Wyniki wyszukiwania dla zapytania: terminal do kart bankowych

Idzie nowe (w gospodarce)
Mieszkam niedaleko jednego ze sklepów sieci "Plus". Przed paru laty, po
zawirowaniach wywołanych nawoływaniem kościółkowych, "aby niedziela była
poświęcona rodzinie" (czy. kościołowi), panie kasjerki z tryumfem w glosie
informowały klientów czy chcieli tego, czy nie, że "wreszcie bedzie porządek".
No i był, zwłaszcza coraz "czyściej" było w ich portfelach. Od pół roku
"Plusik" dzielnie handluje także w niedziele, próbując sprostać konkurencji
osiedlowych sklepików. Decydenci z "Plusa" zapomnieli, że po 1989 roku
cokolwiek się zmieniło. Teraz sklepy są dla klientów, a nie odwrotnie. "Plus"
"lekcję" zrozumiał! Od miesiąca ma zainstalowane terminale bankowe, a więc w
dyskoncie położonym z dala od centrum, gdzie nie ma bankomatów, można płacić
kartą!
Jak na wakacje, to dziś trochę popracowałem. Należy się "browar", no nie?!
Wprawdzie w "Plusie" nie ma mojego ulubionego Piasta, ale jest też niezłe
Tyskie. Zaczynam się przekonywać do tej "niewidzialnej ręki wolnego rynku".
A jak jest w Żaganiu? Gdzie uszy i oczy forum dj-dlugi? Pewnie leży gdzieś
odłogiem nad morzem, a ja tu gore!


Nawet w małych miastach są bankomaty i to z reguły kilka, róznych banków.
Na dużych stacjach i w dużych sklepach też są terminale POS do kart.

W restauracjach, nawet dużych i eleganckich , nie spotkałem.

Dobrze mieć kartaę VISA, moja zawsze dizała, a MasterCard nie zawsze.

Moje przygody z TerminalA
Chcialem sie podzielic doswiadczeniami kontaktow z TerminalA. Znalazlem bardzo
dobra cene na sierpien na trasie Caracas-Madryt-Lizbona. Co prawda bardziej
pasuje mi tylko Madryt, ale niestety jakbym ten sam lot chcial zakonczyc w
Madrycie kosztowaloby to 200 EUR drozej (tu pukam sie w czolo), a skandalu
pijackiego na pokladzie robic nie bede, zeby mnie karnie wysadzili juz w
Madrycie z bagazami. Wiec moze byc Lizbona. Ale niespodzianka przyszla na
wyciagu z banku. Otoz kwota sciagnieta z karty jest niemal 100 zl wyzsza od
kwoty, ktora dostalem od TerminalA na fakturze w PDF (faktura byla w
zlotowkach). Oczywiscie wiem dlaczego (to firma hiszpanska, wiec operuja w euro,
kurs nie jest do konca zalezny od nich, ale i od mojego banku itp itd.) No wiec
napisalem do nich, ze strone maja po polsku, kwoty w zlotowkach, fakture w
zlotowkach i JA NIE PRZYJMUJE INNEGO rozwiazania, jak zaplata co do grosza kwoty
na fakturze w ZLOTOWKACH, i ani ciut ciut wiecej. Odpisali od razu nie probujac
sie wykrecac, ze oddadza i prosili o nr konta. Podalem. Mija tydzien, drugi nic.
W koncu napisalem, odpowiedzieli, ze cos musi byc nie tak, bo 10 dni temu
wyslali kase. Najwyrazniej klamia, bo nic nie dotarlo. Wyslalem mejl jeszcze
raz, znow bezczelne twierdzenia, ze kasa poszla do mnie 2 tyg temu. Cala
korespondencja po polsku rzecz jasna. Zglosilem sprawe do banku jako reklamacje
chargeback i pieniadze odzyskam. Poza tym cena biletu byla najlepsza ze
znalezionych. Wiec firme z ociaganiem polecam, ale maly niesmak pozostal.
Powinni cos z tym zrobic.

Witam,

Nigdy mi sie nie zdarzyło coś takiego. Tankuje zawsze na Neste, płace zawsze
kartą i prawie zawsze wlewam do pełna (czyli rzadko udaje mi się idealnie
wstrzelić z max kwotą obciązenia).

Poza tym, Maju, masz możliwośc wydrukowania sobie potwierdzenia transakcji w
terminalu płatniczym (chodzi o elektroniczną "szafę" przy dystrybutorach).

Radzłbym ci to robic a póxniej porywnywac z wydrukami z banku. SMS-om to bym
nie wierzył. :))

pozdr.


Gość portalu: stadokrów napisał(a):

> Witam,
>
> Nigdy mi sie nie zdarzyło coś takiego. Tankuje zawsze na Neste, płace zawsze
> kartą i prawie zawsze wlewam do pełna (czyli rzadko udaje mi się idealnie
> wstrzelić z max kwotą obciązenia).
>
> Poza tym, Maju, masz możliwośc wydrukowania sobie potwierdzenia transakcji w
> terminalu płatniczym (chodzi o elektroniczną "szafę" przy dystrybutorach).
>
> Radzłbym ci to robic a póxniej porywnywac z wydrukami z banku. SMS-om to bym
> nie wierzył. :))
>
> pozdr.

Myslisz, ze moj bank wysyla nieprawdziwe obciazenia konta? :)

pozdr.

Ok 1650 bankomatów to chyba niezły +, jeszcze mi się w życiu nie trafiło aby
moi znajomi mieli gdzieś "swój" bankomat a ja nie miałbym "mojego". PKO BP dziś
to juz nie to samo co kilka lat temu. Szeroka gama kart płatniczych, niskie
opłaty (szczególnie dla studentów), duża ilość ATMów i terminali akceptujących
wydane przez PKO karty sprawiają, że prowadzenie konta nie kosztuje mnie wiele
(1 PLN) - większość przelewów robię sobie sam w sali samoobsługowej więc za nie
też nie płacę :). Wypłaty z bankomatów za zero, płacenie w sklepach również -
czego chcieć więcej ??? Wyższego oprocentowania !!! To fakt - dlatego nadwyżki
proponuję ulokować w jednostkach funduszu PKO CS (możliwość zakupu w okienku w
banku) - Obligacyjny bez żadnych opłat i prowizji.
fun

Gość portalu: fun napisał(a):

> Ok 1650 bankomatów to chyba niezły +, jeszcze mi się w życiu nie trafiło aby
> moi znajomi mieli gdzieś "swój" bankomat a ja nie miałbym "mojego". PKO BP
dziś
>
> to juz nie to samo co kilka lat temu. Szeroka gama kart płatniczych, niskie
> opłaty (szczególnie dla studentów), duża ilość ATMów i terminali
akceptujących
> wydane przez PKO karty sprawiają, że prowadzenie konta nie kosztuje mnie
wiele
> (1 PLN) - większość przelewów robię sobie sam w sali samoobsługowej więc za
nie
>
> też nie płacę :). Wypłaty z bankomatów za zero, płacenie w sklepach również -
> czego chcieć więcej ??? Wyższego oprocentowania !!! To fakt - dlatego
nadwyżki
> proponuję ulokować w jednostkach funduszu PKO CS (możliwość zakupu w okienku
w
> banku) - Obligacyjny bez żadnych opłat i prowizji.
> fun

Można jeszcze nie płacić za obsługę oraz wydanie i wznowienie karty Visa
Electron. A to już jest w mBanku. Zdaje się, że jest również możliwość
zrobienia jakiejś lokaty. Niestety jestem wrogiem marnowania pieniędzy na
lokatach, więc nie znam prowizji.

A poza tym co to za problem założyć drugie konto w mBanku ? Przecież to nic nie
kosztuje, a może przydać się jak PKO BP zacznie obciążać rachunek. Zakładanie
rachunku w mBanku jest spowalniane przez pocztę. Lepiej już zacznijcie to
robić, bo potem może wam zabraknąć tych 2-3 tygodni.

Witam !

Citi, tak jak każdą instytucje usługową trzeba sobie wychować, wyrazić chęć
współpracy, przypomnieć się pismem, czytać info jakie przychodzi w wyciągach
np. zmiana w cenniku itd,itp.
Jak każdy szanujący się monopolista, a na rynku kard kredytowych Citi jest
monopolistą należy się liczyć z przywilejami jak i niedogodnościami. Szeregowy
subiekt z BOK nie zrobi nic co w jakikolwik sposób może mu zagrozić i z
subiektem rozmanwiam o promocjach i d*** Maryni.
Poważniesza sprawa to inny rozmówca, przełożony subiekta bądź wyżej, i inny
sposób prowadzenia rozmowy.
Identyczną zasade stosuje przy telefonach i innych usługach na które jestem
zdany.
Jedna rzecz nie ulega wątpliwości: Karty Citi "chodzą" zawsze i wszędzie, chyba
że jest to terminal Polcardu, czekasz nawet ok. 1 minuty, czego nie moge
powiedzieć o kartach z innego banku.

A jutro się przypomnę, troche mnie Citi wkurzyło ! ;))
Jako przedsiębiorca nie moge otrzymać linii kredytowej ?
Niemożliwe !!!!!

Kasjerzy to jedno a "dziwność" systemów komputerowych to drugie.
Pierwsza sprawa - karta płatnicza:
- kasjerka w hotelu zamiast potwierdzić transakcję anulowała ją !! Została
przeprowadzona druga już normalnie. System zablokował środki z pierwszej
transakcji do czasu wyjaśnienia. Na drugi dzień telefon iż środki są do
dyspozycji na koncie
Druga sprawa - karta kredytowa:
- dwukrotne obciążenie za tą samą operację, telefon do banku, pieniądze
zwrócone do czasu wyjaśnienia ( sytuacja sprzed 5 dni ) przyszedł list z
pisemną prośbą o zaznaczenie przyczyny reklamacji ( koperta zwrotna nie wymaga
znaczka ). Głowę dam, że kobitka odczytała na terminalu kartę tylko raz !!
Zobaczymy jak się skończy !!

rsa127
zgadzam sie z toba w 100%
kiedys kolekcjonowalem karty i uwazzalem ze jesli w portfelu bede miec ich pol
kilo, to bede gosciu a banki zacieraly rece ;-)

teraz polikwidowalem goldy i uzywam tylko "zwyklych" kart
pecunia non olet
terminalom w sklepach jest wszystko jedno czy kasuja zwykla karte czy golda
a ja jestem miesiac w miesiac pare stow do przodu

Tam gdzie jest niezawodny system informatyczny, bank z tradycjami , majacy
wsparcie w wielkiej liczbie bankomatow i terminali (w agencjach banku),
tworzacy mozliwośc realizowania operacji w oddzialach banku, dajacy mozliwośc
otryzmania kredytow, ubezpieczeń, sal debetowych , ładowania kart
telefonicznych, tani, oferujacy szybkie operacje bankowe
...... podpowiem jest to drugi co do liczby klientow bank internetowy w Polsce.
To moja porada.
Wreszczie warto mieć ( T Y L K O )konto zwykle, konto to Superkonto z pakietem
internetowym "PKO Inteligo" . Mam takir . Jestem bardzo zadowolony. Bank PKO BP
SA.
m
m

Karta bankomatowa jest kartą elektroniczną, czyli jeśli nią płacisz np. w
sklepie, to POS (terminal) połączy się za każdym razem z bankiem, sprawdzjąc
saldo. Jest to karta 'płaska', czyli możesz zadłużyć sie nią tylko do wysokości
salda na koncie, no chyba że masz overdraft, to wtedy do wysokości overdraftu.
Jest ona powiązana z kontem bankowym. Powinno się je używac głównie do wypłat z
bankomatu. Natomiast karta kredytowa to karta 'wypukła' lub
tzw. 'embosowana'(chociaż są też najtańsze kredytówki 'płaskie'). Nie jest ona
związana z kontem osobistym, ma swój osobny rachunek. Ma tzw. grace period,
czyli ok 50 dni, po których mósisz ją spłacić (albo część). Przy transakcjach
kartą kredytową POS nie łączy się z bankiem, choć sprawdzana jest wysokość
dopuszczalnego salda karty (są wyjątki, tzw. floor limit, ale to inna historia)
Jeśli jest wypukła, to można też nią płacić np. tzw. 'heblem' 'żelazkiem' albo
fachowo imprinterem - czyli przez zrobienie specjalnej kopii karty, bez
używania POSa. Kartę kredytową należy spłacać w terminie, bo kary za opóźnienia
w spłacie są duże, odsetki też, nawet ograniczone ustawą (teraz coś max 22%).
Sąteż karty chargowe (z odroczonym terminem płatności). Działają jak kredytowe,
ale mają ustalony jeden dzień w miesiącu, kiedy dokonywana jest ich
automatyczna spłata, kredytówki można spłacać kiedy się chce. Kartami
kredytowymi nie warto wypłacać z bankomatów, bo są za to duże prowizje. Służą
one dokonywaniu płatności. Uff, wystarczy tak na szybko?

PKOBP - rozbój w biały dzień :((
Witam,
Trudno mi opisac jak sie dzisiaj zdenerwowalem, kiedy w wyciagu z karty
kredytowej zobaczylem prowizje (8,70 PLN) od platnosci karta za znaki oplaty
sadowej w jednej z Agencji PKOBP w Lodzi (mieszczacej sie w budynku Krajowego
Rejestru Sadowego). Placilem karta kredytowa mBanku, a cala sytuacja
przypominala zakup bezgotowkowy w sklepie (terminal, wydruk, podpis, kopia
dla mnie). W wyciagu ta transakcja zostala nazwana "Wyplata z bankomatu
obcego banku". W Agencji nie widzialem zadnego komunikatu o "nietypowym"
sposobie rozliczania transakcji bezgotowkowych. Probowalem dowiedziec sie
wiecej w PKO, ale odeslano mnie do oddzialu PKO, pod ktory podlega ta
agencja, ale niestety konsultant nie byl w stanie powiedziec mi, do ktorego.
jednym slowem PARANOJA. Czy ktos moze mi wytlumaczyc, na jakiej podstawie
(prawnej) stosowane sa takie praktyki? Czy moze zwrocic sie do jakiegos
Rzecznika od bankowosci?
Pozdrawiam
Hrothgar

Dokładnie tak to wygląda jak napisała gatta13. Prowizja którą Ci policzyli
trafi do banku wystawcy karty a nie do PKO BP. W agencjach PKO tylko i
wyłącznie poprzez terminal POS moża pobierać gotówkę a następnie dokonać za nią
opłaty za rachunek czy też inną usługę. Transakcja zawsze będzie widniała na
wyciągu jako wypłata środków pieniężnych a nie jako transakcja bezgotówkowa. Na
przyszłość radzę tak się nie pieklić a spokojnie zapytać jak to wygląda.
Pozdrawiam

Platnosc karta w agencji PKO BP
Czy oplacajac rachunki lub robiac inne przelewy w agencjach PKO BP mozliwa
jest platnosc karta platnicza zamiast gotowki? Chodzi mi o dowolna karte
platnicza (niekoniecznie banku PKO BP), skoro maja tam terminale POS to czy
nie mozna placic w nich tak jak za zakupy w sklepie?

Gość portalu: Goran napisał(a):

> Zaraz, ja jestem osobą fizyczną, wpłacam w oddziale banku na konto firmy
> mającej konto w tym samym banku. Za co ten haracz taki wielki. W każdej
agencji
>
> PKO za dowolny przelew płacę 3 zł.
Oczywiście w Agencjach PKO Bank Polski BP. Których duża sieć jest w każdym
większym mieście na każdym osiedlu. Możemy tam majac konto i kartę bankomatowa,
za 50 groszy (posiadacz konta w PKO BP SA), wypłacić sobie gotówke jednorazowo
do 1000 zł, przy pomocy terminala, Nie musimy biegać do bankomatu.To jest
to.Agencja to mały bank na osiedlu. Mozna sie zaprzyjażnić z miłą agentką -
;) m

Czy warto zmienić bank na e-bank?
Przeczytałem na tym forum różne rozważania o tym, który e-bank jest gorszy,
lepszy czy najlepszy, ale proszę o Wasze opinie na temat: czy w ogóle warto
zmieniać konto (w PKO BP) na e-bank, przy następujących założeniach:

= z konta korzystam głównie poprzez zlecenia stałe (opłaty mieszkaniowe itp.)
oraz wyciąganie gotówki z bankomatu; nie mam raczej oszczędności do zamrożenia
na dłuższe lokaty itp.
= dotychczas rzadko robiłem pojedyncze przelewy, ostatnio muszę to robić
częściej; w takim przypadku idę do banku i sam robię przelew poprzez terminal
i kartę, rzadko stoję w kolejce do okienka
= łączę się z internetem przez modem, nie mam stałki i raczej nie będę mieć

Warto?

W PKO BP - napewno. Agencja jest małym punktem sprzedaży - tego banku. Za
operację kasową zapłacą Ci 2 zł, możesz mieć spore dochody z p;ośrednictwa w
sprawie zakładnia kont (15 zł) i pozyskiwania kredytobiorców (1,8% prowizji),
wypłacasz tam klientom kartą ze swojego terminala. Trzeba mieć - dobry punkt
(lokalizację), lokalik z wyposażeniem, telefon, komputer, utworzoną działalność
gospodarczą -"usługi finansowe".
m

Nie podejrzewam jednak, by sklep ot tak z własnej inicjatywy zechciał pociąć Twoją kartę. Mniemam, że terminal wyświetlił jednak komunikat "zatrzymaj kartę". Stosowne potwierdzenie komunikatu, jaki został wyświetlony znajdziesz na wydruku z terminala, który bez względu na to czy transakcja doszła do skutku czy też nie winien zostać Ci wręczony. Podaj proszę kto obsługiwał dany punkt handlowy jako akceptant: PolCard, eService, CardPoint, Pekao SA czy Citibank. Nie każdy bowiem akceptant precyzuje na wydruku z terminala powód niemożności zrealizowania transakcji, ale niektórzy robią to.

Podejrzewam więc wobec powyższego, że... bank trochę Cię oszukuje. Na 99% podejrzewam, że sprzedawczyni otrzymała komunikat z terminala "zatrzymaj kartę", a komunikat ten jest generowany w imieniu banku przez centrum pośredniczące w realizacji transakcji na kartę płatniczą. I bez różnicy jest fakt, czy komunikat wyszedł prosto z banku czy został wygenerowany zastępczo przez STIP. Za ten komunikat i tak odpowiada bank.

pozdrawiam
bartek

> Ze względów bezpieczeństwa chciałabym mieć kartę kredytową z chipem.
> Ostatnio kartę taką oferują: WBK i Lukas (a może jeszcze inne banki?)
> Nie wiem która z nich będzie lepsza (tańsza, bezpieczniejsza, ...)
> Ważne też czy nie będzie problemów z płatnościami takimi kartami za granicą ?
> W moim przypadku dotyczy to np. Austrii, Słowacji, Litwy i Ukrainy.
> Czy karty tych banków są znane i rozpoznawalne za granicą?
> Czy ktoś miał problemy z płatnościami ?
> Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za odpowiedzi.

dopóki normą nie będą terminale czytające dane z chipa (a nawet jeśli juz na
taki się trafi to często nie ma on zaimplementowanego oprogramowania do obsługi
chipa i dalej pobiera dane z paska) to reklamowanie tych kart jako bardziej
bezpiecznych to pic na wodę. Póki co i tak mają pasek magnetyczny, bo bez niego
byłyby bezuzyteczne

franzmaurer napisał:

> asik_76 napisała:
>
> > mBank nie jest wstanie mi pomóc, bo ta awaria to nie ich wina!!!
> > Więc może ktoś wie, co można zrobić w takiej sytuacji? Gdzie złożyć skarg
> ę
>
> To jest niestety niebezpieczenstwo posługiwania sie kartami w naszych
warunkach
> .
> mBank zeczywiscie nie moze Ci pomoc bo niby skad ma wiedziec czy przypadkiem
> nie jest tak ze kupilas jedna kawe a potem druga - i stąd są dwie blokady na

>
> samą kwotę??
>
> IMHO pozostaje tylko skarga do firmy ktora obsługuje terminal w danym sklepie.

Przejdź się do sklepu, który zablokował niesłusznie pieniądze i oni
telefonicznie wycofają blokadę na koncie w baku poprzez swoje centrum
rozliczeniowe. Jeśli masz natomiast wydruk z terminala z informacją że
transakcja nie doszła do skutku to możesz samodzielnie zgłosić się do swojego
banku i im to przefaksować.
Można również czekac ,aż bank sam zwolni blokadę (najczęściej nierozliczone
płatności są uwalniane przez banki po 2 tygodniach)

z tym oplacaniem to trzeba troche uwazac. nie wiem jak to jest w citibanku, ale
wiem jak to jest w banku bph. swego czasu mieli promocje polegajaca na tym, ze
taka transkacja byla traktowana jak operacja bezgotowkowa - czyli normalny czas
bezodsetkowego kredytu byl, a potem odsetki 22,9% w skali roku. teraz ta
promocja sie skonczyla i KAZDY przelew wykonany z rachunku karty kredytowej to
prowizja 0,5% (minimum 2 do 6 zł) oraz odsetki naliczane od daty transakcji w
wysokosci 27,9% w skali roku.

mam nadzieje ze nie zakoczylem niektorych :)

taki przelew mozna wykonac: albo przez internet, albo w placowce banku, albo
przez telefon, albo w samoobslugowym terminalu.

Gość portalu: salmon napisał(a):

> z tym oplacaniem to trzeba troche uwazac. nie wiem jak to jest w citibanku,
ale
>
> wiem jak to jest w banku bph. swego czasu mieli promocje polegajaca na tym,
ze
> taka transkacja byla traktowana jak operacja bezgotowkowa - czyli normalny
czas
>
> bezodsetkowego kredytu byl, a potem odsetki 22,9% w skali roku. teraz ta
> promocja sie skonczyla i KAZDY przelew wykonany z rachunku karty kredytowej
to
> prowizja 0,5% (minimum 2 do 6 zł) oraz odsetki naliczane od daty transakcji w
> wysokosci 27,9% w skali roku.
>
> mam nadzieje ze nie zakoczylem niektorych :)
>
> taki przelew mozna wykonac: albo przez internet, albo w placowce banku, albo
> przez telefon, albo w samoobslugowym terminalu.

przelewy przez internet z KK w citi są darmowe, przez telefon kosztują, i to
niemało (chyba ok. 6 pln, ale nie pamiętam dokłądnie).Przelewy te są rozliczane
jako bezgotówkowe, czyli spłata w terminie nie skutkuje odsetkami, a po
terminie powoduje naliczanie odsetek.

Nagroda za "zatrzymaj kartę"?
Czesc,
ostatnio musiałem zatrzymać kartę, bo tak mi nakazał terminal POS.
Postepowalem zgodnie z procedura polcardu, karte przecialem i wypelnilem ich
formularze i odeslalem z karta poleconym. Powiedzieli mi o nagrodzie od banku
wystawcy karty, musialem nawet w formularzu oswiadczyc, ze wiem, ze musze ja
zglosic do US. Na infolinii powiedzieli, ze taka nagroda jest calkiem
prawdopowobna. Czy ktos z Was mial taka sytuacje albo ew, zna to od strony
bankow> Karta byla francuska, przypuszczam ze gosc nie splacal odsetek.

pozdrawiam,

janek

Dzięki Ci, czuk1, za odpowiedź. Chyba jednak źle sformułowałam moje pytanie.
Otóż: moja karta do bankomatu i PIN do niej są w moim wyłącznym posiadaniu (PIN
do niej znam tylko ja). Kartę IKM też mam. Chodzi mi o to, czy ktoś, znający
PIN mojej IKM, może stworzyć jej duplikat i dokonać przy jej pomocy wypłaty z
mojego konta za pomocą terminalu w sali operacyjnej banku.
Być może to infantylne pytanie, ale bardzo proszę o "łopatologiczny" komentarz.
Pozdrawiam. T.

Owszem. to są te same paragrafy, które nie pozwalają córce podpisać się za
matkę na jakichkolwiek dokumentach. Nie ma zasadniczej różnicy
pomiędzy "podpisaniem" się za pomocą PIN-u w bankomacie a sfałszowaniem podpisu
(w tym wypadku podpisu matki), gdyby transakcja została zawarta np. w sklepie i
wymagała podpisu na wydruku z terminala.
Swoją drogą, nie stwierdziłem, że córka poniosłaby jakąś odpowiedzialność
karną, ale bank mógłby złożyć doniesienie do prokuratury, a ta musiałaby
przesłuchać córkę, matkę i pracownika banku, więc w tej sytuacji radziłbym - w
dobrze pojętym interesie klientek banku - załatwić sprawę grzecznie i bez
żadnych rozrób.
Swoją drogą, pracownica banku powinna była natychmiast zatrzymać kartę i ją
zastrzec, a nie robiąc tego, nie dopełniła obowiązków.
Pomijając aspekty prawno-regulaminowe, zazwyczaj ludzie bardziej skłonni są
pomóc, jak się ich o to grzecznie poprosi, niż kiedy się ich potraktuje "z
buta".

Pozdrawiam
JeSz

Jeśli na karcie nazwisko jest prawidłowe - odbierz. I sprawdź od razu PIN.
Najlepiej w terminalu lub bankomacie w banku. Jeśli będzie wszystko w porządku -
nie ma problemu. Jeśli nie - poproś o wydanie nowej karty. I przypilnuj, aby
pracownik w okienku dokładnie sprawdził Twoje dane (imię i nazwisko). W danych
przy rachunku wszystko może być ok, ale przy karcie może być inaczej. W wielu
bankach większość produktów obsługują inne programy, które nie są połączone ze
sobą - w każdym mogą być inne dane.

PROWADZENIE konta:
- PKO Inteligo: 5,40zł + 2zł (opcja inteligo)
- Inteligo 0zł (min. saldo ponad 100zł)

WPŁATY gotówkowe dokonywane w PKO BP - 0zł (obydwa konta)

WYPŁATY:
- w bankomatach PKO: 0zł (obydwa konta)
- w banku: PKO Inteligo 2,50zł (do kwoty 500zł), powyżej bez opłaty.
Inteligo - nie ma możliwości wypłaty na dowód.
- w Agencjach PKO (terminal POS - karta bankomatowa): PKO Inteligo 1zł,
Inteligo bez opłaty.

PRZELEWY: jak napisano wyżej

Tańsze jest napewno samo konto Inteligo: prowadzenie za darmo, wpłaty za darmo,
wypłaty w bankomatach PKO i Agencjach PKO za darmo.
Zaletą posiadania konta w banku PKO z opcją inteligo jest napewno możliwość
skorzystania z usług w banku PKO jeżeli nie mamy dostępu do internetu,
łatwiejszy dostęp do wyższych kredytów, do kredytów odnawialnych oraz kart
kredytowych.

Co daje karta kredytowa ?
- platnosc w terminalach recznych ("magielkach")
- programy lojalnosciowe(profit,era)/znizki i promocje, czesto dosyc znaczne
(np.karty Citibanku)
- czesto krotszy czas autoryzacji (lub jej brak przy niskiej kwocie zakupu )
- dodatkowe uslugi typu ubezpieczenie, przelewy z karty kredytowej
- mozliwosc rezerwacji telefonicznej/internetowej np w hotelach, platnosci
przez internet
- "odpornosc" na problemy z polaczeniem terminala - mozliwosc telefonicznej
autoryzacji z pracownikiem banku

to te glowne roznice
pozdrawiam

SZPACZKU TO TY TU? Pozdrawiam Cię serdecznie - czuk1
Można by dyskutować : ktory z tych banków wybrać.

Każdy z nich ma swoje plusy i minusy.
Bywa, że jest w mieście stacjonarna placówka mDanku (np. w markecie -;)
wtedy masz tez (nieraz potrzebny) dostęp do banku tradycyjnego.
Do tego mBank (nr 1 na rynku ) jest tańszy od Inteligo.
Inteligo ostatnio podpadło , była tam awaria.

am konto w inteligo - nie narzekam.

Najlepsze dla Ciebie tu moja porada jest konto tradycyjne z opcją internetową.
w banku z najwieksza siecią placówek (oddziałów, agencji bankowych w możliwością
wypłaty Kartą z agencyjnego terminala - u ciebie agencje są w obydwu uczelniach,
bankomatow {6}), który ma specjalne oferty dla studentów - konto, karty,
kredyty. debety a ceny za usługi ma ten bank niskie.
Bliżej możemy wymienić poglądy drogą mailową.

m

opisy transakcji kartą w serwisie int. banku
ma pytanie co do opisów transakcji kartą płatniczą widocznych w serwisie
internetowym banku (w tym przypadku pekao). w pierwszej linijce znajduje się
nazwa punktu, gdzie dokonano płatności, następne dwie linijki to ośmiocyfrowe
ciągi cyfr i ostatnia linijka to końcówka numeru karty płatniczej. co
oznaczają te dwa ciągi cyfr w 2 i 3 linijce? domyślam się że są jakoś
związane z miejscem transakcji, a przynajmniej ten z 3 linijki, bo powtarza
się gdy płaciłem w tym samym punkcie.
pytam, bo mam jedną podejrzaną transakcję, która w serwisie internetowym nie
nazywa się "transkacja kartą płatniczą" tylko "przelew" a w opisie jest
napisane że jest to rozliczenie transakcji na kartę **** (tu numer karty),
dalej nazwa punktu, a wostatniej linijce BENF i numer konta. jest to dla mnie
podejrzane, bo nigdy nie przelewałem pieniędzy na to konto, a wszelkie inne
transakcje kartą płatniczą są opisane w normalny sposób.
i jeszcze dwa pytania, czy jeśli w punkcie gdzie płaciłem kartą był terminal
wymagający podpisu to w razie reklamacji (powyższego przypadku) bank musi
przedstawić mi kopię potwierdzenia podpisaną przez mnie, która zostaje u
sprzedawcy? czy w razie problemów zwrócić się do federacji konsumentów, czy
też jest inna instytucja zajmująca się tego typu sprawami (jak np. rzecznik
ubezpieczonych, który działa bardzo sprawnie w sprawach ubezpieczeń)
z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi.


nie uważam się za żadnego asa, ale płatności kartami przechodzą od usługodawcy
do banku poprzez centra rozliczeniowe - w Polsce takie centra to poclard, ckc
pekaosa, citibank, bzwbk, e-service. Jeśli jest problem z zablokowaniem
niesłusznie kwoty - pierwsza rzecz, którą możesz zrobić to prośba w sklepie, w
który dokonywałeś transakcji o anulowanie blokady - sklep telefonicznie
kontaktuje się z centrum rozliczeniowym i wycofuje niepotrzebne blokady
(centrum wtedy kontaktuje się z bankiem telefonicznie lub faksem aby zwolnić te
blkoady). Jeśli masz wydruk z terminala, na którym jest napisane że transakcja
nie doszła do skutku a mimo to kwota jest zablokowana, to możesz skontaktowac
się ze sowim bankiem i przefaskować mu ten kwitek, wtedy bank sam zwolni
blokadę. Niepotwierdzone przez usługodawców transakcje (a jeśli dokonywałeś
jednej płatności, a masz zablokowane 2 lub 3 takie same kwoty to usługodawca
potwierdzi tylko tą jedną płatność) są automatycznie odblokowywane przez system
banku (najczęściej po 2 tygodniach). Zrozumcie tutaj bank - w systemie banku
wygląda to tak, jakby były wykonywane różne transakcje na te same kwoty, i
dlatego pracownik banku nie może ot tak sobie wycofać takiej blokady.

agula111 napisała:

> witam, na początku miesiąca płaciłam karta na stacji benzynowej. dwa ni temu
> sprawdzałam konto i okazało sie ze ta kwota wróciła z adnotacja " transakcja
> nie rozliczona". co to oznacza? czy ta kwota zostanie jeszcze raz pobrana z
> mojego konta czy tez stacja "zrobiła mi prezent"? pozdrawiam

Kiedys ci to sciagna.
najlepiej zareklamowac w banku podajac dane z kwitku z terminala.

Inaczej moze sie zdazyc, ze zamkniesz konto czy karte a raptem pojawi sie ta transakcja i zaczna sie pisma, wyjasniania, BIK-i itd.

Zwlaszcza wpis do biku jest niebezpieczny, bo banki nie ponosza zadnej odpowiedzialnosci za swoja radosna tworczosc w tych bazach.

Zwracasz uwage na sprawy nie najwazniejsze. Oplata 25 zł czy 9 zł to rocznie
różnica 192 zł. Czy to jest decydujące? Czy nie ważne są debety, kredyty
obrotowe,faktoring, oprocentowanie lokat, karty, dostep do konta przez internet
, sms i telefoniczne zlecenia, zarzadzanie poprzez zlecenia,wrzutnie nocne,
wpłaty zamnkięte, gwarancje i promesy, instrumenty pochodne, ceny obrotu
dewizami. opłaty i prowizje (te głównie ważą), kolejki, sieć bankomatow,
atmosfera proklientowska, procesjonalizm, kompetencje pracowników, opieka i
doradztwo, usługi komplementarne banku (leasing, terminale, fundusze
inwestycyjne,...),sieć oddziałów, agencji i bankomatów,.......itd itp.
Opłata miesięczna to małe piwo.
m

sklep z glazurą VALDI
Mało odpornym na nerwy i posiadającym za mało przegródek w portfelu na
wożenie gotówki szczerze odradzam zakupy kafli w VALDI.
Pojechaliśmy, wybraliśmy, niemiła pani poinformowała nas "to końcówka, jakies
20m kwadratowych, mogą być różnych partii...". Ok, nie chcieliśmy z różnych
partii, więc wybraliśmy inne, droższe, na zamówienie.
Czeka się trzy tygodnie, albo dłużej, to zależy. Ok. ze się czeka - tak już
jest, w innych sklepach też. Ale od czego "to zależy", tego się nie
dowiedzieliśmy. Dostaliśmy do ręki kartkę z opisem wybranej przez nas
terakoty, podeszliśmy do kasy. A tam znowu niespodzianka - przy zamówieniu
30% wartości płaci się od razu, pozostałe 70% przy odbiorze. Ok, rzecz nie w
procentach, chodzi o to ,że zapłacić muszę gotówką, ponieważ - tu cytat -
"nie mam opcji w komputerze". Terminal do obsługi kart płatniczych mają,
tylko zabrakło opcji w komputerze. Myślałam, że się wścieknę. Ktoś powie też
mi sprawa. To zapraszam po zakup np. 80m kwadratowych kafelków po cenie około
170 zł/metr. To daje ładną kwotę 13600zł. Z tego 30% = 4080zł. Dopłata przy
odbiorze =9520 zł. Czy ktoś (mając kartę w portfelu) biega z taką forsą w
gotówce na zakupy?
CZy sklep może mi narzucić formę zapłaty za towar? Jeśli ma terminal???
Odeszliśmy od kasy, bo przyjechaliśmy na zakupy z plastikowym pieniążkiem, a
banku czy bankomatu w tamtej okolicy nie uświadczysz. Kafelków mi żal, bo
takie, jakich chcieliśmy, ale nie wiem czy jedszcze pojadę do VALDIEGO, niech
ich szlag.

Lukas Bank - duży szwindel
Czy wiecie, że Lukas Bank przywłaszcza sobie czasowo pieniądze swoich
klientów?
Usiłowałem zapłacić kartą wystawioną przez Lukas Bank rachunek w Tesco.
Niestety terminal nie zaakceptował karty - zdaża się to często z kartami
również innych banków. Zaplaciłem kartą z innego banku i myślałem że sprawa
jest załatwiona. Okazało się, że Lukas Bank zablokował na moim koncie kwotę
równą tej, ktrą miałem zapłacić w Tesco, pomimo, że jej nie wydałem -
zapłaciłem pieniędzmi z konta w innym banku.
Mechanizm jest taki:
moja karta została uruchomiona w terminalu w sklepie o czym został
poinformowany bank, że taka kwota ma zostać wydana i ją zablokował.
Transakcja nie została zrealizowana, ale bank podobno o tym nie wie, bo czeka
aż potwierdzi mu to POLCARD (dystrybutor kart VISA). Efekt - pieniądze
bankowi powierzyłem, nie wydałem i skorzystać z nich nie mogę, a święta za
pasem...
Zapytałem pracownika banku czy mam sobie pożyczyć gdzie indziej i czekać na
wyjaśnienie sprawy - usłyszałem - "Tak byłoby najlepiej"
Ile trzeba czekać:
- Polcard ma 14 dni na potwierdzenie transakcji.
- Jeśli jakimś cudem (a się one zdarzają) system uznał, że ta kwota jednak
została wydana - mogę złożyć reklamację i czekać do 30 dni.
Czyli pieniądze, których nie wydałem, mogę odzyskać w końcu stycznia 2003 r.
Lukas Bank - tak powinno być w każdym banku....?

Gość portalu: Bartek z Warszawwy napisał(a):

> Być może zbyt skomplikowana jest obsługa terminala?
> A tak poważnie to mi to pachnie małomiasteczkowym grajdołkiem.
> Który utrwala miłościwie nam panujący Tadeusz Smutny.

Ja sie czasem zastanawiam, czy Jego celem jest stworzenie takiego skanseniku,
do ktorego ludzie beda przyjezdzac, zeby zobaczyc, jak wyglada miasto, w
ktorym czas (i rozwoj) stoi w miejscu.

A wracajac do placenia kartami, to wydaje mi sie, ze przedsiebiorcy w
Czestochowie unikaja wszelkich inwestycji,tnac wydatki nie tam gdzie trzeba. W
glownej mierze sa to osoby, ktore zupelnie sie nie nadaja do prowadzenia
wlasnej dzialalnosci gosp.!
Znam osobiscie firmy,ktorych wlasciciele uzywaja tylko gotowki, bo ich nie
maja konta w banku! O jakimkolwiek marketingu, wprowadzaniu zmian (nawet tych
nie wymagajacych nakladow finansowych!) nie ma nawet mowy...
Pozdrawiam.

Co ma piernik do wiatraka? Bankomaty bankomatami jednak mimo wszystko sporo
osób dobrowolnie lub nie konta posiada. Natomast inna sprawa jest to czy
pryzjmowanie kart płatniczych oplaca sie przyjmujacemu. Z tego co wiem to
różnie z tym bywa. Owszem oplaca przy dużych obrotach natomast w małych
sklepach to juz róznie z tym bywa. Zresztą w naszych aleejach wiekszość np.
kawiarni i tak hołduje zasadzie ze najlepsza jest gotówka i czesciowo musze sie
z tym zgodzić gotówka jest od razu a na kase z karty trzeba czekac i zapłaci
prowizje. Nioestety u nas to wszystko dopiero raczkuje na zachodzie płatnosci
kartami były następstwem płatnosci czekami i trwało to odpowiednio długo u nas
w ciagu paru lat zrobila sie rewolucja nie narzekajmy nie jest tak zle poprostu
zauwarzyłem iz wiele na razie dużo osób woli podjac kase w bankomacie i zplacic
gotówka niz karta. Poczekjmy nie wszystko naraz niech nasze banki obniżą
prowizje niech poprawi sie jakość obsługi telekomunikacyjnej terminali aby na
autoryzacje nie trzeba było czekać 5 min to napewno duzo osób zdecyduje na
instalacje terminala.

logicseries napisał:

> Nareszcie znalazł się ktoś kto zna temat, pozdrawiam.
> Prawda jest taka że na dalekich wyjazdach karta płaska jest nie uznawana

Dalej brniesz w bzdury.Przecie nie jedziesz do Ekwadoru.
Takie podstawowe info o kartach:
bankomatowych,kredytowych itp
www.karty-kredytowe.net/rodzaje-kart-bankowych.php
Karta wypukła ma tą przewagę,ze w miejscach gdzie nie ma elektronicznych
terminali a płatności kartą honorują, taką wypukłą wkładają do takiej
gofrownicy i przeciągaja takim zelazkiem ;))
Nr karty się odbija na kartce papieru,składasz podpis a hotel,sklepik itp wysyła
to tradycyjną metoda do banku i kasę odzyskuje.
I tyle-podróze kształcą -trzeba korzystac ;)

Przyłączam się do licznego grona stojących w kolejkach na
poczcie i w banku (zwłaszcza do stanowiska obsługi
klienta). Aczkolwiek ostatnio coraz rzadziej, bo coraz
więcej da się zrobić zdalnie, przez sieć na przykład.
Inne kolejkowisko to biuro obsługi klienta Plus GSM w
Warszawie - byłam tam raz, odstałam 15 min i wyszłam nie
załatwiwszy sprawy... Zniechęciła mnie awantura jaką
jacyś państwo robili pracownikowi, mówiąc, że źle ich
poinformowano, odstali godzinę i okazało się, że rzecz
jest nie do załatwienia. Jak sobie pomyślałam, że może ja
też stoję bez sensu.
Popularne są też kolejki do bankomatów, zwłaszcza w
związku z firmową specjalnością PKO SA, tzn. ogólnym
padnięciem sieci. Przeważnie w sobotę albo przed
świętami... I te tłumy, które chciały gdzieś zapłacić
kartą i nie przeszła przez terminal! A propos kolejek do
bankomatów, to nie mogę się nadziwić, co niektórzy ich
użytkownicy robią z nimi tyle czasu. Nie mówię tu o
przypadkach przeciążenia sieci, kiedy transmisja trwa
bardzo długo, tylko o normalnym funkcjonowaniu - stoją i
stoją, patrzą w ten monitorek, naciskają coś i naciskają,
wyjmują kartę, wkładają znowu... Ile czasu tak można? A
kolejka czeka...

Byłem, widziałem, wróciłem i wnioski.
w hotelowym oddziale banku 1USd=6.18LE, 1E=7.2LE.
w miescie, w sklepach, 1USD=1E.
W hotelu i w restauracji płaciłem karta, ale UWAGA, wypukłą!!! (mają żelazka, a
nie terminale on-line)
pozostałe, płaskie, tylko w bankomatach ( i terminalach on-line, ale ja
osobiście takich nie spotkałem).

i juz chcę wracać....

wezwana do tablicy odpowiem o kartach PKO BP SA
broziu, pracujesz w pko bp a takie głupoty wypisujesz; robisz firmie obciach.
Oczywiście, że electronem można płacić w sklepach za granicą. Warunek jest
jeden: w sklepie musi być terminal, a nie tzw. "żelazko". Jak ktoś słusznie
zauważył w wątku, to w samolotach tylko karty embosowane (wypukłe) z prostej
przyczyny - nie można tam uzywać terminali. Również na statkach na Nilu można
płacić kartami tylko wypukłymi, a więc electron odpada.

Uważam, że jeśli ktoś wybiera się za granicę i chce płacić i wypłacać za ich
pomocą, to powinien mieć przynajmniej dwie karty (najlepiej dwóch wystawców).

Wracając do brodzia, to być może electrona pomylił z błękitną kartą kredytową
tego banku. Ta w istocie działa tylko na terenie Polski. Zwykły debetowy
electron działa na całym świecie.


- w czasie gdy Twój kotek ziewa nie należy znajdować się zbyt blisko
jego pyszczka, bo można poczuć 'na własnym nosie' co kotek jadł

- nie należy brać kotka na kolana nie upewniwszy się czy przed
chwila nie robił on kupki (efekt-plamy na spodniach i ten zapach,
fee)

-po skorzystaniu z terminalu i podjęciu decyzji o zakończeniu
wszelkich operacji, nie należy zwlekać z odebraniem karty, która już
sie wysunęła z urządzenia, ponieważ zostanie one 'wessana' z
powrotem i trzeba będzie poprosić kogoś z banku o otwarcie
urządzenia i wydobycie karty

-nie należy przechowywać portfela w małej, zewnętrzenj kieszeni
plecaka i co więcej nie należy sprawdzać na przystanku tramwajowym
czy on tam jeszcze jest, bo po opuszczeniu tramwaju może się
okazać , że portfela juz tam nie ma...

Gotówka to dobra rzecz, ale i tak coraz częściej wyciągamy ją "ze ściany", bo
banki na wiele sposobów zniechęcają nas do wypłat w oddziałach. A jeśli system
padnie, to, jak sam się przekonałeś, trudno i o ten "cash". :-))
Ja się dla odmiany ostatnio przekonuję do transakcji kartą. Zwłaszcza, kiedy
muszę wydać większą kwotę. Nie lubię spacerować z dużą gotówką w kieszeni (i nie
spaceruję). Poza tym płacąc kartą nie muszę się zastanawiać, czy mam przy sobie
dość gotówki i nie drżę przy kasie, że mi zabraknie. Ostatnio robiłem zakupy w
ramach wymiany sprzętu turystycznego w dużym sklepie sportowym we Wrocławiu i
zapłaciłem kartą (debetową, bo kredytowych nie mam i na dziś nie planuję mieć).
Ale wcześniej też w pewnym dużym sklepie się naciąłem. Nie miałem gotówki,
myslałem, że zapłacę kartą, a tu niespodzianka. Przyjmują tylko kesz. I zakupów
nie zrobiłem. Ale chyba od jakiegoś czasu mają już terminale. Może mieli więcej
takich przypadków. :-))

Gość portalu: tash napisał(a):

> przypatruję się tej debacie i powiem szczerze że mnie to zainteresowało-
> wszedłem na strone xodds założyłem rachunek i pojawiło się parę pytań:
> 1) transfer pieniędzy na konto to min. 50 usd? a te formy płatności

Ja zaczynałem od $100 przez e-gold. Zwróć uwagę na ramkę w sekcji Cashier
"Note about depositing/withdrawing limits" - jezeli pierwszą wpłatę dokonasz
kartą całkowicie zablokujesz sobie możliwość wybrania pieniędzy inną drogą np
przez e-gold albo kartą Maestro oferowaną przez serwis.
Dlatego pierwszą wpłatę warto robić przez e-gold.
Minimalna wpłata przez e-gold to $10.

> czy można kartą Visa Electron dowolnego banku?
Visa Electron Inteligo i virtualna eKarta jest akceptowana bez problemow.
Nie ma takze problemow ze ściągnieciem 'zarobku' - wpisujesz w formularz
wypłaty kwotę jaką chcesz wybrać i po 2-3 dniach dostajesz kasę na konto
zaksięgowaną na rachunku jako 'wyplata z terminala POS' czyli tak samo jak
w przypadku np. reklamacji w sklepie

> Co to jest Egold czy to drugie tam obok.
Tzw 'elektroniczne waluty' - zazwyczaj mają pokrycie w złocie. W Stanach albo
Australii mozesz isc do banku albo na pocztę i kupić (a de facto) zamienić
gotówkę na jej równowartość w złocie - e-gold służy do rozliczania różnych
programów HYIP, jest akceptowana przez niektore sklepy internetowe.
Wiecej poczytaj sobie na www.e-gold.com

Raport "Gazety" o kartach kredytowych
...był bodaj ostatnim...
...w większości banków...
...prawdopodobnie nie będzie...
...bodaj jedynym bankiem...

może by tak najpierw dokładnie sprawdzić informacje, a nie tak
sobie gdybać??

...do bardziej egzotycznych krajów lepiej wybrać się już
z "kredytówką" w kieszeni. Jeśli zabraknie nam gotówki, zaś w
okolicy nie będzie terminalu do identyfikacji kart debetowych...

Czy autor nie słyszał o wypukłych kartach debetowych?? Lub
obciążeniowych? (Albo o płaskich kredytowych chociażby?)

...Ograniczenie dotyczące PIN-u obowiązuje np. w Pekao...
obowiązuje we wszystkich bankach! bynajmniej nie tylko w PEKAO!

...Mając kartę kredytową, na pewno nie warto wyciągać z jej
użyciem pieniędzy z bankomatów. Zwykle prowizje za taką operację
sięgają 3-4 proc. wartości wybieranych pieniędzy, ale nie mniej
niż 5-7 zł....
To nie chodzi o prowizję! Nawet gdyby była nie wiem jak mała po
prostu karta kredytowa nie służy do wyciągania pieniędzy z
bankomatów, gdyż wtedy od razu naliczane są odsetki! Nie ma w
tym przypadku żadnego "grace period".

Nic nowego w tym artykule i na dodatek mnóstwo błędów formalnych.

Są bankomaty, w wielu sklepach można płącic kartami, zwł. w supermarketach.
Sporo banków jest w Firze. Ja miałam w Perissie vis-a-vis hotelu bankomat
Citibank/Euronet i nie było najmniejszych problemów z wypłatą gotówki, nawet z
Visą Elektron, bo próbowałam (a MC, VClassic czy AmEx w ogóle nie stanowi
problemu - autoryzacja błyskawicznie). Zwykle są do płatności terminale,
sporadycznie trafiają się jeszcze "żelazka".

miriam_73 napisała:

> Są bankomaty, w wielu sklepach można płącic kartami, zwł. w supermarketach.
> Sporo banków jest w Firze. Ja miałam w Perissie vis-a-vis hotelu bankomat
> Citibank/Euronet i nie było najmniejszych problemów z wypłatą gotówki, nawet
z
> Visą Elektron, bo próbowałam (a MC, VClassic czy AmEx w ogóle nie stanowi
> problemu - autoryzacja błyskawicznie). Zwykle są do płatności terminale,
> sporadycznie trafiają się jeszcze "żelazka".

Uff.... :-) Dzięki i miłego dnia!

mi wypluwalo w kazdym bankomacie w Katerini (taka troche wieksza miescina
parenascie kilometrow od Paralii), w Atenach - bez problemow w kazdym banku, w
Olympic Beach w takim terminalu do wyplaty pieniedzy (tzn sprzedaja ci euro po
dosc morderczym kursie, tylko nie placisz gotowka, a karta :) - tez bez
problemow. Wiec nie wiem. Ale nikt inny chyba nie mial problemow, moze jestem
pechowa :)

Nie wiem czy już zebrałeś odpowiednie informacje - na pewno nie
doczekałeś się odpowiedzi na ten wątek.. (podobnie jak ja z pytaniem
o czeki podróżne American Ex) ;)

Ja poczytałem, popytałem (jadę do Indii pierwszy raz) robię tak:
- biorę trochę gotówki - najlepiej USD (np. 300 USD)
- zabieram karty kredytowe i płatnicze, w Indiach jest dużo
terminali ATM, gdzie można wypłacić gotówkę
- kupuje czeki podróżne American Express, na miejscu można je
wymienić w dowolnym banku, podobno nawet płacić nimi w hotelach,
wtedy resztę wydają w rupiach. Czeki Am Ex można bez prowizji kupić
w kantorze w Hotelu Marrion W-wa.
- na dwie osoby planuję budżet 50USD/dziennie (przejazd, hotel,
jedzenie)

Poz,
Michal

Potwierdzam, że EUR najlepiej wziąć ze sobą. Wymiany możesz dokonać w banku lub
w kantorze (CADECA). Oczywiście nie polecam u "Cinkciarzy" pod bankiem :)

Napiwek - wedle uznania. Pamiętaj, że oni zarabiają tam średnio 10-12 CUC
miesięcznie (czyli około 10-12 USD). Każdy CUC jest więc dla nich ważny. Nie
musisz czuć się zobligowany do dania napiwku. Ja zazwyczaj stosowałam regułę 10%.

Płatnośc kartą - w większości niemożliwa, nawet jeżeli terminal jak wół stoi na
widoku! Najlepiej płacić gotówką!

My kart używaliśmy wyłącznie do pobierania gotówki z bankomatów i banku. VISA
(również electron) - w pełni akceptowalna. Maestro - nie.

My planowaliśmy wypożyczenie samochodu, ale szybko z tego zrezygnowaliśmy ze
względu na stan dróg, zwyczaje panujące na drogach oraz ceny. Mały samochód jest
w cenie 70-100 CUC/dzień, plus kaucja 300CUC, plus ubezpieczenie, plus chyba
dodatkowo opłata za km. Nie wspomnę o paliwie. No i trzeba bardzo uważać bo
podobno nagminne jest przypisywanie szkód turystom, którzy wcześniej przed
wypożyczeniem dokładnie nie sprawdzili auta.

Co do ilości kasy na wyjazd. My na 3tygodnie na dwie osoby wzięliśmy 2000EUR.
Nie oszczędzaliśmy, zjechaliśmy całą wyspę, ubawiliśmy się po pachy, jedliśmy
bez oporu, to samo z piciem:)), ja pływałam z delfinami i przywiozłam całą masę
prezentów. Sami oceńcie. :)

Miłego wyjazdu!!!
k.

Miałaś pecha,akurat kupowałem za Tobą i moja karta przeszła,a Twoja dwa razy
przeciągana przez terminal na chyba około 70 zł.z tego co pamiętam nie
przeszła.Więc to chyba nie wina terminala lecz Twojego banku i konta.A tak na
marginesie to one w sklepie zarabiają po 280 zł.?skoro napisałaś że Twoje
zakupy to 1/4 ich pensji.Chciałbym zaznaczyć że nigdy nie spotkała mnie żadna
przykrość ze strony sklepu Artus,wręcz odwrotnie jestem zadowolony że na
osiedlu mam taki sklep,w Artusie bywam codziennie.

Ja kiedyś zwracałam rzecz za którą zapłaciłam kartą. Terminale są tak
skonstruowane, że możliwe jest przeksięgowanie pieniędzy na konto bankowe.
Czekałam ok 2 dni na zwrot pieniędzy. Powinnaś zwrócić się do tego sprzedawcy a
on powinien anulować tamtą operację. To nie wina banku. I bank Ci nie zwróci -
musi to zrobić sklep. Pozdrawiam.

Standard EMV
Standard dla kart elektronicznych (nie chipowych - od biedy może
być tłumaczenie mikroprocesorowych) jest już dawno ustalony.
Nazywa się EMV i praktycznie jest rozwijany od wielu lat (de faco
jest on już standardem). Problem w tym, że na rynku polskim nie
ma jeszcze terminala z oprogramowaniem które potrafi obsłużyć te
karty... Dlatego do tej pory jeszcze nie prowadzono na szerszą
skalę kart elektronicznych. Są one odporne na fałszerstwa -
jednak z drugiej strony stanowią wyzwanie dla banków - system do
ich obsługi kosztuje wiele tysięcy dolarów. W ciągu jednak 3-4
lat standard ten się upowszechni. Wiele banków dostało już od
organizacji VISA i Mastercard przykaz odgórny aby obsługiwać EMV
do 2006 roku. Te banki które się nie dopasują po prostu nie będą
mogły obsługiwać kart tych organizacji. Jak ktoś chce
podyskutować na ten temat to mój adres: alus@lbl.pl

No jak znam nasze panstwo to z tymi Legionowiakami (czy jakbysie tam nazywala
taka waluta) bylby problem. Ostatnio glosna akcja sms-owa na rzecz
poszkodowanych w tsunami. W wiekszosci, jak nie wszystkich, krajach UE udalo
sie zwolnic te smsy z podatku VAT a u nas nie widza na to mozliwosci....
Podobni emogloby byc tutaj. Poza tym w opisie o Berlinie brak jest informacji o
korzsciach dla klienta z tego ze placi takimi berlinkami. Jest korzysc dla
stowarzyszenia bo lyka 5%, powiedzmy ze jest tez korzysc dla sklepikarzy, bo
klient musi kupic w ktoryms ze sklepow zrzeszonych, ale o korzysciach dla
klienta nic. A szczerze mowiac jakbym mial jechac gdzies tam zeby kupic jakies
berlinkii i nic z tego nie miec to chyba by mi sie nie chcialo.
Co do kart, to tak jak mowisz. Sprzedawcy musieliby zakupic terminale, a koszty
utrzymania takich terminali nie sa male. Nawet taka klinika Mediq nie przyjmuje
platnosci kartami bo banki pobieraly jakas prowizje z jej kasy od kazdej
transakcji. Wiec wisi kartka ze platnosc tylko gotowka (przynajmniej tak bylo w
starej siedzibie kliniki). A mozwa zeby pan z warzywniaka mial terminali czes
swoich marnych dochodow przeznaczal na jego utrzymanie.
Genralnie ja srednio widze sukces na naszym rynku tego typu icjatywom. We
wszystkim chodzi o kase. Watpie aby wprowadzenie takich kart, bonow czy jakiejs
waluty lokalnej wplynelo na zwiekszenie obrotow sklepow w tak znaczym stopniu
aby oplacalo sie im w to wszystko inwestowac. A nie zapominajmy ze klient nie
przyjdzie jesli nie bedzie skuszony jakimis promocjami a na to potrzebne sa
fundusze.
Pozdrawiam

:)))
> Ja wiem ze ty wiesz, a ty wiesz, ze ja wiem;-}. Tak tylko siadlem do PC po
> kolejnej nieprzespanej nocy, sorry, nie chcialem cie urazic, tylko powiedziec
> co mysle.

Coz ty bracie! To ja mialem przepraszac, bo balem sie ze zle mnie
zrozumiesz ;))

> Bylem w sklepie i nie wzieli mi karty kredytowej, bo trminal w
> Polszcze nie dziala......;-}.

Dokladnie taka sama sytuacje mialem w Radomiu w 1999 roku, kiedy terminal w
supermarkecie "nie widzial" moja karte (z banku estonskiego ;))

> Teraz pije piwko na odpoczynek i pojde spac;-}.

Zazrdoszcze Ci - nie musisz pracowac :)))

> Myslimy podobnie, bardzo podobnie;-}. Troche jeszcze posiedze przy PC i
> popatrze co ludzie pisza.

Cos widze ze dyskutanci wiecej patrza niz pisza - nie to jak za dawnych czasow
kiedy dziennie wpisywano po 30 postow ;)))

> Wsiewo haroszewo, uszanowanie,

Dzieki. POzdrowienia.
"Spi spokojno dorogoj towariszcz" (c) Nasza piosenka :)))

> PS Szkoda ze cie nie ma, porozmawial bym z toba;-}.

Jestem w pracy, ale wlasnie wychodzilem na obiad ;))

only_marcopol napisała:

> krzysztofsf napisał:
>
> > magdalaena1977 napisała:
> >
> >
> > > Ja też się czuję bezpieczniej z czipem i PINem niż z podpisem
> >
> > I ze starym ale jarym paskiem magnetycznym dalej obecnym na twojej karcie
> ......
> >
> a co to ma do rzeczy ??

Pasek jest latwy do skopiowania przy okazji wielu transakcji - zwlaszcza
bankomatowych. Pin rowniez latwo przechwycic - glownie w bankomatach, ale nie
tylko (np kiedys w Wielkiej Brytanii w stacji benzynowej zamontowano w nocy
skaner do terminala i przejsciowke przy jego kablu - dane przechwytywano zdalnie
z zaparkowanej obok furgonetki).

O bezpieczenstwie karty chipowej mozna by mowic dopiero, gdyby byla bez paska -
a nie obecnie jak wmawiaja banki, przerzucajace przy okazji doczepienia chipa
odpowiedzialnosc na posiadaczy karty.

Gość portalu: tk napisał(a):

> Banki polskie (czy: działające w POlsce)są jeszcze bardzo
> zacofane: przy zakup[ie chroniony jest tylko sklep (sprawdza
> pokrycie konta). Terminal nowej generacji żąda podania przez
> kupującego kodu (tzw. PIN) i to byłaby bariera, której bankom
> nie chce się zainstalować.

Niestety, przeczytaj artykuł w dziale praca o monitoringu
instytucji. Jeśli wbijesz PIN (doskonale widziany przez dobrze
ustawione kamery) a ktoś zeskanuje jednocześnie twoją katę to
jesteś załatwiony - żaden bank nie przyjmie reklamacji. W każdym
regulaminie jest zapis że nie odpowiadają za transakcje wykonane
z użyciem PIN. :)))
Dlatego nigdy nie używam kart Maestro do płacenia w terminalach
w których należy wbić PIN

Straciłem prawie 5000 na tego typu transakcjach.
Bankomat przy sklepie Rema 1000 w Milanówku ma zainstalowaną
kamerę i czytnik PIN. Gdy zauwazyłem że z mojego konta
wypłynęła w tajemniczy sposób pewna kwota (na wyciągu bankowym
podany był adres bankomatu), zastrzegłem kartę. Dostałem potem
nową kartę z nowym PIN-em i już nigdy nie korzystałem z tego
bankomatu... Pieniądze wypływały nadal. Bank nie uznał mojej
reklamacji więc zezygnowałem z jego usług. Ps. Bankt ten to
Millenium. Z bankomatem tym podłączony jest terminal w sklepie
Rema 1000 - wydruki transakcji z tego sklepu i bankomatu
wyglądają tak samo - zawierają tą samą nazwę REMA 1000
Milanówek ul. Piłsudzkiego. Tylko tak jestem w stanie
wytłumaczyć fakt że po zmianie karty (nowy PIN) dokonywano
transakcji w "moim imieniu". Oznacza to także że nowa karta
zawiera w pasku magnetycznym wystarczającą ilość informacji i
bank nie odróżnia jej od starej karty.

Masz rację, ale częściowo. Tanie kredytówki wydawane przez banki, o których
mowa w artykule, sa często "niepełnymi" kartami kredytowymi, tzn. są płaskie,
czyli wymagają elektronicznego połączenia z bankiem przy każdej transakcji. W
ich przypadku odpada więc możliwość dokonania transakcji np. gdy siądzie
terminal, podczas gdy np. kartą wypukłą można dokonać płatnośći przez tzw.
żelazko czy nawet odbijając ją przez kalkę (a także przez np. telefon). Inna
sprawa, że "prawdziwe" wypukłe karty kredytowe są o wiele niebezpieczniejsze,
gdyz łatwiej złodziejowi foac za ich pomocą transakcji.

legal.alien napisał:

> Jakie doswiadczenie macie z placeniem kartami w Polsce?
> Wlasnie wrocilem z 5 tygodniowego urlopu w Polsce i moje doswiadczenia sa jak
> najgorsze.
> Pierwszy problem to autoryzacja. Czas autoryzacji siegal az 15 minut,
> terminale nagminnie nie mogly sie polaczyc z Polcardem (a tak swoja droga, co
> to za pasozytnicza instytucja). Placac za paliwo na stacjach benzynowych
> czekalem od paru do kilkunastu minut na zaplacenie. W innych krajach
> autoryzacja trwa sekundy.
> Po drugie to personel nie umiejacy obslugiwac klientow placacych karta. Raz
> chcialem zaplacic karta, a kasjerka powiedziala mi, ze powinienem jej to
> powiedziec wczesniej, bo teraz jest za pozno, bo ona ma kase fiskalna.

Co do twoich problemów to moja wypowiedź może byc stronnicza(patrz adres IP)
ale co do pierwszej części czyli czasu autoryzacji to tak faktycznie się dzieje
w momencie kiedy karta musi byc autoryzowana zazwyczaj zapytanie idzie do banku
czyli za ocean w dużej częsci przypadków jest wtedy autoryzacja przekierowywana
do autoryzacji głosowej czyli nic innego tylko osoba z polcardu musi zadzwonić
do Twojego banku i potwierdzić taką kwote , są katy które przy małych kwotach
nie wymagaja autoryzacji i wtedy zgode daje terminal "od ręki"
A co do tej panienki co obsługiwała kasę to była jej ewidentna nieznajomość
obsługi sprzętu i oczywiście kłamała że nie może przyjąć karta po prostu
zrobiła błąd i nie chciało jej się tego odkręcać .

>
> Co do twoich problemów to moja wypowiedź może byc stronnicza(patrz adres IP)
> ale co do pierwszej części czyli czasu autoryzacji to tak faktycznie się
dzieje
>
> w momencie kiedy karta musi byc autoryzowana zazwyczaj zapytanie idzie do
banku
>
> czyli za ocean w dużej częsci przypadków jest wtedy autoryzacja
przekierowywana
>
> do autoryzacji głosowej czyli nic innego tylko osoba z polcardu musi
zadzwonić
> do Twojego banku i potwierdzić taką kwote , są katy które przy małych kwotach
> nie wymagaja autoryzacji i wtedy zgode daje terminal "od ręki"

Placilem sumy maksimum 1000 zl.
W innych krajach w ktorych placilem karta, autoryzacja jest praktycznie od reki.
Pare razy obserwowalem terminal przy probach autoryzacji: "Laczy" przez minute,
potem "Brak polaczenia" ,"laczy" itd. itp przez pare ladnych minut. Raz placac
za kosmetyki czekalem 15 minut z zegarkiem w reku na autoryzacje. Standard to 5
minut.
Ponadto pytam komu jest potrzebny kolejny pasozytniczy monopolista jakim jest
Polcard - nie mam zamiaru cie obrazac, ale nigdzi nie spotkalem sie z podobnym
posrednikiem.
> A co do tej panienki co obsługiwała kasę to była jej ewidentna nieznajomość
> obsługi sprzętu i oczywiście kłamała że nie może przyjąć karta po prostu
> zrobiła błąd i nie chciało jej się tego odkręcać .

Ile prowizji pobierają banki za wymianę pieniędzy
No i mamy pytanie, czy nasze banki sa tak "nowoczesne", że chcą w nas wyrobić odruch płacenia za wszystko bezgotówkowo, czy też po prostu bezczelnie wytkorzystują swoją uprzywilejowaną pozycję. A potem np. terminal BZ WBK nie raczy czytać kart (nie wiem dlaczego, ale tylko z tymi są kłopoty jak płacę plastikiem).
Swoją drogą na pewno opłaci się bankom trzymać pieniądze Klienta przy oprocentowaniu kont a'vista rzędu 0,5% rocznie (minus oczywiście podatek Belki).
Skończyły sie pieniążki z giełdy, trzeba łoić ludków z ulicy. Powodzenia!

Po pierwsze to nie jest juz WBK tylko po fuzjii BZ WBK (czytaj BZdet WBK :)
BZdet to skrot od starego gownianego Banku Zachodniego)
Po drugie po co bank ma byc czynny w sobote skoro masz mozliwosc skozystania z
jego internetowej wersji [www1.centrum24.pl/bzwbkonline/eSmart.html?
typ=13&LANG=pl] a przlewy miedzybankowe i tak nie wyjda do poniedzialku.
Po trzecie jest cos takiego jak karta kredytowa i platnicza z dostepem do
bankomatow i terminali platniczych [POS]. Wiec to co napisales to jakas bzdura.

przerwa techniczna
Przerwa techniczna w PKO Inteligo

Uprzejmie informujemy, że od piątku 11 sierpnia godz. 22:00 do poniedziałku 14
sierpnia godz. 6:00 w związku z pracami technicznymi prowadzonymi w systemie
informatycznym banku nie będzie możliwości korzystania z dostępu do rachunków
bankowych przez internet, telefon oraz za pośrednictwem terminali samoobsługowych.

Jednocześnie nieczynne będą wszystkie oddziały PKO Banku Polskiego.

Wszystkie przelewy, zlecenia stałe i płatności przypadające na ten okres zostaną
zrealizowane przez bank terminowo.

Bez utrudnień będą Państwo mogli:

* dokonywać wypłaty gotówki w bankomatach,
* dokonywać płatności kartami PKO BP w punktach handlowo usługowych,
* składać dyspozycje korzystając z funkcji depozytowej w bankomatach PKO BP,
* korzystać z usług czynnych agencji PKO BP,
* korzystać z infolinii oraz kartolinii PKO BP.

Natomiast w godzinach nocnych wystąpią krótkie przerwy w możliwości korzystania
z kart: PKO typu Partner, PKO Visa Business Electron, PKO Visa Business Electron
Municipium oraz instrumentu pieniądza elektronicznego do wypłaty świadczeń
pieniężnych.

Prowadzony zakres prac nie dotyczy oferty konta Inteligo: www.inteligo.pl.

Bardzo przepraszamy za zaistniałą sytuację i związane z nią niedogodności.

za: www.pkobp.pl/index.php/id=aktualo/akt_id=5099/zone=-1/section=ogol

ps czym sie rozni pko inteligo od inteligo? mogliby nadac temu rozne nazwy, bo
sie gubie :/

Można płacić kartą ale nie można ...
... w księgarni "Zamkowa" (obok Banku Pekao S.A. na pl. Żołnierza).
Wczoraj moja żona kupowała w księgarni "Zamkowa" podręczniki do I klasy szkoły
podstawowej dla naszej córki. W księgarni tej "można" płacić kartami
płatniczymi (jest terminal, nalepki o tym informujące) ale nie można, bo za
podręczniki kasjerka nie przyjęła zapłaty kartą - "bo za podręczniki nie można"
i już. Świetna firma - polecam wszystkim korzystającym z kart.

rsad

Rsad- Okradasz pracodawcę dyskutując o uczciwości
Gość portalu: kaj25041 napisał(a):

> Tak się skład, że pracuję w handlu i miałem razem z wszystkimi moimi kasjerkami
>
> szkolenie z Polcardu i ważna rzecz jakiej się tam dowiedzieliśmy to to, że
> sklep nie może odmówić przyjęcia płatności kartą jeśli się zdecydował na
> wstawienie terminala. Nie może ustalać jakichś limitów kwot od których dopiero
> można płacić. Sklepy tak robią żeby wyjść na swoje bo niestety od transakcji
> kartą muszą płacić prowizję, a powinny traktować to po prostu jak koszt
> pozyskania klienta...
Zrozum, że ten koszt czasami jest za wysoki.Gorąco popieram skargę rsad, ale
życie jest życie.
Ale Np : możemy podyskutować o dosyć głosnym dzisiaj problemie w cywilizowanej
częsci świata, czyli o korzystaniu w pracy z internetu pracodawcy i
dyskutowaniu na Forach i czatach zamiast pracować. Rsad pisze z serwera
stanowiącego własność banku w godzinach pracy (*pbks.pl). Więc kantuje pracodawcę
dyskutując o nieuczciwych praktykach w handlu. Nasza rodzima polska obłuda.

NADKOMPETENCJA CYWILIZACYJNA w PKOSA
Za to w PKO SA maja nadkompetencje cywilizacyjna. Objawia sie to tym, ze byle
dowodu osobistego nie przyjma, za to IKM-ki (takie karty bankowe, z chipem) od
razu.
Ciekawe, czy tak naprawde skopal sprawe informatyk, czy paniusiom z okienka nie
chce sie wklepywac kilku cyfr, zeby po dowodzie mnie rozpoznac?

Rozwiazanie polubowne ma LukasBank, choc w Lodzi (z opinii pracownicy) nie
honoruja (wogole lodzkie oddzialy LukasBanku to chyba jakis inny bank, bo
wszystkiego co dobre nie honoruja, ale to juz inna sprawa): dostajesz
odpowiednik IKM-ki, i masz swoj dowod. Jak przyjdziesz z IKM-ka, wpiszesz Pin-
a, to pani wie, ze ty to ty. Jak przyniesiesz dowod, pani dyskretnie spyta czy
masz IKM-ke (bo jak masz, to po co ma sie meczyc ;>, a jak nie masz - po peselu
cie wyszuka, przepisze sobie jakis numer do terminala, i juz wie o tobie
wszystko. No, moze tyle, co wie o tobie bank...

Ja sie w pelni zgadzam z Agul i nawet wiecej! Bzdury o kosztach terminali i
transakcji dla biednych sklepikarzy mozna sobie wsadzic w buty. Obsluga karty
lezy tez, a nawet przede wszystkim, w interesie skelpu, ktory w ten sposob
zmniejsza ilosc gotowki w kasie i staje sie mniej atrakcyjny dla bandziorow.
Liczenie gotowki w banku tez kosztuje- wiec transakcje gotowkowe tez maja swoja
cene. A to, ze w Polsce sa najwyzsze oplaty serwisowe to kolejne blablabla -
pracuje dokladnie w tej branzy poza granicami i 4% nie jest niczym dziwnym
(aczkolwiek to zalezy od typu i marki karty, moze byc mniej). A karty tez nam,
klientom, sluza, bo portfel wypchany gotowka tez wiaze sie z ryzykiem...
Pozdrawiam i uzywajcie dziewczyny kart!

Gość portalu: kk napisał(a):

> Można zginąć od własnej broni
> Zasadniczo powinna zatrzymać banknot,spisać dane z dowodu osobistego,dać
> pokwitowanie na ten konkretny banknot i zanieść banknot do banku do ekspertyzy
> Na taką ekspertyzę czeka się ok. 2 m-ce
> Wolisz taki wariant?;-)

Chodzi mi o to, że nie mam życzenia za każdym razem, kiedy płacę gotówką, być
traktowany jak fałszerz czy kolporter fałszywek. Jeśli ktoś mnie tak traktuje
to "odwdzięczam się" tym samym.
Rozumiem kioskarki, które być może już ofiarami takich oszustw były. Jednak
moim zdaniem we własnym interesie powinny nauczyć się fachowego rozpoznawania
fałszywek, wtedy (jak każdy praworządny obywatel) mogłyby nie snuć
przypuszczenia tylko zwyczajnie dowód przestępstwa konfiskować i powiadamiać
policję. Jeśli jednak jedna pani, drugiej pani powiedziała, że jak się gdzieś
tam zagina to fałszywy i jak tam jeszcze coś podrapie to też wiadomo, to ja za
takie ekspertyzy na oczach innych klientów dziękuję.
Też potrafię banknotem zaszeleścić, zgiąć go parę razy, pod światłem zobaczyć
itp. itd.
Niech sobie terminale do kart płatniczych zainstalują - wtedy bank bierze
odpowiedzialność za zakupy.
W innym przypadku dojdziemy do absurdów.

Spytaj czy sprzedawca akceptuje inne karty - czasami prowadzi np. sklep on-line
ktory stosuje cos wiecej niz Paypal.
Ewentualnie moze Ci sciagnac kase z karty "manualnie" jesliu podasz mu jej
numer - ale tu uwaga pt 'never trust a stranger' czyli rzecz dotyczy tylko kart
wirtualnych np. eKarta mBanku. Ja od pewnego goscia kupuje regularnie płyty,
podałem mu pełne dane eKarty, on to jakoś fiskalizuje u siebie w realnym
sklepie, nawet paragon mi przysyła :) W sumie troche dziwne bo eKarta jest
tylko do zakupów zdalnych i nie mozna jej przeciągnąć przez żaden terminal :)

Możesz też probować namówić sprzedawce do założenia sobie darmowego konta w
www.moneybookers.com
i grzecznościowo dopłacić mu 1.80 żeby wybrał sobie kasę bezpłatnie na swoje
konto bankowe ale w praktyce mało gości daje się przekonac do tego.

Banki z radością wydają karty, bo klient płaci za ich obsługę (i nie zawraca
głowy w banku przy podejmowaniu gotówki), ale nie kwapią się, by inwestować w
systemy obsługi kart. Centra certyfikacji wypłacają nagrody ekspedientkom za
zatrzymanie skradzionych kart - tyle, że komunikaty terminali b. często sa
fałszywe (bo systemy są do kitu...) Ekspedientki chcą zdobyc nagrodę... i tak
w kółko. Dlaczego tak często stoimy przed kasą i czekamy na połączenie z
zapchanym terminalem? Ludzie w kOlejce oczywiście się wściekają.
Bank oszczędza na klientach. Z dziewczyn w kasie zrobił swoich - pożal się
Boże! - podejrzliwych detektywów. Szkoda, że nie podał Pan nazwy banku. Z
punktu widzenia prawa Auchon zniszczył Pańską własność, może pan zaskarżyć
Auchon. I domagac się odszkodowania, także za "straty moralne".

???
Masz dziwny problem....
To zależy od banku i od karty jaką posiadasz, a być może i od terminala w
sklepie. Jedne karty autoryzuje się przy zakupach podpisem, a inne pinem. W
czym masz problem ? Zmień bank albo sklep...
A ludzie nie odpisują bo pewnie dokładnie nie wiedzą jak to jest. Masz obok
forum BANKI - zarzuć tam temat to dostaniesz wyczerpującą odpowiedź. Tu siedzą
sami biznesmeni i nie wnikają w takie szczegóły:)


Szczegóły dowiesz się w Oddziale PKO BP, każdym pobliskim.
Musisz mieć:
- lokal >25 m 2,
- połączenie telefoniczne stacjonarne,
- wyposażenie w boksik kasowy, stolik i 2-3 krzesłka, dla klientów,
- uruchomiona działalność gospodarczą - usługi finansowe,
- komputer , klasy > Pentium III.
- kasetkę metalową, niezbyt duże wymagania co do zabezpieczenia fizycznego
lokalu,
- wiedzę bankową, predyspozycje do miłej obsługi klientów,
- umiejętność obsługi komputera,
- trzeba będzie wydzierżawić terminal do wypłaty gotówki kartami
płatniczymi,
- środek transportu własny (wskazane , bo co dzień trzeba się rozliczać
i promować produkty, pozyskiwać klientów),
- mieć bardzo dobrą lokalizacjeę dla agencji (centrum osiedla, w dzielnicy
handlowej, przy dworcach, przy ciągach pieszych, parkingu, przy wielkich
marketach ),
- w możliwie najdalszej odległości od poczty, placówek bankowych i miejsc
tanich wpłat gotówki,
Dla zwiększenia dochodów warto mieć działałność inną np. P-kt Totolotka,
ubezpieczenia,...
Trzeba mieć też ubezpieczenie tej działałności,
Procedura:
- wniosek o uruchomienie agencji złożyć w Reg.O-le Detalicznym + mieć
opinię miejscowego dyr. O/PKO BP,
- lokal gotowy - by go pokazać pracownikom banku,
- uruchomiona działałność.
........
.......
czekać ok. 1-2 miesiące.

pzdr czuk

Miałam do zapłaty 73zł a z konta zabrali mi 173zł chociaż na wydruku z terminala widniała kwota 73zł i na paragonie też, pani na infolinii banku zapewniła,że pieniądze wrócą "same" na konto i tak też się stało, jednak uprzedziła,że w razie czego mam zachować druk z terminala. Oczywiście kierownik rossmana nie poczuł się winny w żaden sposób i zapewniał, że to nie wina pani kasjerki. Nie wnikałam w to dokładnie, cierpliwie czekałam do końca miesiąca,a pieniądze wróciły na konto. Ale jeśli Ty musiałeś się podpisać na paragonie z terminala to podejrzewam, że masz kartę kredytową a wtedy nie wiem jak dalej sprawa będzie wyglądała.

A niby do czego miałyby służyć te terminale na pocztach ? Do płacenia za
znaczki ?
Jak dopłacisz 2,5-5% wartości każdej transakcji (poza znaczkami :-) to zapewne
terminale bedą w każdym urzędzie pocztowym.
Widziałeś w banku terminal do kart, w którym mógłbyś opłacić faktury ?

a treść jest taka..

Bezstykowa rewolucja PKO BP
Nina Hałabuz 2010-01-08, ostatnia aktualizacja 2010-01-08 20:13:38.0

Sześć milionów klientów największego polskiego banku dostanie nowoczesne karty
płatnicze Visa PayWave

Jak nieoficjalnie dowiedziała się "Gazeta", PKO BP podjął decyzję o wymianie
wszystkich kart płatniczych. W ciągu dwóch lat klienci banku mają dostać karty
wyposażone w mikroprocesor (co zdecydowanie zwiększa bezpieczeństwo płatności) i
pozwalające na dokonywanie tzw. transakcji bezstykowych. Co to znaczy? Takimi
kartami można płacić tradycyjnie (sprzedawca przeciąga kartę przez terminal, a
klient zatwierdza transakcję PIN-em albo podpisem), ale oprócz tego mają one
wbudowane specjalne nadajniki. Kiedy mamy do zapłacenia nieduży rachunek (do 50
zł), wystarczy zbliżyć kartę do specjalnego czytnika. Cała operacja trwa kilka
sekund, bez PIN-u, bez podpisu.

Karty bezstykowe wydaje już w Polsce kilka instytucji, m.in. Bank Zachodni WBK,
ING Bank Śląski i Alior Bank, ale do tej pory żaden nie traktował takich kart
jako standardowych, wydawanych wszystkim klientom. W całej Europie przed PKO BP
na taką operację zdecydował się tylko brytyjski Barclays Bank.

Nina Hałabuz

polished napisał:

> co z tego, ze platnicze, kazda karte akceptuje terminal

No, z tego co ja wiem, nie każdą... Jeśli na zwykłej karcie nie miałbyś środków
to stacja nie mogłaby ściągnąc kaski za zatankowane paliwo - a z kartą
kredytową tankujesz "na kredyt", więc możesz nie mieć grosza na koncie ale
zatankujesz a potem, wcześniej czy później, bank z Ciebie ten kredyt ściągnie
(lub mówiąc po bankowemu: "zwindykuje" ;)). Tak mi się wydaje - nie korzystam
ze stacji bezobsługowych (dla tych 15 gr nie opłaca mi się jechać na drugi
koniec Warszawy).

Nieprawda, że są to "polskie wynalazki". W Szwecji karty maestro i visa electron wydane przez polskie banki obsługują wszystkie niemal bankomaty i każdy sklep wyposażony w terminal. I przypuszczam, że jest tak w całej Europie.
A do zakupów przez internet używam karty wirtualnej.

Popieram. Płacę kartą gdzie tylko się da. Oprócz itermarche mozna jeszcze w
drogerii "Natura" w ten sposób zrealizować transakcję. No i na stacji paliw także.
W salonie idei jest terminal, ale nigdy nie udało mi się zapłacic tam kartą -
zawsze mają "awarię". Nie wiem czy gdzieś jeszcze. IMHO wszystkie apteki powinny
umozliwiać płatnośc kartami - nie pamiętam, zebym zostawił tam mniej niż 50 zł.
Rozśmieszają mnie kolejki przed bankomatami (banku śląskiego i pkobp zwłaszcza)
- ludzie po wypłacie czyszczą swoje konta po to, żeby mieć pieniądze przy sobie
(znakomita większość tak własnie robi). Co za ciemnogród!!!
pozdrowiam cywilizowanych

pytanie do fachowców lub ludzi z wyobraźnią
czy nasze karty bankomatowe nie mogą być użyte do opłaty za przejazd
wszyscy wiedzą ,że komuchy chcą za wszelką cenę rozprowadzić na kontrakt w
Krakowie bez przetargu Mennicę z kartą miejską , którą sprzedaje ukryty w ponad
2 metrowej budzie blaszanej pewnie jakiś koszykarz
niektórych w pałacu w Warszawie już nie ma i zakusy od razu ostygły
przecież do transakcji w banku lub sklepie nwystarczy mały terminal z
klawiaturą a nie kupa blachy ( patrz na przystanku pod Bagatelą ) która za rok
będzie straszyć rdzą po akcji solanką zimą

Walizki
Czy ktoś z szanownych forumowiczów wie gdzie można kupić solidne acz niedrogie walizki. Jak się Kaczuszki dorwą do Banku Centralnego to myślę, że mój poczciwy portfel wystarczy co najwyżej, żeby schować 20 gr. Kupuje pieczywo codziennie i o zgrozo za gotówkę, nie mają w moim ulubionym sklepiku po blokiem terminalu kart :( , a hipermarkety odpadają z powodu jakości pieczywa. Pliiiiiz, pomocy.

Karta kredytowa a lot Air Asia i Malysia Airlines

witam szanownych forumowiczów,

dziś mój bank zgotował mi niemiłą niespodziankę, prawdopodobnie dla
bezpieczeństwa moich pieniędzy. Karta kredytowa, którą mam od dłuższego czasu,
a którą dość intensywnie wykorzystywaliśmy miesiąc temu na wakacjach w
Hiszpanii została zablokowana z powodu tego, że na którymś terminalu w
Hiszpanii nałożono nakładkę, która czyta kod magnetyczny i służy do kradzieży
pieniędzy z karty. Zablokowali i dzwonią, że nie do odtworzenia jest karta o
starym numerze, że tą starą muszę zdać, a oni przyślą mi nową z nowym numerem.
Poradźcie co robić, kiedy poproszą mnie na lotnisku o tą właśnie kartę, którą
robiłam rezerwację nie będę mogła jej mieć. Lecę z Londynu do Kuala Lumpur Air
Asią, potem kilka przelotów m.in. Kambodża i Borneo Air Asią, powrót z Borneo
do Kuala Lumpur Malaysia Airlines.
Czy żądać od banku jakiegoś oficjalnego pisma w jęz angielskim? Co robić,
poradźcie. Wysłałam maila do Call centre, ale na razie bez odzewu,
będę wdzięczna za wszelkie informacje,
Izabela

W wielu krajach gotowka nikomu nie jest do szczescia poptrzebna. Duzo sprawniej
i latwiej placi sie karta. Trudniej o kradziez, czy zgubienie pieniedzy, a i
bedzie bezpieczniej dla listonoszy, ktorzy nie beda musieli nosic sporych sum
pieniedzy przy sobie.
Potrzebna jest tylko sprawna i tania siec terminali kart platniczych
praktycznie we wszystkich sklepach. Obecnie placenie karta czesto zajmuje zbyt
duzo czasu - laczenie z Polcardem.
No i banki musza chciec zainwestowac w taka siec. Obecna sprawia wiecej
klopotow niz korzysci. Druga sprawa to absurdalna numeracja kont bankowych z
dwudziestoparoma cyframi, ktore trzeba znac.

moje doświadczenia z płatnością kartami
Znam problem od strony środowiska bankowego. Jeżeli na drzwiach sklepu istnieje
znaczek informujący o możliwości płatności kartą, sprzedawca kartę musi przyjąć
przy kwocie powyżej 1 zł. Większość banków w Polsce właśnie takie ma umowy ze
sklepami. Ten znaczek na drzwiach jest świętością i klient ma prawo kupić
dziecku zwykłą gumę do żucia za 1,20. O żelazku w poprzednim poście też słusznie
ktoś pisał.

Przykładowo jeżeli ktoś jest klientem mastercarda a odmówiono mu przyjęcia karty
ze względu na niską kwotę, wystarczy podać adres i nazwę sklepu operatorowi
terminala. istnieje szansa, że go stracą. Wiele osób o tym nie wie i dlatego
posiadacze terminali czują się bezkarni.

wplatomaty na razie sa dwa, i to tylko w Lodzi :)
a mKiskow nie ma np. w 3city, no moze sa Multibanki, gdzie sa bankomaty i terminale, w kotrych mozna sie zalogowac na banku, ale forsy tam za friko nie wplacisz :)

www.mbank.com.pl/oferta/karty/kredytowa/student.html
a kredytowką studencką raczej w necie nie zaplacisz :)

moge sie mylic, na stronach mBanku nic o tym nie znalazlem - pokaz mi www, a sobie taka karte zaloze :)

dokładnie - do nawiedzonych, spokojnie
należy zastanawiać się zanim cokolwiek się napisze

Maestro to karta Master Card - i co z tego że debetowa? Visa Electron też jest
debetową, a jak mają elektroniczne terminale do kasowania i jeśli zostanie
zaakceptowana to może nazywać się nawet 'dla debili'

sprzedawczyni nie patrzy na to co to za karta, ale czy jest akceptowana - i tyle

ps
karta może sobie być wypukła - to niczego nie zmienia - jeśli jest debetową, to
musi być sprawdzony stan konta, co za tym wydaje mi się że pleciesz bzdury, bo
zasada jest taka by elektronicznie sprawdzać stan konta, gdy tymczasem do
wypukłej karty stosować można przedpotopowe mechaniczne maszynki - chyba że
mylisz kartę BANKOMATOWĄ, która nie jest kartą wydawaną przez Visę czy Master
Card, ale przez bank - a co za tym i tak jest spradzany stan konta bankowego w
czytniku elektronicznym i takiej karty i tak nie puszczą w czytniku mechanicznym
- czyli co z tego że jest wypukła???

co to ten koorwa elektron?
......To jest Karta Bankowa (nie Kredytowa)
coś w stylu DEBIT CARD w USA & Canada.

Po prostu - Masz pokrycie na koncie(karcie), to działa .
Nie masz - Nie Działa :-)

Nie wszystkie "terminale" tranzakcji płatniczej kooperują z tym systemem.
Jeżeli nie kooperują , to karta "ELECTRON" jest automatycznie odrzucana
jako "bez pokrycia".
Wiele Banków (mniejszych) nie chce się bawić w koszta transferów walutowych
(międzynarodowych) przy zwykłej "Karcie" i Ją "odrzuca" lub pobiera provizję za
daną tranzakcję......

Co kraj , to Obyczaj.
Co Bank , to inne opłaty :-)

napisałem ale skasowano
że nie dziwią mnie problemy, bo technologicznie (wbrew temu co pisuje polonia)
USA są dosyć zapóźnione w stosunku do Europy

gdy u nas bankomaty 'śmigały' - tam nie można było wypłacić w innym bankomacie,
potem w bankomatach należących do 'circiut' czyli sieci do której należały dane
banki, itd

mogą też być problemy na łączach z Europą :))

co do kart płaskich i wypukłych, to tam gdzie mają 'żelazka' czyli nie mają
terminali elektronicznych, przyjmują tylko karty wypukłe, ponieważ wymiana szła
im opornie, być może jeszcze wiele sklepów ma ten prymitywny sposób na
'odbijanie' na kalce

dlatego lepiej mieć kartę wypukłą - ale niekoniecznie z chipem :))) bo to też w
USA nowość i mogą mieć podejrzenia, że to coś fałszywego :))

do tego w pewnych warunkach chcą mieć tylko wypukłą (np. wynajem samochodu)

swoją drogą jak nie zechcą przyjąć, to nie przyjmą bo i tak im nic nie zrobisz

co do gotówki, to pamiętam jak przytkało mnie, gdy w wielu miejscach nie
przyjmowali nawet 50dolców, bo to zbyt dużo (nie wiem pewnie podejrzewali, że to
fałszywki), nie wiem na ile hamerykańcom się poprawiło przez ostatnie parę lat
(najlepiej mieć po 10dolców jakkolwiek to idiotyzm)

natomiast w wielu sklepach (przynajmniej tam gdzie bywają turyści) często
przyjmują 'traveller's checques' (bez wymiany 1:1 o ile są w dolarach)

więc na wyprawę w tak egzotyczne miejsce należy się przygotować i mieć różne
zabezpieczenia

ogólna zasada to 'gleit' VISA
skoro VISA to firmuje, muszą być akceptowane

no ale że cwaniaków nie brakuje na tym swiecie, jak ktos będzie chciał, to
będzie wydziwiał

z tym że przy elektronicznych terminałach nie ma problemu, bo sprawdza im sam -
inaczej to muszą sprawdzać w spisach i mogą się wymądrzać, zwłaszcza gdy nie
słyszeli nigdy o Polsce ;)

ogólnie to nie masz się czym przejmować - zwłaszcza jeśli to nie jest Elektron

natomiast sprawdź w twoim banku, czy przypadkiem nie ma jakiś ograniczeń -
kiedyś (może nadal) słyszałem o jakiś egzotycznych warunkach w PKO BP (np. karta
tylko na Polskę - nie wiem jak to możliwe, ale tak było).

Karta kredytowa i internet
ale czym tu sie podniecac? przeciez technicznie zakupy w internecie nie roznia
sie niczym od zwyklych zakupow karta. roznica jest tylko taka, ze dane do
systemu kartowego (visa, mastercard...) sa wprowadzane przez uzytkownika na
stronie zamast przez kasjera przy terminalu. ale od strony visy (czyli takze
bankow) to jest to samo - taka a taka karta, takie a takie obciazenie, wykonac.

Chodzi o karty NIE elektroniczne. Takie z wytłoczonymi danymi. Przy drobnych
sumach nie sprawdza się ich stanu konta. Przy elektronicznych ZAWSZE jest
łączenie z centrum bankowym. Dlatego czasami gdy jest awaria centrum lub
terminala to na takie tłoczone nadal można robić zakupy.

> Chodzi o karty NIE elektroniczne

jak najbardziej o elektroniczne

> Takie z wytłoczonymi danymi.

tu sie zgadza

> Przy elektronicznych ZAWSZE jest
> łączenie z centrum bankowym

wszystkie sa elektroniczne (widziales w lodzi gdzies "zelazka" ?)
tylko terminal po zczytaniu karty wie co to jest za karta
i albo laczy sie laczy potwierdzajac transakcje albo nie

MasterCard Debit PayPass - autoryzacja
na kartach troszke sie znam, jednak interesuje mnie, czy w przypadku platnosci
zblizeniowej terminal laczy sie z bankiem w przypadku tego typu kart
(aktualnie w ofercie w alior banku oraz mbanku) ??? jezeli nie, to jak to
jest rozliczane? karta sama z siebie nie wie, ile aktualnie mamy na rachunku.
w opisie kart tego typu jest informacja, iz transakcja przebiega bardzo
szybko, wiec najprawdopodobniej bez autoryzacji. prosze znawcow tematu o
odpowiedz.

Podnieść cen o 3% dla płacących kartami sklepy nie mogą, bo wyklucza to umowa z
właścicielem terminala /organizacją płatniczą. Próbując legalnie obejść zapisy
tych umów, wprowadzają właśnie "rabat" dla płacących gotówką.
Nawiasem mówiąc, trzeba być idiotą wierzącym w darmowe obiadki, żeby się upierać
że klienta te 3% prowizji nic nie kosztuje. Otóż musi kosztować. Sklep
nie wydrukuje pieniędzy co miesiąc odprowadzanych do banku tytułem prowizji od
zakupów kartami. Albo sam musi stracić (zmniejszyć swój dochód), albo zapłaci za
to klient - w wyższych cenach towarów. Innej możliwości po prostu nie ma.

iizabelaa napisała:

> Narazie złożyłam wnioek, umowy jescze nie podpisałam ale kartę mam
> już, srebna karta Visa. Jak będę w poniedziałek w banku to się o
> wszystko wyptam, ale ozywiście musiałam zadać to pytaniu tutaj bo
> strasznie mnie to nurtuje.

Jedyne, co rozni taka karte od wypuklej, to brak mozliwosci placenia w terminalu mechanicznym (jesli faktycznie nie jest wypukla - na zdjeciu trudno to wychwycic, a w opisie nie podaja)
Moze ci tego brakowac w jakis malych sklepikach w miejscowosciach turystycznych gdzies na "zgnilym zachodzie", bo u nas juz chyba nawet tego nie wydaja.

A jaka karta jakiego banku jeżeli to nie tajemnica?
Teraz pojawił się jeszcze ciekawszy zwyczaj. Podpis składa się nie na karcie, a
na ekranie dotykowym małego terminala. Podpis jest później drukowany na karcie w
miejscu dotychczasowego wpisywanego. Niestety zwykle znacznie zmniejszony.

Załóż konto w szwajcarskim banku i korzystaj z wydanych do niego kart.

Pieniądze na szwajcarskie konto przelej z polskiego. Sprawdź w swoim polskim banku, ile to będzie Cię kosztowało. Prawdopodobnie dużo mniej, niż korzystać w szwajcarskich bankomatach i terminalach płatniczych z kart wydanych w Polsce.

Lub wpłać na szwajcarskie konto gotówkę (CHF) przywiezioną z Polski. To najtańsze rozwiązanie, ale wiąże się z koniecznością wożenia gotówki.

wypukle debetowki, daty, cvv2
Chyba wiem na czym polega roznica.
Mam Maestro z UK (jest wypukle) ma date waznosci od - do i oczywiscie moge nim
placic wszedzie online, offline, na terminalu recznym.

Mam VE z mBanku (plaska :-( ) tylko do platnosci przez terminal elektroniczny
ale ma tylko date waznosci do!!!

Mam VE z BZ WBK w zasadzie identaczna jak ta mBanku ale ma tez (jak maestro)
date waznosci OD!!! I da sie nia placic w necie (na terminalu recznym oczywiscie
nie bo jest plaska).

Jak dobrze pamietam to przy transakcjach karta w sieci data waznosci karty OD
jest zasze wymagana i karty ktore jej nie maja odpadaja od razu.

3 cyferki z tylu ma kazda karta platnicza - nazywa sie to kod CVV2
(www.bankier.pl/slownik/karty/cvc2_cvv2.html) jest czesto (nie zawsze)
wykorzustywany przy platnosciach online. Jednak jego posiadanie nie oznacza, ze
karta do takich platnosci sie nadaje.

Dlaczego polskie banki nie daja wypuklych kart debetowych???

Banki ostrzegają przed tego typu "sposobami" - ja kilkakrotnie słyszałem taką
informację w jednym z głównych wydań dzienników telewizyjnych.Ostrzegają też
przed dawaniem karty kelnerowi w restauracji (kelner może używająć skanera do
kart "skopiować" ją) - należy albo iść razem z kelnerem do terminala albo
sprawa sama się rozwiązuje jeżeli restauracja dysponuje ruchomym
terminalem.Kolejna sprawa to ukryte kamery przy bankomatach - należy sprawdzić
czy nie ma dodatkowych belek , dziwnie wyglądających mechanizmów itp.Wiem o tym
wszystkim właśnie z mediów.

czy mówimy o tym samym?
ethanak napisał:

> Banki ostrzegają przed tego typu "sposobami" - ja kilkakrotnie słyszałem taką
> informację w jednym z głównych wydań dzienników telewizyjnych.Ostrzegają też
> przed dawaniem karty kelnerowi w restauracji (kelner może używająć skanera do
> kart "skopiować" ją) - należy albo iść razem z kelnerem do terminala albo
> sprawa sama się rozwiązuje jeżeli restauracja dysponuje ruchomym
> terminalem.Kolejna sprawa to ukryte kamery przy bankomatach - należy
sprawdzić
> czy nie ma dodatkowych belek , dziwnie wyglądających mechanizmów itp.Wiem o
tym
>
> wszystkim właśnie z mediów.
mam wrazenie , że nie .
czy jasno się wyraziłem dla młota ethanaka , to mnie mało obchodzi .

Podatek zapłacisz tak jak za kieckę - kartą
"Takie opłaty wyniosłyby ok. 30 tys. zł rocznie."
Po co generować dodatkowe koszty? Do tego zatrudnienie nowej osoby do obsługi
tego za pewnie min. 2tyś bruttomieś. po to tylko żeby obsługiwała terminal? Bo
gotówki nie przyjmie bo wtedy pewien bank mieszczący się w UM by się zdenerwował.
W dobie darmowych przelewów elektronicznych i możliwości bezpłatnej wpłaty w
banku w UM pomysł się wydaje nie potrzebny.

> Ale jak nie działa karta z powodu usterki łączności / terminala -
> stwierdzam, że to nie mój problem, zostawiam wizytówkę i wychodzę :))
jesli jest awaria terminala, to zwykle na dystrybutorach wisza kartki, że
płatnosci kartami nie są możliwe. Ale jesli są kłopoty z autoryzacja tylko w
Twoim banku (inne karty działają)to niestety jest to Twój problem a nie
stacji. I opcja z zostawieniem wizytówki skończy sie pewnie potraktowaniem Cie
jak pospolitego złodzieja.

To chyba nie jest kwestia sprzeczności, tylko pewnych wyobrażeń:
Po pierwsze, jeżeli klient płaci kartą, to znaczy że ma sporo pieniędzy, ale
nie chce się z nimi nosić, czyli w tym przypadku karta = większe zakupy.
Po drugie, banki liczą sobie sporą prowizję za obsługę terminala, więc od 20 zł
mogło się sklepowi nie opłacać.
Sam miałem kiedyś taką sytuację: zakup rzędu 250 zł, a pani w sklepie od razu
powiedziała: jeżeli zapłaci Pan gotówką, a nie kartą, to dam rabat ( nie
pamiętam ile - 5 czy 10 % ), ale do bankomatu poszedłem.

O ile wiem, to banki nie są instytucjami charytatywnymi :(
Z reguły sprzedawca płaci stałą opłatę za terminal lub ryczałt za jedną transakcję plus koszty lokalnego połączenia telefonicznego plus kilka (2-3) % od każdej transakcji. Tak że transakcja kartą za 1 zł może ich kosztować ponad 1 zł...
W tzw. świecie dość często spotykam się z zasadą, że kartą można płacić od 5 czy 10 euro.
Ale co to ma wspólnego z Forum Humorum, to doprawdy nie wiem...

Gotówka nie tylko z bankomatu
a mnie bulwersuje jeszcze jedna sprawa. Jak podaje artykuł banki
chciałyby "ułatwić klientom dostęp do gotówki, ale i przyzwyczaić ich do
częstszego używania kart w sklepach. Bo w tej dziedzinie wciąż wleczemy się w
ogonie Europy". Tylko moim zdaniem ograniczenia w korzystaniu z kart wynikają z
dwóch inny spraw. Po pierwsz czasami transakcje kartą przez terminal płatniczy
trwają koszmarnie długo (i wolę wyciągnąć gotówkę, zapłacić i uciekać). Po
drugie często mniejsze sklepy branżowe (inne niż sieci handlowe) np. sportowe,
obuwnicze itp. uzależniają możliwość udzielenia rabatu przy zakupie od
płatności gotówką - skutek jest taki, że idę do bankomatu, wypłacam kasę i
płacę gotówką. Tak więc problem leży gdzie indziej i tak naprawdę banki powinny
zacząć od poprawy jakości i kosztu płatności bezgotówkowych. Tak więc widać, że
Polscy bankowcy to nie dość, że krwiopijcy to jeszcze bezmózgowce.

Owszem uwierzę, sam takie rzeczy widziałem - oczywiście nie tutaj w Polsce -
ale w Stanach jest to na porządku dziennym. Wielokrotnie zdarzało się, że
ludzie podpisywali się krzyżykami, albo bazgrołami kompletnie
nieprzypominającymi podpis na karcie. Najpierw byłem zdziwiony, ale potem
powiedziano mi, żebym się tym nie przejmował, a jak raz (dla jaj) poprosiłem
gościa o ID, albo prawo jazdy - osłupiał ze zdziwienia. Aczkolwiek zaraz dodał,
że to dobrze, że tak sprawdzamy.
Ba a w przypadku rezerwacji (w hotelu), gdzie fizycznie nigdy nie dotknąłem
karty, tylko słyszałem nazwisko, nr i datę ważności przez telefon. Kiedyś z
nudów bawiłem się terminalem i ku mojemu przerażeniu zgadłem cały numer karty
wraz z datą ważności (wstukiwałem dziennie od kilkunastu do kilkudziesięciu
numerów), co prawda zdarzyło mi się to tylko raz, ale i tak.
Nie mówiąc już o pracy kelnera, kiedy karty zabierałem ludziom z oczu na
dłuuugie minuty, a nie raz i nie dwa zdarzyło mi się znaleźć w domu, w kieszeni
fartucha, albo spodni czyjąś kartę. Następnego dnia odnosiłem.
Generalnie w Polsce zabezpieczenia są lepsze, ale przede wszystkim ludzie są o
wiele bardziej świadomi czym jest karta kredytowa, dostęp do banku przez
internet, czy telefon. Ale idiotoodpornych rozwiązań nie ma i pewnie nigdy nie
będzie.

Tajemniczy wyciek z konta
Tak wlasnie dziala Kredyt Bank. Ja mialem taka sytuacje: splacalem karte
kredytowa z terminala umieszczonego w oddziale banku. Po autoryzowaniu
transakcji polaczenie zostalo zerwane, jednak otrzymalem komunikat, ze wszystko
jest ok. Okazalo sie jednak, ze nie uznano mi tej transakcji. Zostala naliczona
kara za niesplacenie w terminie kwoty minimalnej oraz wysokie odsetki.
Oczywiscie reklamowalem usluge: sprawdzono mi te transakcje i uznano
(infolinia), ze wszystko bedzie zalatwione, bo wina lezy po stronie banku.
Lacznosc zostala zerwna po autoryzacji. Jednakze nie cofnieto mi kary, odesteki
zostaly naliczone, a z KB dostalem pismo, ze to moja wina, a bank nie bierze
odpowiedzialnosci zz przerwy w lacznosci i uznaje, ze jestem winny im
pieniadze. Oczywiscie uniemozliwiono mi odsluchanie rozmowy na infolinii, po to
by udownodnic swoj punkt widzenia. Ten bank ma straszny system internetowy.

karta - plusy
w tym samym mBanku zobacz oferte kart kredytowych i ich oprocentowania. wtedy
sie wypowiadaj.

swego czasu mialem karte kredytowa, chwilowo nie mam, gdyz na razie nie
potrzebuje. jej plusy sa glownie dla osob bez stalego dochodu, (ale dla
pracujacych!!!) np. dla robiacych na zlecenia: jesli kasa splywa ci
niekoniecznie 1 kazdego miesiaca - kk sie przydaje. ponadto w wielu bankach
trzeba miec rachunek np pol roku zeby dostac limit w koncie lub/oraz stale
comiesieczne wplywy. latwiej moze byc wtedy o karte. podobnie - za limit
ostatnio kilka bankow zaczelo sobie ladnie liczyc... taniej wyszla mi karta...

dla tych, ktorzy zarabiaja i potrzebuja karty np do platnosci w internecie - nie
warto ryzykowac z tradycyjna visa. na szczescie pojawia sie wiele nowych
rozwiazan. przykladowo - ing eVisa. karta tylko do uzytku w internecie i
terminalach platniczych - nie da sie nia wyplacic kasy z bankomatu. ponadto nie
jest to karta kredytowa - trzeba wczesniej wplacic kaske na jej rachunek. ale ma
logo VISA i za pomoca jej numeru mozna robic zakupy w sieci (visa
electron-raczej nie mozna). dobra. jak ktos ma jakies pytania o cokolwiek z tych
tematow - niech pyta.

exxon,
nie myl karty bankowej z karta kredytowa. Roznica jest ogromna!
Co do Belgii, to jeszcze dosc niedawno nawet w duzych sklepach nie
mieli terminali do placenia karta. Mieszkam na stale na pograniczu i
gdy jeszcze nie bylo euro dosc czesto siarczyscie klelam na to
ich 'zacofanie'.

> nie myl karty bankowej z karta kredytowa. Roznica jest ogromna!
> Co do Belgii, to jeszcze dosc niedawno nawet w duzych sklepach nie
> mieli terminali do placenia karta.

Ale gdzie ja myle karte bankowa z kredytowa? Mieszkalem przez pewien czas w
Belgii i orientuje sie calkiem niezle jak tam jest. Pamietam ze karta Visa czy
Mastercard (kredytowa czy nawet debetowa) w wiekszosci sklepow trudno zaplacic -
przyjmowali tylko "lokalne", belgijskie karty bankowe.

Natomiast wypozyczenie samochodu to zupelnie inna bajka - w kazdym kraju w
ktorym bylem i chcialem wypozyczyc samochod, karta kredytowa byla w zasadzie
niezbedna (mowie o duzych sieciowych wypozyczalniach, bo np. w malych,
"rodzinnych" w Grecji czy na Cyprze tego wymogu nie bylo). I tu Belgia nie jest
wyjatkiem - bez kredytowki ani rusz.

Dlatego bylem ciekaw, czy we Francji da sie wypozyczyc auto bez karty kredytowej
(jesli sie jest turysta oczywiscie, wiec francuskiej karty bankowej tym bardziej
sie nie ma :)

W Niemczech jest powszechna karta platnicza EC. Wg moich obserwacji 98% handlu
posiada terminale EC.

To sie juz nie nazywa EC od czasu zniesienia Euroczekow. To jest po prostu karta
platnicza danego banku z symbolem MAESTRO, ktory to symbol posiada kazdy lub
prawie kazdy terminal platniczy w RP.

gucia0, zmiluj sie kazdy normalny Niemiec ma konto
w banku. Jak go nie posiada, to ma gigantyczne klopoty.
Karta EC jest bezplatnym swiadczeniem banku niemieckiego, sluzy do pobierania
pieniedzy w bankomatach, obslugi konta w bankowych terminalach bez koniecznosci
posiadania konta inernetowego.
Nie wszyscy tylko chca , a moga, ta karta placic za zakupy.

Porażająca logika. Odpowiem w punktach, choć jestem pewien że nic to nie da, bo na tym forum przeważa logika typu "nie bo nie" albo "tak bo tak".

1) Ma sprzedawać towary, ale takźe usługi!
2) Bankomat to nie usługa bankowa. Równie dobrze mogłoby nie być terminali do kart bo Plaza to przecież nie bank albo nie być telefonów bo plaza to nie poczta.
3) W plazie są automaty telefoniczne a plaza na nich nic nie zarabia - zlikwidować.
4) Nie chcę płacić karta bo:
5) Kartą trwa to 10 razy dłużej niż gotówką (z bankomatu wyciągnę sobie raz)
6) Płacenie kartą mniej bezpieczne niż korzystanie z bankomatu. W szczególności gdy traci się z oczu kartę. W szczególności też przy transakcjach w imprinterach.
7) W bankomacie można sprawdzić saldo na koncie
8) Ludzie wcale nie płacą w kasach kartą tylko gotówką, sam widziałem
9) Gdyby wszyscy płacili kartami to kolejki w Piotrze i Pawle były 5 razy dłuższe.
10) Płacenie kartą wcale nie jest w interesach sklepów bo muszą płacić prowizję, sklepy zawsze wolą gotówkę więc w ich interesie powinno być zainstalowanie bankomatów.
11) Terminale POS dużo częściej padają niż bankomaty.
12) Gdy przestanie działać terminal albo okaże się że nie mam pieniędzy na koncie, albo bank popełni błąd i nie autoryzuje transakcji albo nie wpłyną środki na czas, albo wpłyną na inne konto, albo subkonto to jest problem gdy już ma się pełen koszyk zakupów albo przez 2 godziny wybierałem garnitur. Natomiast gdy problem pojawi się przy bankomacie można pomyśleć nad rozwiązaniem.

żeby to było proste
Niestety proste nie jest i w sumie mnie jest łatwiej.

1. Po pierwsze na podjazdy itp. są przepisy których oni nie egzekwują. Ale
przynajmniej jest podstawa prawna której można się czepiać (prawo budowlane).
Poszukaj może znajdziesz coś w jakimś prawie Bankowym że np. kino jesli ma
obroty powyżej iluś tam złotych to musi mieć terminale na kartę (a może od
ilości klientów) Albo może jakieś prawo mówi ze powyżej jakiejś powieżchni
handlowej powinien być bankomat. Ja takich przepisów nie znam bo w tym nie
siedzę.

2. Obawiam się że walczenie maluczkich jest bez sensu bo taka Plaz będzie nas
miała w d...

3. myślę że śmiało możesz pisać do gazet i TV na każdej stronie jest kontakt,
jesli mam coś doradzić to proponuję od razu im napisać formę artykułu wtedy
dziennikarz tylko robi parę telefonów żeby się upewnić (np. do dyrekcji plazy)
i drukuje to w gazecie. nacisk mediów jest lepszy niż pojedyńczych osób. Warto
w takim artykule podeprzeć się prawem (bardziej wiarygodne i rzetelne) i
podpisać się imieniem i nazwiskiem wraz z kom. (anonimy pewnie lądują w koszu)

4. Z tego co wiem to dziennikarze wiedzą o bankomatach bo jak byłem z nimi i
mówiłem że chyba nie są dostosowane (za wysokie) to mówili że słyszeli że nie
ma wogóle. Więc sprawdź gazety czy czasem już coś nie było w tej kwestii. temat
tyle razy poruszany na tym forum że chyba wyborcza mogłaby się zająć w końcu
czasem drukują w papierowym wydaniu teksty z Forum.

Dlatego myślę że pomysł z ot takim pójściem jest skazany na porażkę niestety :-(

Co możesz robić Visą Electron zależy od banku, który wydaje kartę. Visa
Electron Visie Electron równa nie jest. Jedną możesz płacić w internecie, przez
telefon, a niektórymi tylko wypłacisz gotówkę z bankomatu i zapłacisz tam gdzie
jest terminal elektroniczny. Nie można absolutnie zapłacić nią tam, gdzie jest
tylko imprinter. Niektóre banki wydają wypukłe karty debetowe do konta zamiast
elecronów, np. mBank i Multibank. Z innymi ofertami się nie spotkałem.

Bo poczcie nie uśmiecha się płacić haraczu bankowi i operatorowi terminali.
Ponad to karta płatnicza jest prywatnym, komercyjnym pomysłem i nie ma powodu by
takiego pośrednika brać przy płaceniu na poczcie.
Myślę , że wiele osób odstraszyłoby płacenie kartą, gdyby na nich bezpośrednio
przerzucić koszta takiej transakcji.

Przecież aparat to terminal.Monety nie są potrzebn
Przecież aparat to terminal. Monety nie są potrzebne. Wystarczy
wprowadzić swój identyfikator (np. 8-cyfrowy), PIN i rozmawiać. A za
rozmowę ściągną z konta klienta, bez względu na to, gdzie to konto
istnieje (w banku, u operatora komórkowego, w hipermarkecie, czy
innym podmiocie, który wydał kartę kredytową, możliwości jest dużo).
Już teraz można płacić telefonami komórkowymi, stacjonarnymi za
różne serwisy.
Z drugiej strony można odwrócić sytuację. Masz pieniądze, a
potrzebujesz zapłacić za coś (rozmowę telefoniczną, parking, bilet,
doładować jakieś konto, itd). Taki aparat na monety można
wykorzystać, żeby robić z niego płatności, nie tylko za rozmowy
telefoniczne (jak to jest obecnie). Można nawet nie mieć gotówki. W
połączeniu z drukarką, która wydrukuje bon płatniczy załatwia sprawę
braku komórki, karty kredytowej, czy gotówki. Np. zainstalowany w
knajpie pozwoli zadzwonić, zapłacić rachunek. Podobną funkcję
zaczynają spełniać bankomaty, tyle, że nie można przez nie pogadać.

Dziwne, że TP jeszcze nie wpadło na to, żeby wypuścić swoje karty
kredytowe, jak czynią to gó..ane markety. Wtedy klient miałby swoje
konto z dodatkowym dostępem przez telefon, co wyróżniałoby ofertę TP
od innych dostawców kont finansowych.

Operatorzy za wspólnym standardem płatności kom..
Moim skromnym zdaniem ten pomysł to nic innego jak kolejny sposób na wyciąganie
kasy za nic. Po co telefon ma robić za kartę płatniczą? Ciekawe, że to pseudo
konto nie jest oprocentowane, czyli zamrażamy kasę nic z tego nie mając a wydać
możemy w bardzo niewielu miejscach i to jeszcze płacąc za taką wątpliwą
przyjemność. Czy nie lepiej jest zostać przy koncie bankowym marnie
oprocentowanym (ale zawsze choć trochę) i do tego darmowym (można wybrać bank
oferujący darmowe konta) lub za np 2PLN/mc i do woli korzystać w bardzo wielu
miejscach, bez ograniczeń i z większym bezpieczeństwem. No i jeszcze kwestia
prywatności; nie dość, że operatorzy wiedzą z kim się kontaktujemy i gdzie
przebywamy to jeszcze chcą wiedzieć co kupujemy...? Osobiście jestem
zwolennikiem gotówki, nie zostawia takich śladów i na pewno kupię co chcę a nie
odejdę z kwitkiem bo terminal się popsuł. No i jest dyskretniej.

Rzadko się zgadzam z zupą, ale tu częściowo przyznam mu rację.
Wyjeżdżanie gdziekolwiek z kartą przy której w wypadku jakiejkolwiek
transakcji terminal musi się połączyć z systemem banku to idiotyzm.
Tu nawet nie chodzi o brak środków, ale o potencjalne awarie
systemu. Kredytówka nie stawia takich wymagań i dlatego jest
bezpieczniejsza i wygodniejsza w użyciu na drugim końcu świata.
A co do golasów - hmm... Widać bank ma do mnie zaufanie skoro
decyduje się pożyczać mi za darmo kilkadziesiąt tysięcy na 56 dni...

Kieszonkowcy, co gardzą gotówką
Uwaga
Witam pracuje jako specjalista od operacji i autoryzacji kart płatniczych.
Prawie wszędzie przez sprzedawców nie jest weryfikowany i sprawdzany podpis
na karcie z podpisem umieszczonym na wyciągu z terminala lub na rachunku z
kasy.
Najgorzej jest na stacjach benzynowych.
Prawie we wszystkich centrach autoryzacyjnych przy monitoringu transakcji
pracują pracownicy którzy tylko pobieżnie monitorują podejrzane transakcje a
policja bardzo niechętnie współpracuje z pracownikami centrów lub banków.
Dlatego złodzieje mają bardzo duże pole i możliwości do oszustw i kradzieży a
będzie jeszcze gorzej.

Kiedy sklep może zniszczyć kartę płatniczą
byloby dobrze gdyby polcard poinformowal sprzedawcow w jakich dokladnie
sytuacjach karte moga zniszczyc. ja mam zagraniczna karte debetowa na ktorej
jest numer 9-cyfrowy (w odroznieniu od 16-cyfrowego nr karty kredytowej)i w
momencie placenia system dodaje sam od siebie te brakujace 7 cyfr (kod banku
itp.) co powoduje, ze numer na karcie (czesciowo) nie zgadza sie z numerem,
ktory wyswietla sie na terminalu. I juz mi sie kilka razy zdarzylo, ze pani w
sklepie mi chciala karte przeciac, mimo ze transakcja jest zaakceptowana, pin
sie zgadza itp. Generalnie oczywiscie to bardzo dobrze, ze to kontroluja, ale
potrzebne sa jasne zasady, takze taka zeby w razie watpliwosci dzwonili do
polcardu zamiast samemu podejmowac decyzje...

PolCard wyjaśnia tę sytuację w sposób łatwy i jednoznaczny: jeśli terminal wyświetla komunikat "Zatrzymaj kartę" to OBOWIĄZKIEM sprzedawcy (akceptanta) jest zastosowanie się do polecenia banku (bo to bank, albo samodzielnie, albo poprzez STIP-a /autoryzacja zastępcza/ taki polecenie wydaje, a centrum autoryzacyjne tylko pośredniczy w przekazaniu tego komunikatu pomiędzy wystawcą karty a akceptantem). W każdym innym przypadku za realizację transakcji taką kartą poniesie odpowiedzialność punkt handlowy. Tak więc sklep jeśli otrzymał tylko na wyświetlaczu komunikat "Zatrzymaj kartę" zrobił właściwie przecinając kartę (winien to jednak zrobić w taki sposób, by zniszczyć pasek magnetyczny). I nie musi się pytać osoby posługującej tą kartą, czy może to zrobić czy też nie, bo karta nie jest własnością osoby się nią posługującą, a jest własnością banku emitenta. I to wszystko w tej prostej sprawie.

zorientowany

Wiem o tym ale nasz Kolega uparł sie mieć wypłatę wykonaną bez d.o. , co jest
możliwe gdy popieramy z bankomatu lub kartą (wypukłą) w oddziale banku. Nie
widział on innego wyjścia. A pawilon spozywczy PSS z terminalem ma w
odleglości 20 m od swojej pracy.
Podjąłem jednak temat podpisu elektronicznego (na forum Banki )dla wlasnej
ciekawości jak ta ustawa funkcjonuje.
Pozdrawiam Cie Koziorożko.

PS. Dowiedziałem sie w PKO BP, że dziś już wszystkie bankomaty ( 6 szt) PKO BP
SA w Zamościu są sprawne.

Jeszcze nowe informacje (KORYGUJĄCE) nt. terminali (POS) w budynkach
niektorych oddziałów PKO BP. Jeśli jest taki terminal to obsluguje wszystkie
karty Visa i Mastercard. Do wczoraj opłata za wypłatę wynosila 0,50 zł, a od
dziś 0,2% od kwoty wypłacanej.
Oznaczało by to , że nasz Kolega (gyby wiedział) mógł w sytuacji kiedy bankomat
był chwilowo nieczynny, wypłacić sobie forsę kartą z tego bankowego
terminala , za 0,50 gr.
m
m

To i tak pół biedy. Jak miałem podobną sytuację w mBanku, kiedy to unieważniono
mi wszystkie karty zostawiając bez pieniędzy. Przez dwa dni telefonowania na
mLinię wciskano mi, że wszystko jest w porządku i to pewnie awaria terminala.
Dopiero po sprawdzeniu wszystkich terminali i bankomatów w okolicy wycisnąłem
informację, że karty zablokowano, bo istniało ryzyko wykradnięcia danych. Na
pytanie czy kartę mogłem narazić na skopiowanie w którymś bankomacie
dowiedziałem się, że dotyczy to większej liczby klientów (czyli ewidentna wina
banku). Spytałem co mam zrobić bez pieniędzy? Uprzejmie konsultantka
zaproponowała, że mogę zamówić nową kartę zupełnie za darmo (sic!), powinna
przyjść w ciągu tygodnia.

jak zrobic punkt placenai karta
witam. chcialbym wprowadzic w hurtowni możliwość płacenia kartą. do kogo mam
się zwrocić -firm oferujących karty o udostępnienie terminala, banku, w ktorym
mam konto, czy kogoś innego. za pomoc z gory dziekuje. aha jakie są
przybliżone koszty obsgługi. pozdr