę, która miała najprostszy temat na świecie. Co do gramatyki... no jak to gramatyka, na bank nie mam wszystkiego dobrze, zresztą nie liczyłam na to nawet. Tak samo pewnie zawaliłam coś w słuchaniu, ale prędzej przez 'podchwytliwość' pytań i ich dwuznaczność niż niezrozumienie. Czytanie ze zrozumieniem też niby nie najgorzej, ale pewnie w czymś się tam pomyliłam. Wyników nie sprawdzam bo nie mam takiego zwyczaju, nie chcę się denerwować XD.
Podsumowując, angielski nie był tak prosty jak polski, ale ogólnie rzecz biorąc jestem zadowolona, szczególnie że od początku nie liczyłam na 90%, zadowoli mnie niższy wynik >XD... (byle nie za niski v.v)
a jutro ustny polski ~.~...

Ciekawe...
U nas z próbną maturą z angielskiego był motyw niezły. Ja pisałem rozszerzoną, a w rozszerzonej do wyboru są dłuższe prace pisemne typu rozprawka, recenzja, opis i opowiadanie. Wszyscy dzielnie nastawieni na pisanie rozprawki (bo najłatwiej oraz że pozostałych to prawie nikt nie umiał sprawnie napisać ) modlili się tylko by nie było jakiegoś beznadziejnego tematu. No więc zasiadamy otwieramy pracę a tam (tu myśl naszła natychmiastowo o kurw*!) Napisz rozprawkę na temat "e-learning pros and cons" czyli za i przeciw nauce przez internet - napisać nie byłby problem tylko wiedzieć co napisać żeby to miało ręce i nogi . no to piszemy jakieś beznadziejne smuty.

Po jakimś pół godziny przychodzi dyrektorka i mówi że przerywamy maturę bo coś z płytą dzwiękową było nie tak i że mamy pół godziny przerwy i będziemy pisać nową - inną

Wszyscy odczuli ulgę - a temat nowy na rozprawkę to "za i przeciw zamykaniu centrów handlowych w niedzielę"

Pisałem rozszerzony angielski. Pierwsza część była zabójczo łatwa, 2 zadanka po 2,5pkt i wypracowanko na jeden z trzech tematów. Temat wybrałem oczywiście najłatwiejszy, opowiadanie na temat niezapowiedzianej wizyty, która się przyjemnie rozwinęła :P Była jeszcze rozprawka na temat kilku kultur, religii w jednym kraju i jaki to ma wpływ na ten kraj i coś o walorach jakiegoś miasta, nie pamiętam dokładnie. Na swój temat rozpisałem się tak, że zabrakło miejsca ^^

Druga część była już trudniejsza. Tekst, który czytali był dosyć rozbudowany. Następnie działalność Billa Gatesa, gdzie trzeba było powstawiać zdania, żeby pasowały do kontekstu i stanowiły spójny ciąg. Next było opowiadanko, dosyć proste. Ostatnie zadanie chyba najłatwiejsze ^^ Powstawiać słowa w odpowiednich formach.

Nastawiam się tak na 50-60% (oby ^^).

basiulenkaa, znów moje słowa dzwinie zabrzmią, ale pójdziesz do liceum to poznasz nowe wyrażenie - "lanie wody", "improwizacja". Baa! nauczysz się to stosować. A wtedy będzie ok A tak serio to szkoda że Ci temat nie podszedł. Bo trzeba przyznać - jest chybiony i zaskakujący. Nawet dziś w autobusie słyszałem rozmowy gimzazjalistów o tym "że pewnie będzie rozprawka albo opowiadanie"

Kowciu, wyjdzie Ci to na dobre - zobaczysz. Według mnie test z angielskiego powinien być też po podstawówce (a może juz jest? bo planowali).


elrond, tylko gdybyś Ty wiedział ile ja z angielskiego umiem.. to byś chyba padł


to trza kuć! kuć! kuć!
Co do tematu pracy pisemnej na tescie, to zacytuje mojego obecnego polonistę:
'jak do jasnej cholery można scharakteryzować kogoś na podstawie kilku, kilkunastu wzmianek o nim w tekście. Takie zadania są głupie i g*** warte'. Zgadzam sie z moim gościem od polskiego w 100%. Raz takie zadanie w ogólne praktycznie NIC nie daje, poza tym faktycznie z jednej książki nawet o głównym bohaterze często trudno coś konkretnego powiedzieć, a żeby jeszcze sklecić z tego sensowną charakterystykę, to już ogólnie ZONK.

Ja jak pisałam ten test, musiałam napisać rozprawkę, czy śmiech jest dobry(czy jakoś tak) i poprzeć przykładami z literatury, filmu. < i taki temat moim zdaniem jest ok. ;]

I po angielskim...

Poziom podstawowy był wg mnie łatwy. Najpierw 3 teksty puszczone z płyty, może pierwszy trochę zakręcony, ale ogólnie wszystko można było zrozumieć. Później czytanie ze zrozumieniem - też 3 teksty, również proste. Wystarczyło uważnie czytać. Na koniec dwa otwarte zadania: napisać pocztówkę i list prywatny. Powtórzę się znowu - proste

Z poziomem rozszerzonym było juz troche gorzej. Również zaczęliśmy od wysłuchania trzech tekstów. Jeden pan bardzo niewyraźnie mówił, pani za to sie troche spieszyła Jeden tekst był tylko wg mnie prosty. Później czytanie ze zrozumieniem, wystarczyło, że zobaczyłam długość tekstów (cała strona A4) i sie trochę przeraziłam. Po przeczytaniu poradziłam sobie z jednym tekstem, co zajęło mi chyba 20 minut i zostało juz tylko ok. 20 na dwa pozostałe. Trochę w pośpiechu, ale zrobiłam (jeden tekst dotyczył google, normalnie od dzisiaj juz z tej wyszukiwarki nie korzystam ). Później były dwa zadania gramatyczne. Pierwsze było bardzo trudne - wszystko strzealałam, trugie natomiast wydawało mi łatwe. I na koniec zadanie otwarte, ja akurat pisałam rozprawkę, w której musiałam opisać wady i zalety zakładania rodziny w późnym wieku Był jeszcze jeden fajny temat, opisać wydarzenie sportowe które wywarło na mnie najlepsze wrażenie pod względem organizacyjnym, czy cos w tym stylu Trener mnie chyba zabije, jak sie dowie że tego nie pisałam

Dzisiaj znowu obeszło sie bez nerwów w przyszłym tygodniu za to chyba nadrobie troche pod tym względem

Dobra to i Ja proszę o pomoc. Chociaż myślę, że nikt się tego nie podejmie to mimo to mogę zapytać ;)
Musze napisać pracę na angielski i oczywiście po angielsku prawda, na temat ''Internet jest jednym z najbardziej znanych obecnie, środkiem komunikacji'' Nie ma to być 5 zdań, ma być to coś a'la rozprawka -.- Zasłynęłam tutaj już z tego, że nie wchodzi mi angielski, dlatego proszę o pomoc - gdyby ktoś miał czas i się zlitował i spróbował to napisać, byłabym wdzięczna. Ewentualnie jakaś strona na której mogę się wzorować ? ;)

A ja pisałem angielski rozszerzony. Wydaje mi się, że z angielskiego jestem mocno średni, ale chyba nieźle sobie poradziłem, tylko 2 listeningi bły dosyć ciężkie. Jeśli chodzi o writingi to wybrałem opis (miejsca odwiedzanego przez zagranicznych turystów z powodu walorów krajoznawczych i zdrowotnych). Wpierw chciałem pisać rozprawkę, temat bodajże 'Podaj argumenty za i przeciw życiu w społeczeństwie o zróżnicowanej religi, kulturze, itd', ale nie mogłem wymyślić sensownych argumentów za Można było jeszcze pisać opowiadanie, tematu nie pamiętam - mam po prostu zbyt słabą wyobraźnie na opowiadania i od razu je odrzucam.

Nie o to chodzi. W temacie pisza ludzie, gdy nie umieja sami rozwiazac zadania i chca pomocy w jakims tam aspekcie.


Wiem co się dzieje w tym temacie, bo zanim napisałem poprzedniego posta, przeczytałem problemy na wcześniejszych stronach.
Dlaczego ktoś inny na prawo mieć problem z zadaniem (myśl głąbie, kartkę bierz i licz!!1) albo nie umieć wygooglować banalnych zagadnień do rozprawki (siadaj i szukaj nierobie!11), a tylko tego kolegę opieprzacie, bo jest słaby z angielskiego?
To, że Ty ten język znasz perfekcyjnie, czy że ja znam doskonale, nie znaczy, że dla każdego jest on taki łatwy. Może wcześniej uczył się niemieckiego albo rosyjskiego i dodpiero od gimnazjum zaczął angielski? Soł?

Dla mnie EOT, bo nie mam czasu mu tego tłumaczyć, ale Wy też sobie dajcie spokój

Wczoraj pisalem 1 temat - o Rosji Lalem wode jak to na polskim Dzisiaj angielski - najbardziej wkurzal mnie koles na poczatku, ktory mowil,ze uslyszysz to i to Z rozszerzenia sluchanie bylo glupie, ale mysle,ze dalem rade. Drugie czytanie bylo chore No i pisalem rozprawke
W poniedzialek geografia

pytałem go. kazał przekazać, żebyś "wypierdalał" : P

ja jestem hardkorem i nie zaznaczyłem tematu, choć rozprawka wyszła mi całkiem całkiem. nauczyłem się w samochodzie wielu mądrych sformułowań i akruat tak mi podszedł temat, że udało mi sie użyć wszystkich oprócz jednego. Oba powinny zrobic na sprawdzającym dobre wrazenie. Generalnie zawsze zaznaczałem temat, ale teraz stwierdziłem, że będe fajny i najpierw napisze brudnopis, bo jesli mi sie w trakcie zmieni zdanie na temat pracy to będę musiał niepotrzebnie bazgrać. Nigdy tak nei robiłem wczesniej. No i sie przejechałem. Ale z tego, co mówia wszyscy, to jesli widać, co to za praca to egzaminator przewaznei jest człowiekiem i sprawdza prace. trzymajmy wiec kciuki za ludzkośc moejgo, w sumei napisałem prace czytelnie i wyraźnym pismem, jak na mnie, wiec nei powinno go odrzucić. gupio by było nie zdać matury : P zwłaszcza, że ten angielski jest mi zupełnie niepotrzebny, aby sie dostać na studia, ale nie mógłbym wziac udziału w rekrutacji, bo matury jako takiej nei dostałbym ;]

Latwizna. Sluchanai poszly za 1 proba, czytania z biegu, pisanie - tu mialem problem z wyborem tematu na rozszerzonej, ale ostatecznie wzielem rozprawke, bo moglem zaszpanowac modalami, strona bierna, trybami warunkowymi i slownictwem - punkty za bogactwo leca. :)

Jak zawsze wkurzyla mnie gramatyka, ale to tylko 5 punktow, ponadto wieksza czesc bede mial na pewno dobrze. :)

Najlatwiejsza matura ze wszystkich. Pisalem wielokrotnie trudniejsze testy na prywatnym angielskim. Licze na wynik powyzej 90%.

Matura z Polaka minęła. Najbardziej charakterystyczny był ten szok, kiedy nikt nie wiedział jak ugryźć każdy temat. Wybrałem więc temat i powiedziałem co wiedziałem.
Na uboczu powiem - ludzie! Język Znaków naprawdę istnieje! Wczoraj wieczorem sobie pomyślałem, żeby przeczytać co nieco o Krasickim (Ignacym), więc poczytałem. Dzisiaj trzy jego teksty przywołałem na maturze. Do tego Miszka Bułhakow, Orwell i jego "Folwark...", proza Pratchetta oraz "Kariera Nikosia Dyzmy". Temat? "Śmiech jest bronia błaznów" (ktośtam) Napisz rozprawkę o roli śmiechu, humoru i satyry w kulturze i literaturze.
Ech, jeszcze jutro angielski. Musze sobie struktury gramatyczne powtórzyć.

Misiaczku -> nie mam i tego za złe. Wszak zdrobnienia świadczą o dobrych kontaktach i przyjacielskiej atmosferze. Czyż nie?

Wiecie co? Skończyłem o 14:08. Czyli dokładnie z końcem

Podstawowy angielski był w sumie banalny... Co do rozszerzonego to oprócz jednego tekstu o jakimś programie telewizyjnym to tez niezbyt trudno było. Nawet formy leksykalno-gramatyczne jakoś poszły. Wypracowanie tez szybko napisałem i wyszedłem na 70 minut przed końcem A tematy były takie:
-opiszs miejsce które sie zmieniło w ciągu kilku ostatnich lat (przed zmiana i po zmianie opis) - i to właśnie pisałem
-opowiadanie o życiowej szansie
-rozprawka o tym czy dobrze ze coraz młodsi zaczynaja kariere muzyczna/telewizyjna

Wiesz Evi z tą moją maturką to porypane... Moje Słonko na mnie wrzeszczy, że to nie tylko mój wybór, i że gdybym nie była w ciąży to se moge robić co chce a tak to nie, bo on chce mieć zdrową dzidzię A jeśli o naukę chodzi to za specjalnie nie miałam z nią nigdy problemów Wypracowania z polskiego zawsze pisze od razu na czysto w przeciągu przerwy nawet potrafiłam napisać esej albo rozprawke, to zależy jak temat przypadł mi do gustu poza tym jakiś czas pisałam do miejscowej gazetki Z matmą też nigdy za specjalnie nie było problemu najniżej miałam 3 jak mi wagarów sie zachciało i nie było weny do nauki Z angielskim troche gorzej, ale też poniżej 3 nigdy nie miałam

A ja własnie skończyłam pozytywizm, więc zabieram się zostały mi jeszcze 2epoki plus współćzesność,więc myślę,że nie będzie tak źle poczytam jeszcze troche streszczeń tych najwazniejszych lektur no i myślę,że nie będzie tak źle
Z wosem też nie jest tak źle, najgorsze dla mnie są organizacje międzynarodowe, bo jest ich w cholere dużo i mają strasznie dużo tych organów i w ogole,zamieszane strasznie są i trudno to wszystko spamiętać a bardzo jest prawdopodbne że będzie cośo UE i innych tym podobnych rzeczach, więc tzreba się za to wziąc. Wypracowanie z wosu wydaje mi się,że nie jest trudne, gdyż przede wszystkim korzysta sięz ekstów źródłowych, które są podane w arkuszu no i z własnej wiedzy. Temat z próbnej o tolerancji pozytywnej i negatywnej(czy jakoś tak ) był prosty i psokojnie 18punktów wpadło rozprawka jako forma też nie jets trudna i na pewno każdy ma ją dobrze opanowaną, bo jest również potrzebna na angielski rozszerzony. Historii nie zdjae na szczęście więc nie musze się obawiać
coraz większy stresik się robi ja to się boję tego,że się nie wyspie, bo to jest bardziej prawdopodbne niż zaspanie ale damy rade już tyle pokoleń przed nami to zorbiło to i Nam się uda

A piszesz coś jeszcze, czy już tylko ustne? Mnie czeka historia i to jej najbardziej się boję. Są takie tematy, których za Chiny Ludowe nie napiszę na 3-ci poziom, o 4-tym nie wspominając.


Czytasz mi w myślach

13-ego historia i jestem nieco przerażony. Uważam, że na razie wykonałem 30% planu (WOS + ang), a pozostałe 70 to właśnie hista. Materiału jest zajebiście dużo, a rozprawka oczywiście przeraża najbardziej. Bo tematy ze społeczeństwa i gospodarki to dla mnie magia. Chcę historii politycznej!

16 - angielski.
20 - polski. Prezentację zaczynam robić po historii.

To był rozszerzony angielski? Wszystkim znajomym wydawało się to podejrzanie proste. Szczerze, nawet próbna wydawała mi się trudniejsza, listeningi wyraźne i przejrzyste, readingi dość proste.
Tylko jedna rzecz - zakreśliliście temat wypracowania? Duża część ludzi u mnie nie czyta poleceń i nie zaznaczyli, a w większości pisali temat 3, czyli rozprawkę, a jak wieść gminna niesie przy niezaznaczonym temacie egzaminator sprawdza wg kryteriów tematu 1, więc całe wypracowanie leci. Chociaż jak dla mnie wszystko zależy od 'ludzkiego' podejścia sprawdzającego pracę.

Już znalazłam o tu http://matura.servis.pl/2009/temat,arku ... _2009_(cke),92605.html , ale z przedmiotów obowiązkowych wyniki będą dopiero 20:/

dzięki;* sprawdziłam angielski rozsz., po prostu zajebiście, część poza wypracowaniem mam na 35%, więc jeśli rozprawkę będę miała na maksa to i tak w sumie da 71% czyli tyle ile po operonowskiej. pomijam że na listeningu straciłam 10 punktów, bo pisaliśmy w ogromnej auli i echo tak się niosło, że słyszałam jedynie pojedyncze słówka. no ale złej baletnicy...;/

1

Angielski wzbudza we mnie ambiwalentne uczucia. Z jednej strony jestem bardzo zadowolona, bo na 32 punkty z czytania, słuchania i transformacji mam 31 ;] Z drugiej strony problem jest z rozprawką. Popełniłam taką gafę, że jak się egzaminator uprze, to może uznać, że praca jest nie na temat. Jednak liczę na to, że będzie człowiekiem i co najwyżej odejmie punkty za słownictwo. Jeśli nie - zostaję z 62%. Niby dużo, ale wątpię, czy mnie Uniwersytet Jagielloński będzie chciał z takim wynikiem, dlatego w chwili przypływu paniki już się zaczęłam zastanawiać nad powtarzaniem matury za rok

Jutro piszę rozszerzony WOS, na który nic nie umiem i bardzo prawdopodobne, że nie zaliczę ;] Trochę myślałam, żeby w ogóle się nie stawić (dodatkowy, więc nie ma wpływu na zdanie matury), ale przyjdę dla hecy ;] Jakoś tam 30% uzbieram.

A ja właśnie z polskiego najbardziej lubie wypracowania - rozprawki, charakerystyki itp. W przeciwieństwie do gramatyki No i zazwyzaj ze swoich prac mam 5

JA nie lubie gramatyki na zajęciach z polskiego.
Inaczej rzecz sie ma z językami obcymi W angielskim i francuskim wolę wąłsnie gramatykę. W tym pierwszym za to, że jest taka znośna. A w drugim- mimo, że zawła, to wole od słownictwa
I znowu zboczyła z tematu...

Czy śmiech moze być nauką poprzyj swoją decyzje o przykłady z literatury lub fimlu ewentualnie z oby dwóch dziedzin

Temat jest tragiczny. Przynajmniej według mnie, ale ja jestem ułomna jeśli chodzi o rozprawki. Jedynie po angielsku mi wychodzą

Mały Książę to trochę naciągane chyba Ale pozostałe są ok. I podoba mi się twoje zakończenie

1. Polski pisemny rozsz --> wedlug klucza bedzie ok ;]

2. Angielski rozsz. --> tu moze byc troszke mniej OK ale bedzie dobrze ;]

3. Angielski USTNY rozsz --> 55% co daje +10pkt na studyjka ;]
(rozprawka i obrona zdania do tego wuwod problematycznego tematu)

reszta jak bede po ;]
PS macie juz prezentacje na PL?? bo ja dopiero polowe choc jej nie znam hehehe ;]

Koniec probnych matur. Najchetniej spalilbym cale wydawictwo Operonu. To taka drobna zemsta na mature z historii jaka nam dzis zaserwowali. Niektore pytania na podstawowej po prostu z kosmosu wziete. Jakos poszlo, tego ze zdam jestem pewny gorzej moze byc z wyzszym wynikiem.

Polski wydawal sie byc prosty, lecz klucz do niego jest bardzo rygorystyczny. Ciekawe czy sprawdzajacy beda jakos elastyczni w stosunku do niego. Wypracowanie o Lalce bylo bardzo proste. Wystarczylo ostro 'pojechac' po Leckiej. Szkoda tylko tego, ze Lalki nie bedzie juz na majowej maturze.

Angielski rozszerzony... slowotworstwo kompletnie mi nie poszlo. Lepiej bylo z transformcja zdan i rozprawka na temat przyjazni przez internet. Calkiem przyjemny temat. Jedynym minusem bylo ograniczenie w liczbie slow, musialem sie ostro pilnowac. Sluchanie tez dobrze poszlo, tylko musialem calkowicie sie na tym skupic, bo na sali roznosilo sie echo. W czesci sluchanej wkurzylo mnie zadanie o jakims gosciu z The S**... Jakby w Anglii innych gazet nie bylo...

Uczucia bardzo mieszane, trzeba poczekac na wyniki i styczniowa maturke z OKE.

Tak! Tekst IV był cudowny! Nagle wszyscy na sali spojrzeli na mnie
Ale ten historyczny był do bani. Potem rok powstania listopadowego źle strzeliłem.
Na podaniu minimum 4 punkty wygarne, bo pewnie za skreślenia i ortografie mi odejmą.
Rozprawka-spoko, tylko temat dziwny wymyślili, ale jakoś dałem rade. Czekamy do 14:00. Powyżej 35 bede miał, ale nigdy nic nie wiadomo.
Jutro matematyczno-przyrodniczy a w piątek angielski. Powodzenia wszystkim jak i sobie!

Co do pracy to tak na chłodno:
- głupi temat rozprawki
- szkoda, ze podanie a nie ogloszenie/zapro. albo byle co innego
- malo miejsca w planie i na pierwsze otw. zadanie.


-Bardzo dobry temat rozprawki, praktycznie wszystko się tam łapało. Wybrałem LOTR-a, Małego Księcia i tego gościa z pierwszego tekstu, zapomniałem jak on tam miał. Ledwo się zmieściłem
-Dobrze, że w poniedziałek na Polskim pisaliśmy podanie
-Mi tam wystarczyło.

Co by tu nie mówić, zadowolony będę od 45 wzwyż, ale jak będzie parę punktów mniej to tragedii nie będzie

Jutro matma[*]
W piątek angielski[*][*]

Kocia rozpierdolona. Nie wiem jak podstawa, ale to rozszerzenie to jakiś skandal był. Niewykluczone, że ujebałam, choć jak liczyłam z kluczem to na styk mi 18 punktów wychodzi...
W życiu nie przyszpuszczałabym, że pojawi się cokolwiek w związku z układami polsko-węgierskimi. Nie mówiąc już o tym, że obydwa tematy rozprawki dotyczące jednego zagadnienia (rózniły się tylko przedziałem wiekowym) to kpina.
Poza tym jak można tak podwyzszyć poziom w stosunku do matur próbnych???
I te cholerne Zjednoczone Niderlandy. Z tym akurat nie miałm problemu, ale gdybym chodziła do ogólniaka, to nie wiem jakim cudem mialabym to wiedzieć..przecież to była matura z historii, a nie historii sztuki.
Jestem zła, zła, zła.

Ale tak, czy inaczej jeszcze tylko jutro, historia sztuki, w piątek ustny angielski i matury mam zakończone (przynajmniej w tym roku ... )

nie martw się, to że masz inaczej niż w kluczu nie oznacza że masz źle:) no ja z angielskiego to zależy jak będzie z rozprawką. nie zaznaczyłem tematu, mam stracha. ale pisałem pierwszy temat i podobno jak się nie zaznaczy to sprawdzają wg pierwszego, więc looz. jeśli mi odpadną załóżmy 4-5 pkt za tę nieszczęsną rozprawkę to będe miał trochę ponad 80% jak mi za rozprawkę dadzą prawie maksa to około 90%. nie będę miał więcej niż 91%. a ustnej jeszcze nie miałem, mam 24 i zaczynam się kuć w weekend po fizyce.

szaleniec, na jaki kierunek startujesz?

pozdrawiam:)

Ale cyrk Wiele osób nieźle zaskoczył mix z arkuszami Ja siedziałam między dwiema osobami z klasy - jedną słabą z angielskiego a drugą średnią no i mieli pecha, że postanowili ode mnie spisywać Kolega omal zawału nie dostał jak się dowiedział, że były różne arkusze i upewnił się, że miał inny niż ja.

Podstawa rzeczywiście trudniejsza od próbnej (słuchanie) ale i tak mam bezbłędnie. Rozszerzone słuchanie moim zdaniem też trudniejsze. W pierwszym nacięłam się na banalną podpuchę, w drugim była wolna amerykanka właściwie wszystko zaznaczałam na czuja. no a w trzecim bełkot i tez bezczelna pułapka ale tym razem za drugim słuchaniem wychwyciłam No a czytanie banalne (w przeciwieństwie do próbnej ) gramatyka mniej ale też jestem zadowolona. Obstawiam, że wynik będę miała z grubsza taki sam jak na próbnej (80 %)

don Bubas:rozprawka Jestem ciekaw, czy ktoś wybrał co innego...
Byli tacy indywidualiści, którym szczerze mówiąc się dziwię Ja tak czy siak bym brała rozprawkę ale tamte tematy były wybitnie głupie :]

Jejku mam straszny problem, czy możecie mi pomóc? jestem dzisiaj strasznie zawalona robotą, a jeszcze dowalili mi rozprawkę i z angielskiego... Czy ktoś może mi pomóc w napisaniu jej? Temat maturalny- wady i zalety posiadania rodzeństwa. Gdyby mi ktoś chciaż wstęp napisał to było by super bo z tym to zawsze najtrudniej
HEPL

Swoją drogą ciekawe, że fora i serwisy trafnie wytypowały Lalkę jako temat na maturę. Nie wierze że ktoś tak akurat strzelił... musiał być przeciek.


Hahahaha, bardzo śmieszne... Wymieniają po 10 lektur i akurat gdzieś tam była "Lalka"; no przeciek jak nic... A ja miałem to "szczęście", że odsłuchałem audiobooka w wersji Lite z peb.pl Trwał chyba cztery godziny, ale wszystkie najważniejsze wątki były zawarte - nie było na przykład opisów Warszawy, ale kto by tego słuchał

Spoko to nie czytałeś E.Orzeszkowej "Nad Niemem" i "Granicy" Nałkowskiej. Na Waszym miejscu tych Pań zacząłbym się bać. Usypiają lepiej niż wyścig na hungaroring, a Żeromski przy paniach to Hiczkok


To są po prostu książki nie do ruszenia, ale raczej "Nad Niemnem" gorsze ;p Co do Żeromskiego to "Przedwiośnie" nie jest takie straszne.

Angielski rozszerzony nawet łatwy był; wg klucza z gazety wszystko mam dobrze ;p Teraz zależy, jak ocenią rozprawkę [;

Natomiast wypracowanie było po prostu żałosne - na jedno wielkie lanie wody, nie wiem jak ktoś to będzie ocenia i wg czego, bo kryterium to jedynie cfaniactwo / inteligencja ucznia i bujna wyobraźnia / kreatywność. Pisałem temat 1:

Zgadzam się. Ja pisałem 2gi temat bo właśnie tam mogłem wylać tyle wody ile chciałem. Ogólnie WOS pisałem raczej rekreacyjnie, nie liczyłem na jakiś szałowy wynik, a wyszło mi całkiem nieźle.
Angielski rozszerzony był dla mnie żałośnie prosty, nie licząc wypracowania mam 92%, więc zakładając kilka błędów w rozprawce powinno być ok. 85%.

Jutro geografia i lecę na Politechnikę Gdańską (geodezja i kartografia).

1

Noo gooner dobrze prawi

Nie wiem czego, ale wydaje mi się, że próg może jednak trochę wzrosnąć w porównaniu z rokiem ubiegłym. Szczególnie na takie kierunki jak FiR na NE, bo widzę, że większość ludzi się na niego decyduje.

Ale moją największą bolączką jest to, że ciągle nie wiem czy temat rozprawki z angielskiego zostanie mi zaliczony

kashira, no i co taki trudny temat wzięłaś? To się bierze cokolwiek NAJŁATWIEJSZEGO

i nic się już nie UCZ
tylko gadaj sobie po angielsku do siebie np czy tłumacz sobie itd tak przy okazji
a z polaka to tylko jak rozprawkę pisać i już

więcej ci nie trzeba, ja tak wodę lałam na polskim, po 15 minutach pisałam już wypracowanie, bo test zrobiłam, napisałam wszystko w jakieś 45 minut i wyszłam I zaliczone i to nawet nieźle

[ Dodano: 2009-04-24, 14:59 ]

Ja mam na poniedziałek napisac około 120 słów w rozprawce z angielskiego, w której mam wymienić plusy i minusy telewizji ( wady i zalety). Jak już klientka zapowiedziała, od razu pozna się, że tekst jest zerżnięty ze słownika lub translatora. Ja jestem w stanie napisać na ten temat zajebiste wypracowanie ale po polsku. A ponieważ, póki co, z angielskiego grozi mi jedynka ( ciiicho.... ), to gdybym wrzucił tutaj tekst przetłumaczony translatorem ( najnowszym jaki jest obecnie) , to podjąłby się ktoś próby doszlifowania tego tekstu? Naprawdę, byłbym stokrotnie wdzięczny

hmm... wszyscy wiedza jacy sa nauczyciele prawda? wstretni, wredni i niesprawiedliwi... walcze wlasnie z babeczka od anglika i potrzebuje waszej pomocy... wiem wiem temat powinien byc w prośbach, ale tam raczej niewiele z was zagląda... a czego potrzebuje?

wszelkiego rodzaju recenzje, rozprawki, eseje, listy motywacyjne i artyukuły w języku angielskim.
bardzo ważne... dziekuje wam z góry... chociazby za przeczytanie tego...


a inni cierpią...
bo...znów WAKACJE ....najcięższy okres w roku...no nie...łeeee =)

WOS poszedł pięknie nawet po radykalnym przeliczniku wychodzi powyżej 70%

Historia no tematy nie podpasowały...bo przez 10 minut kombinowałem które to są te PRUSY WSCHODNIE.... ale za to z zamkniętych będzie z 25pkt więc spox
angielski, no dramat z gramatyki jeden przykład na pięć dobrze:( ale za to rozprawka podpasowała...może z wyjątkiem kompozycji, i oczywiście na rozumieniu tekstu i listeningu straciłem tylko 1 pkt=cud , wynik planowany powyżej 70%

polski to kicha, szczególnie zad. zamknięte będzie dobrze jak będzie powyżej 50%

NO I USTNE:

Angielski 17/20 czyli całkiem GOOD
Polski 20/20 czyli VEEERY GOOD (i veery happy)

no a teraz:

UMCS - heure de l'attaque ;P

Bo mnie dziadek upił trzema rodzajami winka własnej roboty i dobrze mi i w takimże stanie ogólnej wesołości zabieram się za rozprawkę z angielskiego na jakże znany mi i bliski temat: "Plusy i minusy posiadania licznego rodzeństwa". No och i ach . I git!

Mega zrelaksowana byłam. Ja to jestem skomplikowana. Na jakiś nie przydających się do niczego dalej, jak egzamin 6 klas czy próbne byłam bliska załamania nerwowego, a teraz nagle kompletnie nic. To fajnie. Chociaż, nie będę miała wymówki jak się okaże, że się walnęłam na jakich prostych rzeczach, lol. Test był łatwy, aczkolwiek czytałam nieoficjalne wyniki i z zamkniętych miałabym 2 błędy. Ale sama nie wiem, to dziwne było z tym wierszem. Zaskoczyło mnie to, że było podanie, ale nie było zbyt trudne, a rozprawki się spodziewam i temat był ok, ale nie mogłam sobie z literatury przypomnieć. Mam nadzieję, że mi zaliczą wszystko. Po testach nie miałam wątpliwości, teraz może trochę.
Jutro to będzie męczarnia pewnie. A angielski nikogo teraz nie obchodzi, bo się nigdzie nie liczy. xD

Airi- tak Ci się zdaje, bo znasz angielski bardzo dobrze, dla mnie angielski też był śmieszny, a na niemieckim (rozszerzenie) myślałam, ze się rozpłaczę na widok zadań, jak dostałam w końcu 83% z pisemnego, to cieszyłam się jak dziecko
Z angielskiego ustnego miałam 100%, z pisemnego 90%- pisałam rozprawkę i zamiast napisać o powodach wyjazdu na studia, pisałam ogólnie- np. o innym systemie podatkowym, prorodzinnych benefitach, etc O edukacji wspomniałam... dwa zdania. Że napisałam nie na temat, zajarzyłam w domu, jak zobaczyłam arkusz na stronie CKE- w sumie spodziewałam się odjęcia wszystkich punktów za pracę (a wtedy nie miałabym wymaganych 80%), ale odjęli mi tylko 5 punktów za treść- każdy punkt to 2%, więc udało się dostać 90%, ale czytajcie dobrze polecenia kilka razy, bo nie jest to warte 1.5 miesiąca stresu, zwłaszcza jak się umie i przez własną głupotę można się na studia nie dostać.

Ja pisałam na próbnej niemiecki - w tym ćwiczenie bardziej mi się przyda niż w angielskim ale u nas też był problem z listeningiem- szkoła mieści się w starym budynku, normalnie słychać nauczyciela, prowadzącego lekcje w klasie obok, a w momencie, kiedy naraz w każdej klasie leciała inna płyta, wszystkie nastawione bardzo głośno, naprawdę ciężko było cokolwiek zrozumieć - ludzie wychodzili załamani, bo np. słuchanie angielskiego zakłócał im rozszerzony rosyjski zza ściany. No i nie postarali się -tematy na rozszerzeniu były identycze, niezależnie od tego, jaki język się pisało.

Co pisaliście? Rozprawkę, recenzję, czy opowiadanie?
bo ja bezstresowo wzięłam opowiadanie

Srebrzysty- ale jak masz wysokie predicted grades, to przy rewelacyjnym PS nasz szanse

Matura 2006 język Angielski - PRZECIEK!
Zad. 9, poziom podstawowy
"Podczas pobytu w Wielkiej Brytanii kupileś ciągnikowy kultywator sprężynowy z zapasowym kompletem lemieszy półsztywnych i skaryfikatorem. Zauważyleś, że uszkodzone było łożysko toczne baryłkowe wachliwe w mimośrodzie oraz brakowało połączeń gwintowych ze śrubą pasowaną o trzpieniu stożkowym. Chcesz zgłosic jego reklamację. Napisz na czym polega problem oraz gdzie i kiedy nabyłes urządzenie i zaproponuj rozwiązanie problemu. Podpisz sie jako XYZ."


wolałbym, żeby na maturze rozszerzonej był już taki temat, niż ten o tej rozprawce co trza bylo napisac czemu małżeństw przed 30 rokiem, zycia jest mniej...
<--- tak wygladałem ja zobaczyłem tematy wypracowań

Szkoda, że nikt nie wział przykładu z tego twojego przecieku bo on był owiele łatwiejszy w napisaniu od prawdziwego, oi bardziej logiczny:)

Co Wy tak prędko z tymi ustnymi? U mnie wszystkie po 20 maja, polski po 27 - co bynamniej tym bardziej prowokuje do życzenia Wam powodzenia, niechaj Bóg będzie z Wami, jeśli wiedza nie jest

Widzę, że po WOS-ie nikt się nie odzywa, i ja nie mam za bardzo ochoty, bo rozszerzony był rodem z tych ubojni, gdzie krów nie przytula się przed wykonaniem wyroku dla poprawienia ich samopoczucia... Z roku na rok coraz trudniej, ale w tym pod względem wyboru pytań to mistrzostwo sarkazmu, teskty też się urwały z choinki. I nawet w wypracowaniach zapuścili wędkę z trującą przynętą - drugi temat, w całości brzmiący dość przyjemnie, ale bardzo krótko: "Czy oświata powinna zmniejszać czy zwiększać różnice między uczniami? Rozważ temat.", bez żadnych wskazówek CZEGO OD NAS WYMAGAJĄ, może być gwoździem do trumny. Walnęłam rozprawkę bez jednoznacznego opowiadania się po którejś stronie (nienawidzę tej udawanej obojętności, za którą na maturze dostaje się punkty z polskiego, angielskiego i wosu ), chyba że klucz ma baaaardzo szeroki kaliber. Macie podobne odczucia? Wprawdzie na tym najmniej mi zależało, bo polski i angielski to były sprawy honoru, ale nieciekawie to wygląda.

No, u mnie już po wszystkim, od jutra zabieram się za ruszanie nie ręką, a ustami.

Przy takiej ilości literatury w prezentacji obawiam się, że będą (w mojej szkole uprzedzali o tym) chcuieli podstępnie wpierw sprawdzić, czy je na pewno przeczytałaś, w co ja nie wątpię, ale przy takich nerwach o wszystkim się zapomina.

Ja mam fatalnego nauczyciela od niemieckiego..mam niemiecki juz 4 rok a umiem się chyba jedynie przedstawic, parę podstawowych zwrotów grzecznościowych znam /ale pewnie co do mojej wymowy niemieckich zwrotów znalazłyby się zastrzeżenia../. Już bardziej coś bym zrozumiała z czytania j. niemieckiego niż jakbym miała coś sama składnie gramatycznie powiedziec/napisac. Nie cierpię rodzajników od rzeczowników, ponieważ często nie zgadzają się z polskimi rodzajami.. Fakt faktem, gdybym miała w sobie zapał do nauki j.niemieckiego to fatalny nauczyciel nieradzący sobie z uspokojeniem klasy nie powinien byc przeszkodą w poznawaniu przeze mnie tego języka.... ale ja już wolę angielski. A co do rozprawek - nie wiedziałabym jak rozumiec temat "Czy śmiech może byc nauką?" .. Ten temat może miec kilka znaczen i nie wiedziałąbym które rozwijac. Czy fakt, że ludzie potrzebują w sobie więcej entuzjazmu i powinni uczyc się tego od optymistów, czy może w sensie, że śmiech jest tak istotny, że powinien byc badany i zajac ważne miejsce w dziedzinach nauki O.o Ja często coś rozumiem na kilka sposobów i nie wiem jakie jest sedno sprawy xP ehh..

Na angielskim była niespodzianka. Zrobili 2 na pewno a może i więcej rzędów. Pytania do słuchania ze zrozumieniem były zamienione kolejnością lub różniące się nieznacznie. A ludzie zżynali i to równo. Ale się ubawiłam, patrząc potem na ich miny Była pocztówka do kolegi i list do kolegi. Na rozszerzonym pisałam rozprawkę. Temat dopasował: wady i zalety późnego zakładania rodziny.

A co do koalicji, mogę powiedzieć jedno: źle się dzieje w państwie polskim

Na angielskim była niespodzianka. Zrobili 2 na pewno a może i więcej rzędów. Pytania do słuchania ze zrozumieniem były zamienione kolejnością lub różniące się nieznacznie. A ludzie zżynali i to równo. Ale się ubawiłam, patrząc potem na ich miny Była pocztówka do kolegi i list do kolegi. Na rozszerzonym pisałam rozprawkę. Temat dopasował: wady i zalety późnego zakładania rodziny.


Noo, to temat rzeka z tą rodziną. Ja miałem FC zrobiony i inne tam głupoty, także nie musiałem zdawać, ale poszedłem. Zaawansowany jakiś prosty mi się wydawał. Wprawdzie to było 7 lat (z kawałkiem) temu, ale jednak. Teraz planuję start na TOEFLa. Też dla zabawy. We'll see!

Nie wiem, jakie są Twoje plany językowe, ale proponuję jakiś drugi język ze Wschodu (może rosyjski?). Bardzo pożądany zestaw. Siłą rzeczy na studiach miałem rosyjski (oraz staro-cerkiewno-słowiański -- polecam! ), niemiecki (oraz staro-niemiecki) i łacinę (kościelną/średniow. i klasyczną), w liceum angielski (ten to od przedszkola za mną chodzi) i francuski. Powiem Ci, że przydają się języki. Myślałem, że to tzw. ściema, ale jednak.

Uff, żyję
Humanistyczny był nawet łatwy i temat też był fajny "Podróż niejedno ma imię...". I była (na szczęście) rozprawka Ale pomyliłam się w pytaniu z historii (z której nic nie umiem prawie XD) i prysło moje marzenie o 50 XD. No ale trudno XD.
Matematyczny nie był taki zły, spodziewałam się czegoś dużo gorszego w sumie. Chyba nawet w miarę mi poszło, choć w jednym zadaniu zrobiłam taki idiotyczny błąd, że płakać się chce (zamiast objętości policzyłam pole walca^^). Zadanie z fizyki było dziwne (dla mnie) i myślałam, że piszę jakieś totalne głupoty, a tu niespodzianka - dobrze zrobiłam O.o Tylko złe jednostki dałam ==' Poza tym jestem bardzo zadowolona bo w ostatniej chwili (dosłownie!) zmieniłam na karcie odpowiedzi dwa zadania i okazało się, że zmieniłam na dobre w końcu Więc jestem dumna z siebie xD A zamkniętych mam 23/25, i razem obstawiam na jakieś 38-42 punkty, a jak na mnie to świetnie, więc się ciesze bardzo XD.
Jutro angielski, ale to już tylko formalność^^.
Nie wierzę, że to przeszłam XD.
Jestem najszczęśliwszą osobą na ziemi chyba teraz XDD.

W-F - siłownia
Język polski (x2) - praca klasowa; rozprawka
Matematyka - rozwiązywanie testu
Język angielski - teksty i mnóóstwo słówek do nauczenia
Język francuski (x2) - sztuka pisania listów po francusku (dosłowny temat )

właśnie wróciłam ze szkoły po 6 godzinach spędzonych przy arkuszach maturalnych (ach ten rozszerzony poziom ) nawetr nieźle mi poszło nie sprawdzałam jeszcze wyników ale nie miałam z niczym większych problemów więc powinno być spoko no może poza tematami na wypracko bo jak napisac na 250 słów po angielsku rozprawkę dlaczego w obecnych czasach nie decydują sie na rodzine prze 30-stką Ale wszystko sie dało ja ściemniałam opisując wydarzenie sportowwe które atmosferą i przygotowaniem wywarły we mnie najwieksze wrażenia. A poza tym : KOLEJNY PRZEDMIOT Z GŁOWY

już sprawdziłam wyniki wiec mam 3 błędy na podstawowym ale cos koło 90% bedzie a z rozszerzonego mam na razie około 50% ale nie liczyłam wypracowania wiec też jest dobrze

hmm naprawdę czy wy już nie widzicie zadnych pozytywnych aspektów... caiągle narzekacie... ja sie nie dziwie, że macie tu tylko 10 uzytkowników ale tak poważnie to nie można mieć takiego nastawienia... ja chciałam sie zapytać jak wrażenia po próbnej maturze z angielskiego... podstawowa była banalna za to ciekawie było na rozszerzonej na jaki temat pisaliście? Mnie rozprawka odpowiadała najbardziej

Ja bym godzinę wcześniej skończył, gdyby temat rozprawki był inny. Pół godziny myślałem jak to zacząć I podań nie piszę za dobrze (de javu ). Ogólnie to fatalnie mi poszło

To nie w moim stylu (do tych co nie widzą- jestem pesymistą), ale jutro będzie lepiej. Ty masz pewnie wybór języka? My mamy odgórnie narzucany niemiecki. Chociaż z dwóch klas tylko trzy osoby chciałby niemiecki. Reszta angielski. Niestety angielski liczony jest u nas jako dodatkowy. Nie przeszkadza to jednak wpisywać go do średniej Głupie, ale jak to zwykłem mawiać nie szukaj sprawiedliwości na tym świecie.

Wszyscy narzekali na rozszerzony angielski i trzeba im przyznać rację, był skomplikowany a jakość nagrań (może to tylko u mnie?) pozostawiała WIELE do życzenia - jeżeli będąc w Stanach normalnie mogłem słuchać radia i rozumiałam nieomal wszytsko o czym była mowa a tutaj po dwukrotnym przesłuchaniu nie byłem pewien odpowiedzi to chyba nie najlepiej świadczy o 'nowej' maturze.
Ale jestem zaskoczony, bo po przejrzeniu odpowiedzi w Wyborczej większość mam poprawnie. Jedyny problem to rozprawka, gdyz napisałem bite 3 strony a po oddaniu przypomniałem sobie o limicie 250 słów...
Tekst z polskiego był trudny, co przyznają nawet sami nauczyciele. O tematach pisemnych ciężko mi się wypowiadać.
Histori też się obawiałem, jednak okazało się że niemal połowa pkt jest za część pisemną (zapisałem 3 strony z hakiem), połowa pozostałej połowy za pracę z materiałem źródłowym a reszta za wiedzę - to dobrze że tak nisko ceni się tam wiedzę .

Jako uzupełnienie głównego regulaminu, dodam kilka krótkich punktów odnoszących się do tego działu:

1. a) W dziale "Wypracowania, pomoc w pracach domowych" możesz poprosić o sprawdzenie prac domowych i pomoc w ich napisaniu (nie o napisanie) - zarówno wypracowań, jak i zadań gramatycznych.

b) Prośba o napisanie wypracowania jest uważana jako nadużycie oferowanej pomocy, dlatego też takie tematy będą blokowane. Na forum sobie pomagamy, a nie szkodzimy.

2. a) Zakładając temat nadaj mu przedrostek odpowiadający językowi:
- [ang] - język angielski
- [niem] - język niemiecki
- [wł] - język włoski
- [hiszp] - język hiszpański
- [ros] - język rosyjski
i inne na podobnej zasadzie. Dzięki temu forum będzie bardziej czytelne i uniknie się straty czasu na sprawdzanie tematów dotyczących języka, którego nie znamy. Im dokładniej określicie w temacie w czym problem, tym większe prawdopodobieństwo, że ktoś do niego zajrzy.

b) W przypadku prośby o sprawdzenie wypracowania, wpisz w temacie tytuł wypracowania albo początek pierwszego zdania. Nie zakładaj tematów "Proszę o sprawdzenie", bo w przypadku kilku takich niepotrzebnie zrobi się bałagan, chyba że dopiszesz, że to sprawdzenie rozprawki, listu formalnego itp.

Mam do napisania rozprawkę na angielski na temat wad i zalet wolontariatu. Oto ono:
These days a lot of young people works as volunteers. A volunteer is someone who works for a community or for the benefit of enviroment. There are advantages and disadvantages of this phenomen. J represent some arguments witch affirmation it.
Firstly volunteers have satisfaction from help the other people. They are became a reality. They have self- esteem. A lot of people repay theirs too help. Secondly they are changes their live under the influence of experience which measure in this charitable activity. Volunteers became sensitives in human horm. They are try to help. Very often they are changes idea on the world and the other people. Moreover volunteer maybe is first step in work market. People have possibility check theirs contacts with the other people. They are possibility rise theirs professional qualification.
On the other hand volunteers are disadvantages. Firstlu poeple have less free time. They aren't a lot of time for their friends and hobby. Often they are neglect family and close relative. Secondly young people have less time for learn. Possibly they have worse assessment in school. Often they aren't composure all material. Firthering more volunteers are activity which they aren't got money. Young poeple devote time they aren't material benefit.
All thing considered heavy certify which arguments predominate. Good sides are as some as bad sides. It isn't unequivocally state whether is profitable and value time young people.

Wiem, że jest tego dużo ale jeśli ktoś byłby uprzejmy mi to sprawdzić. Chodzi mi głównie o czasy.

SBB

"O czymże tu dyskusja ?" No właśnie o czym ? Kolega najpewniej nie zrozumiał. Rozwalił mnie ten argument, że to było 33 lata temu. Znaczy już wiem, że się nie dogadamy. Widzę zresztą, że generalnie podoba się rzucanie ze sceny siarką, więc zaraz kończe na ten temat. Swoją drogą ciekawe, czy Skrzek w Polsce na koncertach jechał angielską, czy jakąś inną siarką (zakładam że Szwedzkiego nie zna) - to tak co do argumentu, że Szwedów nie obrażał. Tu WOGÓŁE NIE O TO (obrażanie) CHODZI !!!

Sorry, ale nie będę specjalnie dla Ciebie pisał rozprawki na temat płyt SBB. To jest zbyt szeroki temat, więc siłą rzeczy trochę generalizuje. Tragikomedia, fikołki - nazwij to jak chcesz, uczepiłeś się słowa, a nie widzisz całości. Nie znam drugiego takiego zespołu, gdzie rysowałaby się tak przeogromna przepaść między wcieleniem studyjnym a koncertowym i pytam się czemu z nimi tak jest ??? Napisałem, że nie znam ich płyty, która broniłaby sie w CAŁOŚCI (może dla Ciebie to bzdura, ale to moje subiektywne zdanie). Oczywiście, że są rzeczy dobre, ale nie zmienia to powyższego. Po studyjną płytę SBB już nigdy nie sięgnę (pomijając ewentualne premierowe).

Pzdr

O blogach było łatwo, nie było zadnych podstepnych pytan ani nic czego bysmy nie wiedzieli. Co do Lalki to mi sie wydawalo ze wiem o niej sporo ale nie pisalem jej bo przeczytalem ten tekst o snie Izabeli i nic z niego nie rozumialem. Co do kontekstow historycznych z pierwszego tematu to sobie darowalem bo nie widzialem do konca w ktorym roku powstal ten caly utwor Tetmajera a wolalem nic nie napisac niz palnac jakas glupote (ktos tam napisal ze Tetmajer jest baroku xD). Ogolnie sie modle by wyszlo te 30% z blogów i interpretacji Ody.

Teraz wazne zeby dali jutro na angielskim jakis łatwy temat rozprawki bo opowiadania i listu nigdy nie pisałem xD

O blogach było łatwo, nie było zadnych podstepnych pytan ani nic czego bysmy nie wiedzieli. Co do Lalki to mi sie wydawalo ze wiem o niej sporo ale nie pisalem jej bo przeczytalem ten tekst o snie Izabeli i nic z niego nie rozumialem. Co do kontekstow historycznych z pierwszego tematu to sobie darowalem bo nie widzialem do konca w ktorym roku powstal ten caly utwor Tetmajera a wolalem nic nie napisac niz palnac jakas glupote (ktos tam napisal ze Tetmajer jest baroku xD). Ogolnie sie modle by wyszlo te 30% z blogów i interpretacji Ody.

Teraz wazne zeby dali jutro na angielskim jakis łatwy temat rozprawki bo opowiadania i listu nigdy nie pisałem xD

chichot: próbny polski zdawałam tylko podstawowy, ale do przeczytania był tekst Miodka o podróżniku i pisarzu Kapuścińskim, który o ile dobrze pamiętam wygłaszał gdy tam ten dostawał honoris causa? no i wiadomo do tego pytania
a wypracowania w zasadzie nie trudne, gdy się wie cokolwiek: 1) opis carskiej Rosji i do tego fragmenty Dziadów III i Pana Tadeusza 2)koncepcja ludzkiego losu na podstawie Chłopów
angielski podstawowy - ok, najlepszy był tekst o śmierdzącym serze w pociągu, gdy wszyscy uciekali z przedziału:D
rozsz 1 czesc - ciężkie, a 2 lajt, gramatyka dla mnie łatwa, tematy wypracowań tez, ja osobiscie pisalam rozprawke: wady i zalety wczesnego rozpoczynania kariery przez dzieci:D
a historia w pn:)

Witam mam bardzo pilną prośbę potrzebowałbym aby ktoś mi napisał rozprawke z języka angielskiego na temat " Praca młodzieży w wakacje - opłacalna czy nie " W owej rozprawce powinny znalezc sie argumenty za i przeciw powinna byc ona na około 140 słówek. Głupio mi tak prosic ale chodzi o to że zależy od niej moja ocena z angielskiego. Próbowałem pisac sam ale za każdym razem wychodziła do bani więc bardzo proszę was o pomoc

Temat rozprawki to "Young people today are totally selfish, interested only in their career or possessions."

Zostało mi mało czasu do napisania, bo tylko kilka dni - a nigdy czegoś takiego wcześniej nie pisałam, z racji tego że wcześniej rozprawki zadawane były tylko dla tych uczniów, którzy mają zamiar zdawać angielski rozszerzony na maturze.
Nie wiem jak się w ogóle do tego zabrać!

Proszę o wyrozumiałość i możliwą pomoc :(

Matura z polskiego zbliża się z każdą sekundą, dziś rano skontaktowałem się więc ze światem astralnym i otrzymałem wizję lektur, których będą dotyczyć tematy na podstawowym polskim.

Czyli - zgadujemy?

Mój pierwszy typ to Hamlet, utwór zaniedbywany (nawet go nie czytalismy w liceum, a ja nie czytałem go wcale), o którym w zasadzie niewiele wiem. Do wytypowania tego utworu zainspirowało mnie prawo Murphy'ego.

Na każdej maturze zdarza się jakaś epopeja, nie? Rok temu był "Potop" (a co drugie?), natomiast na próbnej "Chłopi" i "Pan Tadeusz". Myślę, że w tym roku czas z tym zerwać. Zatem, może coś lekkiego z pozytywizmu? Mój typ to Ludzie bezdomni, niestety.

No i wyszedł mi iście wymarzony zestaw, przy którym nie zdałbym matury z polskiego A z przyjemnością zobaczyłbym temat o którymś z utworów antycznych albo od biedy renesansowych...

Jest jeszcze jedna straszliwa możliwość: arkusz III matury z angielskiego bez rozprawki.

A jakie są Wasze typy?

Dwie dla nikogo niezrozumiałe groteski, i w dodatku dwa dramaty to przerażająca, acz mało prawdopodobna wizja na szczęście

Na angielskim zestaw bez rozprawki się do tej pory nie zdarzył, mam nadzieję że nie przerwą tej tendencji. Żeby tylko nie dali tematu o ochronie środowiska, bo ostatnio nie słuchałem Tomka jak mówił o "unleaded petrol".

Tu dygresja - oboje z naszą ulubioną nauczycielką wymawiali to [anli:dyd], nie chciało mi się wtedy oponować, ale taki błąd fonetyczny nie powinien się zdarzyć w liceum... szczególnie nauczycielce

Na podstawowym angielskim z miłą chęcią zobaczyłbym za to Letter of Complaint zamiast tych nudnych informali

Ze strony Remika:

*Humanistyczny: 44 pkt.
*Ścisłe 42 pkt.
*J. Angielski (który i tak jest bez znaczenia i się nie wlicza) 46 pkt.

Byłem pewien, że mi rozprawki nie uznają, bo pisałem w sumie nie na temat.
A jednak uznali. Osobiście jestem z siebie zadowolony, i raczej dostanę się do upragnionej szkoły. W sumie lepiej nie mogłem tego napisać na stan mojej wiedzy z kwietnia, choć z dwa, trzy punkty z matematycznej części mógłbym wyciągnąć gdyby było więcej czasu.

Jak to się stało że nie widziałem wcześniej tego tematu - nie wiem.
Życzę wszystkim powodzenia na kolejnych egzaminach!
Polski był prosty, tematy takie jakie powinny - nudne ale do napisania przez kompletnego obiboka (czyli przeze mnie). Angielski rozszerzony też znacznie łatwiejszy niż ten z Operonu (z CKE nie pisałem próbnej), bez rozprawki powinienem przekroczyć 50%

Zgadzam się z oozzeem, angielski rozszerzony był całkiem w porządku. Nawet na listeningach mówili wyraźnie, co się rzadko zdarza;) I tematy też proste (wybrałam rozprawkę). A co do polskiego (byłam w gronie 7% nielicznych którzy nie pisali o Telimenie ani o "Chłopach"), chyba próbna była łatwiejsza, a w każdym razie mi chyba lepiej poszła, ale nie było też jakoś tragicznie. Zresztą, trudno powiedzieć bo wszystko zależy od tego czy udało mi się "wstrzelić" w klucz. A to się jeszcze okaże... Tylko kiedy w końcu będą opublikowane oficjalne odpowiedzi? Bo podstawa już się ukazała w Wyborczej, ale rozszerzenia jakoś ani widu ani słychu.

po angielskim zagęszczonym. Nikt z nas nie spodziewał się takiego Listeningu. Po prostu do domu wróciłem półprzytomny.

Maturka składała się z
Arkusza I czyli 2 zadania gramatyczne typu "powiedz to inaczej" czyli parafrazy oraz przetłumacz na język angielski , oraz Rozprawka na 250-275 słów (troche przekroczyłem pewnie mi obniżą ocenę ) na jeden z 3 tematów.

Arkusza II
25 minut słuchania z kasety zadanie prawda/fałsz oraz typu "wybierz poprawną odpowiedz " do tego dwa teksty - o języku Esperanto oraz o ojcu chrzestnym i jeszcze coś jeszcze ale już mi się nie chce pisać ...

hmm... human racja, rozprawka miała na tyle łatwy temat, że można było pisząc zapomnieć o otaczających Cię ludziach i o egzaminatorach wokół reszta też prosta raczej, bez większych trudności w sumie.

co do matmy - tak, tym razem od grzyba chemii i fizyki, na szczęście w miarę proste wszystko. były też podpuchy w stylu dachu domu z matmy... z emocji dodałem ścianę do dachu i mam zł wynik, ale ostateczne podsumowanie zadania mam dobrze, wiec jakies tam punkty bede mial.

angielski - żywe jaja, po kiego ciula robić taki test? to egzamin na max 30 minut z czego 25 zajmuje listening najprostsze z najprostszych, poziom podstawówki...

1

żeby SB nie zaśmiecać xD

Wczorajszy polski podstawa, całkiem proste. Rozśmieszyło mnie zadanie: nazwij emocje... xD
Wypracowania - banalne tematy. Pisałam o Wokulskim i jestem zadowolona

Dzisiejszy język. Na niemieckim podobno nieźle zapieprzali jeśli o słuchanie chodzi. Na angielskim znośnie. Rozszerzenie było ok. Tematy spoko:
* Napisz RECENCJĘ sztuki, która rozśmieszyła Cię do łez
*Napisz ROZPRAWKĘ na temat plusów i minusów posiadania licznego rodzeństwa
*Napisz OPOWIADANIE na temat Twojej najstraszniejszej, najgorszej przygody (nie pamiętam jak dokładnie brzmiały ;P)

Pisałam opowiadanie, bo najbardziej lubię tę formę ;p

Jeszcze zobaczymy jutro matematykę rozszerzoną xD
Nie mogę się doczekać ;P

Jak wasze wrażenia?

pożal się Boże! co to było!? (angielski rozszerzony)...
pierwsza część mniam mniam, nawet nie dałam się złapać na te podchwyty w gramatyce (mam przynajmniej taka nadzieję ), tematy wypracowań też były znośne. ja wybrałam rozprawkę, a Wy?
ale chciałam ponarzekać na część drugą za mało czasu na 3 wstrętne teksty i jeszcze te dziwne odpowiedzi, które trzeba dopasować ledwo się wyrobiłam uf.
jakie Wy macie zdanie na temat języków obcych?
pozdrawiam! 3majcie się

Litości, zafiro. Ten temat był już wałkowany 1000000000000 razy, na tym forum, na roswell.pl i każdym innym o tej tematyce, jak przypuszczam. Wiem, że jesteś nowa i jeszcze nie wsyztsko zobaczyłas i się nie orientujesz, ale proszę: zanim coś napiszesz spójrz na datę, sprawdź czy nie było to już gdzieś, kiedyś tłumaczone, zanim coś napiszesz zastanów się dwa razy czy warto. Przepraszam z góry, ale od godziny 18 piszę rozprawkę i jestem wściekła, bo jeszcze nie skończyłam. Zazwyczaj uwielbiam pisać prace, a tu zonk. Nad każdym zdaniem myślę nie wiadomo ile, a jestem z niej bardzo niezadowolona.
tak więc do rzeczy, jeszcze raz. Gdzieś w w którymś dziale były już podawane linki do stronek z odcinkami, tymniemniej nie wiem, czy one nadal istnieją. Co do programów p2p, jak miałam iMesha, to też nieraz ściągały mi się wirusy, ale później znalazłam tam taką opcję, że każdy ściągany plik był skanowany przez Norton AntiVirus i jak coś to zwyczajnie nie dało się tego ściągnąć. Więc nie miałam od tamtej pory żadnych problemów z tym. Jka nie to, to wpadaj na allegro, tam kiedyś można było kupić płytki z 3 sezonami. Polecam zagraniczne fora, jeśli znasz angielski, tam mają wszystko na bierząco ze stronami i jak coś na bank będą wiedzieli o takiej stronie. Jak nic z tego nie przypadło ci do gustu to chyba musisz razem z nami poczekać, aż wydanie dvd trafi wreszcie do naszego pięknego kraju w naszej ojczystej mowie.
ps. I - z jakiej jesteś ośki, bo widzę, że też jesteś z Łodzi?
ps. II - Sidney, proponuję, zlepić wszystkie tego typu tematu, usunąć głupie posty i zrobić z tego temat przyklejony.

angielski bierzcie rozszerzony, jest łatwiejszy niż podstawowy
polski - pisemny tez koniecznie rozszerzony, zawsze można coś napisać, a tematy są przeważnie ciekawsze niż na podstawowym

oprócz tego pisałam jeszcze WOS rozszerzony, według mnie też był stosunkowo prosty, większość polegała na odczytaniu różnych wykresów + parę słów małej rozprawki

no i geografia, tu już tylko podstawowy, nie było najgorzej, też liczy się umiejętność odczytywania map i różnych wykresów...

wybierajcie przedmiot z głową, patrzcie co biorą pod uwagę na kierunkach o których myślicie..,

to mówiłam ja, ciocia Kasia xD

Ja w ogóle myślę, że pisanie z 3A w jednej sali to przednia zabawa.

Poczytałam sobie właśnie klucz odpowiedzi z polskiego (tutaj) i muszę przyznać, że trochę poleciało nad nim moich wymyślnych bluzgów. Najbardziej boli kiedy widzę, że zrozumiałam pytanie, wyłapałam o co chodzi, ale np. nie zawarłam wszystkiego jak w kluczu. Pocieszam się wypracowaniem, które poszło mi dobrze. O dziwo cieszę się, że nie pisałam o Farałonie i Scurvy'm, bo pewnie więcej by mi poleciało punktów za niewystarczające ujęcie tematu.

Co do angielskiego to ciężkawo mi szły teksty, rozprawką powinnam nadrobić. Przed słuchaniem wybitne rozluźnienie, zwłaszcza patrząc na zmagania się dwóch Sorek z magnetofonem, który wydaje potem odgłosy rodem z filmu puszczanego na chemii.

Czas trwania egzaminu? Nie mam zastrzeżeń, jest czas, żeby pogapić się w okno tudzież przytulić się do grzejnika.

A mam jeszcze jedno pytanie, czy nikt z Was nie musiał przypadkiem pisać do Krzynówka eseju na jeden z tematów, który jest na spisie lektur do zerówki z Rzymu?
Wiem, że brzmi to bardzo zagmatwanie, ale w mojej grupie kochany doktorek kazał coś takiego napisać- ja mam do napisania esej na temat:

"Volenti non fit iniuria. Historia i powstanie reguły. Jerzy Krzynówek".

A ja biedna mam teraz napisać coś na ten temat, a ja zupełnie nie wiem, jak mam się do tego zabrać!!

Jakieś wskazówki?! Proszę!!

Eseje to jakaś nowość - u nas dr Krzynówek miał listę artykułów, które były artykułami, jakie trzeba było przeczytać na zerówkę (tj. były dwie listy - lektury proste i trudniejsze i trzeba było wybrać po jednym artykule z każdej listy i na zerówce było się pytanym o jeden z tekstów). Każdy z artykułów był dostępny w bibliotece prawa rzymskiego (stary wydział, trzeba wejść lewymi drzwiami budynku i wejść po schodach - biblioteka jest na 1. albo 2. piętrze). Zostawiało się legitymację i można było tekst skserować.

Teraz pytanie, co doktor rozumie przez "esej". Bo angielski essay to po prostu wypracowanie, a polski esej... To forma pisemna, której definicje zawsze zaczynają się od słów "trudno powiedzieć, czym jest esej" - bo w eseju chodzi o ukazanie różnych przemyśleń, luźnych skojarzeń itp. które nie muszą mieć zwartej formy, jak np. rozprawka.

Sądzę, że doktorowi chodzi chyba bardziej o essay niż esej - po prostu obecnie popularne jest nazywanie wszelkich tekstów "esejami"...

1

A teraz czas na raport z angielskiego

POZIOM PODSTAWOWY:

Pisany przeze mnie, wg mnie dośc prosty chociaż listening troszkę mnie załamał. Ogólnie naszczęscie dośc pozytywanie Formy pisemne banalne: Notatka do znajomego i list prywatny nie spawiły przynjmniej mi zbyt wielu probelmów. Jedynie zmieszzenie się w 15 słowach było nie lada wyzwaniem.

POZIOM ROZSZERZONY:

Sądząc po opiniach znajomych na ten temat test dośc łatwy. 3 formy pisemne też nie sprawiały dużego problemu:

1. Opisz zaniedbane miejsce w Twojej okolicy (np. budynek, ulicę, park), które ze względu
na swoją lokalizację i ciekawą historię mogłoby stać się atrakcją turystyczną.
2. Napisz opowiadanie, w którym awaria jakiegoś urządzenia technicznego sprawia,
że główny bohater nieoczekiwanie otrzymuje ciekawą propozycję pracy.
3. Napisz rozprawkę przedstawiającą wady i zalety bycia dzieckiem sławnych rodziców.

I oby tak łatwo szło cały czas Trzymajcie kciuki. Moje następne zmagania w poniedziełek A jutro humaniści się męczą na WOS-ie.

Kur... dzisiejszy angielski był chory Rozprawka spoko, idealny temat, sluchanie jeszcze jako tako ale czytanie...kosmos niektore rzeczy. Gramatyke oczywscie zjebalem jak zawsze Shit jak bedzie 60% to cud. Ehhh... ogólnie wszyscy narzekali...


Chyba se zartujesz.Nie mialem stycznosci z jezykiem od 4 lat,na studiach nie mam.Jak dzisiaj spojrzalem na te arkusze na rozszerzonym to sie usmialem...przeciez takie testy to ja pisalem w 1 klasie liceum.Smiech na sali.

No offence ale jak dla mnie ,zeby nie zdac nowej matury z czegokolwiek to albo trzeba byc kretynem albo sie starac.

Ja z egzaminów gimnazjamych pisałam tylko humanistyczny i językowy (jako laureatka konkursu byłam zwolniona z mat-przyra). Z humanistycznego dostałam 41 pkt, choć liczyłam na więcej. 8 punktów straciłam na pisaniu: 5 na rozprawce i aż 3 na podaniu. Temat rozprawki mi się podobał, ale to co napisałam najwyraźniej niezbyt spodobało się komisji... W podaniu też musiałam coś dziwnego wytworzyć. Za to z angielskiego dostałam 46 pkt, lepiej niż na próbnych, więc z tego jestem zadowolona.



jednak wina samej formy testu. Nie jest ważne, czy odpowiadasz poprawnie,
tylko to czy odpowiadasz zgodnie z kluczem, i to jest ten wielki problem.


Być może.

| No i co, że na starej dwa razy więcej?
Masz 2x większe szanse, że trafisz na coś co znasz.


Tematy nie były opracowywane pod względem 'trafienia' do jak
największej rzeszy uczniów - były opracowywane tak, żeby było kilka

testem i rozprawką, tematem wolnym i tematem szczegółowym.

Na starej dostawalo sie np. nierówność wielomianową z poleceniem
rozwiąż. I takich zadań było kilka. Pomęczyłeś sie z każdym
zadniem kilkanaście minut i miałeś to z głowy. Na nowej dostaniesz
łatwiejszy wielomian, ALE ukryty w treści zadania. I będzie tych
przykładowych wielomianów więcej.


A w życiu, tam nie było samych wielomianów. Może był wielomian
W(logx), może W(2^x), coś w tym guście - tam nigdy sie nie dawało
zadań, które obejmowały jedno zagadnienie z matematyki.

| Nie liczy się ilość zadań - liczy się ich poziom trudności. Na
| starej maturze żeby zrobić jedno zadanie, trzeba było posiadać
| wiedzę z zakresu kilku dziedzin matematyki. Trzeba było wiedzieć, jak
| to ze sobą połączyć i ogólnie - jak to działa.
Tak, ale w sumie liczenia i myślenia na jednej i na drugiej jest tyle
samo, a na nowej czasu mniej.


A dlaczego tyle samo? Pisałeś kiedyś starą maturę?

| Macie pisemny angielski obowiązkowy? A ustny?
Obowiązkowy pisemy i ustny z j. obcego (ja mam niemiecki). Jeśli nie
zdasz np. ustnego z obcego, to nie zdajesz calej matury.


Za to można ją zdawać nawet 10 razy, jeśli chcesz. Poza tym - żeby
zaliczyć jakiś przedmiot z matury, trzeba uzyskać coś koło 30%
punktów, nie?


Am 2005-03-06 12:53, BM schrieb:

| Tematy nie były opracowywane pod względem 'trafienia' do jak
| największej rzeszy uczniów - były opracowywane tak, żeby było kilka

| testem i rozprawką, tematem wolnym i tematem szczegółowym.

| A tu masz wiersz lub 'cos innego'.

Lub tekst i test do niego.



z nich to wiersz a drugi.... to bedzie najprawdopodobniej tak, ze bedzie
powiedzmy zacytowany kawalek powiesci i bedzie trzeba uzasadnic  teze w
odniesieniu do calosci utworu lub epoki literackiej.

| Chodziło mi o to, że miales juz wylozoną kawe na ławe. Wiedziales ze
| liczysz wielomian.

No ale wyciągnięcie równania z treści nie powinno stanowić problemu.
Przecież zadania tekstowe się jeszcze w podstawówce przerabia ;)


No tak, ale takich zadań jest dużo. Do każdego musisz zbudować
odpowiednie równanie i jeszcze je rozwiązać.

| A dlaczego tyle samo? Pisałeś kiedyś starą maturę?

| Nie, ale oglądałem. Mi sie stara bardziej podobała.

To skąd wiesz, jak to jest ze starą maturą? Ja nową pisałem - w 2 LO.


Z rozmów z tegorocznymi maturzystami i z tego co widzialem na kartkach
które wynieśli z matury. (przedwczoraj były próbne)

| Tak, co pół roku. Ale to chyba sie od starej nie różni. Starą też
| można bylo zdawać kilka razy. (?)

Tylko jeśli się nie zdało. A wymagania punktowe do zaliczenia są
znacznie wyższe.


No, tę też możesz zdawac jesli jej nie zdałeś. Ale tutaj matura jest
zarazem wstępnym na studia. Musi być możliwość "dozdawania" przedmiotów,
bo co jeśli sie okaże, ze zdawales niemiecki a uczelnia wymaga
angielski? Ma ci to przekreslic cale zycie? :)


Ja natomiast znalazłem coś na temat jutrzejszego angielskiego. Będzie rozprawka: "Wady i zalety bezpośrednich dotacji dla polskich rolników oraz ich wpływ na ilość produkowanwgo mleka przez polskie krowy" lol

Witam na środe (15.03.2006) muszę napisać rozprawkę, niestety za tego typu wypracowania zawsze dostaje 3 z powodu, że napisałem. Dlatego też tym razem napisałem wszystko po Polsku i prosiłbym żebyście mi to przetłumaczyli na angielski. List jest na temat "Emails or letters - which is better?" czyli "Emaile czy listy - co jest lepsze":

Emails or letters - which is better?

Jeszcze kilkanaście lat temu porozumiewanie się na odległość było możliwe jedynie za pomocą telefonów i poczty, teraj jednak są nowe środki komunikacji, np. emaile - poczta elektroniczna. Emaile są to listy które możemy wysyłać i odbierać za pomocą komputera.
[akapit] Emaile są najtańszym sposobem porozumiewania się, ponieważ są praktycznie darmowe.
Po drugie za pomocą poczty elektronicznej możemy czuć się bardziej bezpieczni gdyż jesteśmy bardziej pewni, że list dojdzie i nie trafi w niepowołane ręce. Dodatkowo emaile możemy odebrać i wysłać w każdej chwili nie ruszając się z domu i przykładowo grając w szachy. Również prędkość dochodzenia paczki jest większa gdyż list dochodzi w 3 dni, a email w nie całe 3 minuty. Jakby tego było mało e-mail możemy odebrać bądź wysłać kiedy nam się podoba.
[akapit] Pomimo tylu zalet emaile mają też wady. Jeśli wysyłamy list, piszemy go starannie lecz gdy wysyłamy email nie zwracamy uwagi na błędy ortograficzne i interpunkcji.
Również porozumiewanie się z osobą starszą jest utrudnione gdyż jest utrudnione gdyż ci ludzie są przyzwyczajeni do innego sposobu otrzymywania wiadomości. Najgorsze jest jednak fakt, że przez emaile porozumiewamy się najczęściej z osobami, którychna oczy nie widzieliśmy co właściwie wydaje się głupie.
[akapit] Moim skromnym zdaniem emaile nie zastąpią owiele dłużej występujących środków porozumiewania się takich jal listy czy telefony w których możemy opisać owiele lepiej o co nam chodzi. Uważam, że listy są lepsze niż emaile które są tylko jednym ze sposobów innego porozumiewania się i będą dla listów tylko konkurencją.

czesc pilnie potrzebuje rozprawke po angielsku na ww. temat na ok 200 słow. Możliwie jak najszybciej. za wykorzystany materiał +. sam cos sobie napisałem ale nie wyszło mi 200 tylko 100 słów ratujcie!

no chyna mu to wybaczysz...

nie umiałabym nie wybaczyć

ej czy tylko mi angielski rozsz. wydawał się podejrzanie prosty? a temat rozprawki to już w ogóle

no, chyba nie było najgorzej na angielskim... temat o autostradach na rozprawce mnie rozwalił, byłem pewien na 100% że coś w tym klimacie właśnie będzie

jutro WOS, przeczuwam porażkie

mi jest nie na reke, ze wesela wam nie dali bo pewnie mi je rzuca
na angielskim widzilam, ze ciekawy byl temat opisu mimo iz od pioczatku zakladalam, ze bede pisac rozprawke to na ten opis pewnie bym sie skusila.
ja bede pisac w czerwcu albo...za rok

Jasne mogłaś tylko po co?
Tak, angielski rozszerzony był stosunkowo sympatyczny. Tematy od wyboru jakie sie chce (opis rozprawka opowiadanie) i zrozumiałe słuchanie. Przyjemnie

Podstawowa wyśmienicie. W części zamkniętej raczej bezbłędnie. Boję się, że mi odejmą 1 punkt za list bo sie nie zmieściłem w 150 słowach - bo jak?

Rozszerzone to nie wiem. Zoobaczymy jak będą wyniki. Niektóre rzeczy wydawały mi się trudne (no bo jak się nie wie to jest trudne), a niektóre banałem (bo jak się wie to jest banał).

W 3 części pisałem pracę na 2-gi temat - rozprawka. Znowu głupi limit słów. Nie wiem jak można napisać rozprawkę z argumentacją za i przeciw w 250 słowach, nie wspominając o tym, że w porządnej rozprawce do każdego argumentu powinno być uzasadnienie. I jeszcze dają na to prawie 3 strony miejsca, aż ciągnie ku rozpisaniu się... heh...

Całe szczęście w Węglu brunatnym były świetne warunki do pisania tej matury. W sali konferencyjne b. wygodne krzesła. Nie czuło się, że się siedziało tyle godzin. Do tego świetne nagłośnienie i chyba klimatyzowana sala. A fotele na korytażu też super - świetne do zrelaksowania się między częściami.

Część osób pisała w W. Brunatnym bo Gromek wynajmuje sale konferencyjne w różnych miejscach na matury pisemne z języków, żeby były jak najlepsze warunki do pisania - dobre nagłośnienie przede wszystkim. Ja trafiłem akurat do Węgla. Uczniowie są przyporządkowani do określonych miejsc chyba losowo. Szkolna sala to troche kiepska opcja do przeprowadzania części polegającej na rozumieniu ze słuchu.

6 i 1/2 godzin egzaminu to trochę dużo - spory wysiłek psychiczny. Najgorsze, że za tydzień powtórka z rozrywki na niemieckim - jak dla mnie język dużo bardziej męczący niż angielski.

Sidney - rozumiem i współczuje studentom sesji, tymbardziej, że jest tam pewnie dużo cięższy gatunkowo materiał niż na maturze. Ale nowa matura to też dużo egzaminów. Ja osobiście zdaje 8 (3 ustne - polski, angielski, niemiecki, 5 pisemnych - polski, angielski, niemiecki, matematyka, fizyka), a taką fizykę, albo matematykę (obie na rozszerzeniu, a teraz jest dużo mniej czasu niż na starej maturze) chyba można uznać za "kobyły". No i mattura to materiał z 3 lat.

Pozdrawiam.

Życze powodzenia wszystkim którzy zdają egzaminy w przyszłym tygodniu. Ja do czwartku mam wolne - jeśli można tak powiedzieć, bo musze jeszcze opracować prezentacje na ustny polski i porzeźbić w zadankach z matmy i fizy. Trzymam za Was kciuki!

Ja olałem rozszerzenie na angielskim, nigdzie to nie jest ani wymagane ani mi do niczego nie potrzebne. Chociaż pewnie bym na te 85-90% napisał... Tak to przynajmniej dziś zamiast się jeszcze uczyć mogłem wypić zimne piwko


A kto powiedział, że trzeba się uczyć? Do matury nie uczyłem się nawet godziny (ze wszystkiego), a w tym roku szkolnym spędziłem nad książkami nie więcej niż kilkanaście godzin. Kucie naprawdę nie jest konieczne, liczy się to co się ma w głowie oraz inteligencja, czytanie ze zrozumieniem i ewentualnie zmysł twórczy. Ludzie po maturze próbnej dziwili się, że miałem tak dobre wyniki, podczas gdy oni wydawali masę (naprawdę!) pieniędzy na korepetytorów, a sami uczyli się dzień w dzień przez kilka godzin. Cóż, mnie to nie jest potrzebne i mogę być z tego tylko dumny.
A co z dzisiejszym angielskim? No cóż, ogólnie nie jestem zadowolony, bo wypadł poniżej moich oczekiwań . Przede wszystkim źle coś u mnie z samopoczuciem, jestem senny i zmęczony. No ale to żadna wymówka. Nie miałem dzisiaj jakichś przebłysków i pisanie nie sprawiało mi takiej przyjemności jak zawsze. Wybrałem rozprawkę, bo inne tematy po prostu mi nie podeszły. Jak zwykle się rozpisałem i wyszło ponad 350 słów. Była dość fajna i sensowna, no ale przecież musiałem ją skrócić. Skrócona jednak nie ma już tej świeżości i jest bardziej schematyczna. Moim zdaniem limit 300 słów jest zbyt mały żeby można było rozwinąć skrzydła i cieszyć się lekkością pisania. No ale cóż, taki jest wymóg. I właściwie tylko z tego jestem niezadowolony, rozprawka nie jest zła, jednak jestem nią troszkę rozczarowany. Słuchanie i czytanie poszło mi nieźle, aczkolwiek nad niektórymi rzeczami musiałem się trochę dłużej zastanowić. Może narzekam i wynik będzie nawet niezły, ale chciałem powtórzyć moje 91% z matury próbnej, lecz obawiam się, że z dzisiejszymi wyczynami nie dojdę do tego progu.
A jutro WOS, z którego ani razu nie uczyłem się w liceum. Nie jest to jednak przeszkoda, bo z reguły zadania są tam na inteligencję, spryt i kojarzenie niektórych rzeczy. Z tym dam sobie radę, gorzej z regułkami, datami itd. Na tym polegnę. Ogólnie nie spodziewam się cudów, bo te pierwsze dwa dni matury trochę mnie zdołowały.

rozszerzenie z angielskiego było proste, tylko tematy do pisania beznadziejne- recenzja i opowiadanie zwłaszcza. Rozprawka była w miarę (to z resztą pisałam), ale za to limit był straszny i skreśliłam pół pracy. Zostały mi dwa argumenty

Dodatek specjalny do „Cogito” - Matura ustna i pisemna – język angielski, autorstwa Joanny Jagiełło i Magdaleny Lech. Mam dwie takie publikacje, nr 3 i 5 z 2007 roku.
Oto przykłady tematów wypowiedzi pisemnych, które tam można znaleźć:
1. Napisz wskazówkę (leaflet!) dla angielskiego kolegi, która pomoże mu się przygotować do polskiej ceremonii ślubnej – to całe polecenie. Nie wiadomo, w jakim charakterze kolega ma wystąpić, a w ogóle trudno wyczuć, czy to jest krótki czy dłuższy tekst użytkowy
2. Napisz list do swojego angielskiego przyjaciela i opowiedz mu o spotkaniu z politykiem, które ostatnio odbyło się w Twojej szkole – i tyle, żadnych kropek. W podanym modelu odpowiedzi naliczyłam 180 wyrazów, czyli za formę trzeba odjąć punkt. Wszystkie tematy listów są w tym stylu, a modelowe odpowiedzi podpisane imieniem(zamiast XYZ)
3. Świat zmienia się szybko. Jakie dokonania naukowe możemy zobaczyć za kilka lat? Napisz rozprawkę – jak tu ocenić tezę, jaki to rodzaj rozprawki?
4. Czy czasy zmieniły życie rodzinne w wielkiej Brytanii na lepsze? Opisz je i wyraź swoje zdanie – polecenie wskazuje, że to ma być opis. Model to dziwna rozprawka z pomieszanymi argumentami i akapitami.
A oto przykłady rozmów sterowanych:
1. Jesteś w sklepie sportowym. Chcesz kupić rower górski.
• Zapytaj o dane techniczne: rama, przerzutki.
• Dowiedz się, czy ma gwarancję.
• Dowiedz się, ile będzie Cię to kosztowało
Narzucone użycie słownictwa typu: rama, przerzutki dyskwalifikuje takie polecenie
2. Gdy byłeś ostatnio u kolegi, jego mama podała nadziewane pomidory. Ponieważ danie to bardzo Ci smakowało, opowiedz swojemu tacie, jak się je przyrządza. To jest niby relacjonowanie. Polski uczeń opowiada swojemu tacie po angielsku, jak przyrządzić nadziewane pomidory.
3. W Twojej szkole planowane jest ustawienie na korytarzach automatów do coca-coli. Jako przedstawiciel uczniów przekonaj radę rodziców, że jest to zły pomysł. Przedstaw
argumenty przeciw tej propozycji – to ma być negocjowanie
Rozmowy te są zróżnicowane pod względem ilości kropek – od jednej do trzech, niekoniecznie sprawdzają umiejętności relacjonowania czy negocjowania, modele odpowiedzi są przegadane. Pytania do ilustracji nie zawsze zawierają konieczność interpretacji. Jednym słowem, autorki nie maja pojęcia, jak wygląda egzamin. Jedyne, co można wykorzystać w tej publikacji to krótkie teksty ułożone tematycznie i słowniczek. I koniecznie ostrzec uczniów, że przykładowe zadania niewiele mają wspólnego z pytaniami egzaminacyjnymi.

Próbne matury bardzo średnio niestety. Pisałem polski, angielski i WOS, wszystko na poziomie rozszerzonym.
Więc tak, polski poszedł mi chyba najlepiej z tej trójki. Czytanie nie było najgorsze, wypracowanie ("Faraon" + "Szewcy") wyszło mi chyba najdłuższe w historii moich wypracowań z polskiego (wreszcie miałem więcej czasu na nie, niż około 100 minut dwóch godzin lekcyjnych) i teraz wszystko zależy od tego, jak się wstrzeliłem w klucz, bo o inne rzeczy, takie jak kompozycja, język i tak dalej jestem spokojny.
Angielski. No cóż, wszystko byłoby ok, gdybym nie spieprzył wypracowania (uparłem się na opis, opisałem Iana Curtisa, a w zasadzie historię jego życia, a nie opis jego osoby, tak więc raczej dostanę za to niestety mało punktów) i gdybym tyle nie ściągał, ale trudno było nie ściągać, jak siedzieliśmy ramię w ramię praktycznie i gdy kumpel swoją odpowiedzią np. popierał moje wątpliwości co do danej odpowiedzi. No dobra, nie ma się czym chwalić, ale dzięki temu odrobiłem sobie trochę błędną decyzję o pisaniu opisu (gdy w odwodzie była rozprawka o zawieraniu znajomości przez internet, wymarzony temat!) i wynik powinien przekroczyć 50%, może nawet 60.
No i został WOS. Cóż, kicha. Wypracowanie niby napisałem, ale moja wiedza o genezie praw człowieka opierała się bardziej na wiedzy historycznej i to intuicyjnej, poza tym ogólnie mam złe przeczucia co do oceny tego, co napisałem. Lałem wodę, po prostu. Co do części "wiedzowej" i czytania źródeł, to nie powinno być źle, przynajmniej połowę z tego powinienem mieć dobrze, co przynajmniej uczyni, że nie będę musiał się po latach chwalić oblaną próbną maturą z WOSu. Z WOSem jest taki problem, że strasznie go nie lubię i chętnie zamieniłbym na geografię, którą nie dosyć, że lubię, to raczej zdałbym bez problemu na ponad 80%, ale tam, gdzie się wybieram, WOS jest najlepiej punktowany ze wszystkich przedmiotów... Muszę się po prostu przemóc i zacząć się z tego na porządnie uczyć i tyle, trudno, te kilka miesięcy przeżyję.
Kątem oka podejrzałem kilka pytań z rozszerzonej historii, którą też zdaje i chyba zdałbym ją lepiej niż ten nieszczęsny WOS, mogłem zabrać nauczycielkę życia jako obowiązkowy przedmiot, ech.

Jak zobaczyłem temat rozprawki na rozszerzonej, to o mało nie wybuchłem śmiechem Ale temat w sumie mało ambitny... szło mi jakoś tak ciężej niż zwykle...

Wcześniej miałem dziwne przeczucie, że podobny temat może się pojawić

Podstawowy z angielskiego był prosty, a zadania ze słuchu to raczej nie była mowa rodzimych Anglików, jak to sugerowano. Teksty do czytania tez nie za trudne, o Szarapowej to część wiedziałem i bez tego, podobne jak garet. Krótkie wypowiedzi pisemne też nie były zbyt skomplikowane, tyle że trudno się było zmieścić na te 150 słów listu, tak z 10 przekroczyłem.

Za to na rozszerzonym to już nie było tak miło. Ze słuchu dało się jeszcze wytrzymać, chociaz jak gościu zaczał tłumaczyć, co powinno się zrobić, aby ograniczyć zanieczyszczenia, wymieniając różne odpowiedzi, bo sam nie był chyba do końca pewny, to miałem mały dylemat, ale jakoś sobie poradziłem. Ale ten tekst o Wielkiej Brytanii to po prostu kosmos. Czytałem go chyba z 5 razy i i tak sporej części nie rozumiałem. Nie mówiąc już o tych zdanaich do wstawienia. Tak na oko starałem się wybrać, ale dobre pół godziny mi to w sumie zajęło. Gramatyka też przyjemna nie była. Na koniec wypracowanko i tu przynajmniej mi podpasowało, pisałem temat 1 o sportowcach. Jak dla mnie to za mały limit słów. W końcu rozprawka to wstęp, 3 do 5 akapitów rozwinięcia i zakończenie. Jak napisałem te 3 akapity to było już 350 słów i potem musiałem skracać, żeby za bardzo nie przekraczać tego limitu. Ale w końcu jak się na polskim pisuje tak 700-1200 słow... Głównym problemem było to, że mam dość ubogie słownictwo angielskie. No ale napisałem trochę o tym, że z jednej strony sportowcy sami podejmują ryzyko, więc to ich sprawa, ale jednak powinniśmy im pomagać, a nie kazać im samemu płacić. W końcu skoro jesteśmy z nimi jak dobrze im idzie, to nie należy ich tak zostawiać w trudnych chwilach. Tutaj przykład Małysza. I jeszcze taka mała wzmianka o piłkarzach, że też są tacy biedni, bo często ryzykują kontuzjami, po których mogą nie wrócić jużdo wysokiej formy ("like Alessandro Del Piero from Juventus" - musiałem to napisać ) itp. W ogóle fajnie mi się pisało wypracowanie. Nawet lepiej niż wczoraj na polskim. Mam tylko nadzieję, że się ktoś nie przywali, że nie o to chodziło.

Moja rozprawka na angielski na temat demokracji. Jutro ją przetłumaczę.

Democracy is a system of goverment in which every citizen can take part in election. This system is promoted by western mass media as the best and the most justified in the world. Its adherents claim that democracy support the noble ideas of liberty, equality and fraternity and in this system everyone has got an influance on a form of a state. On the other hand, its opponents assert that democracy is sugar – coated deception.
Beliefs of democracy’s adherents are based on ideas of Jean Jacques Rousseau, which were laid in his book called “Social contract”. He wrote that the people make a contract with goverment. According to this contract, goverment receive a power from people and has to rule as people wish. In my opinion, all these ideas should be perceived as an utopia, because powe cannot be presented but only achieved. In democracy, power is accomplished not by the people who want to make something good for their country but by the best demagogue, who can influence on elector’s mood.
Moreover, people had not been created equal by nature, so I think that the idea of general election is wrong. According to this idea, the vote of a professor has got the same worth as the vote of a social scum. However, one thing must be noticed, the more inteligent man (for example professor) has got more chances to convince other people to his beliefs and in the result, more people will vote as he want. But it is not a good arguement for democracy, because this mechanisim is used by demagogues.
In addition, everyone intelligent person see that the democratic parliament never represents the beliefs of people and government never represents beliefs of parliament, therefore it is contrary to ideas on which the whole system is based.
In conclusion, I state that democracy is bad system, mostly because its ideas are fake and wrong. I accept that this system has got many good sides but it is self – evident to me that its weaknessess are stronger